Strona 1 z 1

A$AP Rocky - TESTING (2018)

: 20 kwie 2019, 15:46
autor: instinkt
OKŁADKA
Obrazek
1. Distorted Records
2. A$AP Forever (feat. Moby, T.I. & Kid Cudi)
3. Tony Tone
4. Fukk Sleep (feat. FKA Twigs)
5. Praise The Lord (Da Shine) [feat. Skepta]
6. CALLDROPS (feat. Kodak Black)
7. Buck Shots
8. Gunz N Butter (feat. Juicy J)
9. Brotha Man (feat. French Montana)
10. OG Beeper
11. Kids Turned Out Fine
12. Hun43rd
13. Changes
14. Black Tux, White Collar
15. Purity (feat. Frank Ocean)


https://itunes.apple.com/us/album/testing/1387635013
SPOTIFY
album został wydany w najchujowszym możliwym momencie (przy Daytonie i szturmie GOOD Music) i miał jeden z najchujowszych rolloutów w historii - wieczne obsuwy, "pojebany" event promocyjny który tylko wywołał ciary żenady
możecie zobaczyć go tutaj jak ktoś nie widział
https://www.youtube.com/watch?v=LEnYpLaWW0k


najbardziej niedoceniona płyta zeszłego roku przyćmiona przez modern-day klasyk Daytone? czy jednak flop dekady z ledwie kilkoma ciekawymi traczkami?

Re: A$AP Rocky - TESTING (2018)

: 20 kwie 2019, 17:14
autor: koniec
kilka świetnych tracków (Fukk Sleep, ASAP Forever, Praise Tha Lord, Purity) a reszta średniawka, czyli identycznie jak na każdym albumie Rockiego od czasu klasycznego mixtejpu

Re: A$AP Rocky - TESTING (2018)

: 05 maja 2020, 2:11
autor: Nedvved
No ciężko się nie zgodzić że nierówna jest ta płyta, dorzuciłbym do wyżej wymienionych Tony Tone, ale faktycznie całokształtowo nie do końca tu wszystko zagrało.

Ale to wejście na bit Franciszka w Purity :bowdown:

Re: A$AP Rocky - TESTING (2018)

: 10 maja 2020, 19:37
autor: RappSnitch
Gdy usłyszałem single podjarałem się mocno, ale po odsłuchu zawiodłem się, mocny średniak. A szkoda bo Rocky od czasów pierwszego albumu według mnie nie wydał nic ciekawego

Re: A$AP Rocky - TESTING (2018)

: 10 maja 2020, 20:04
autor: vampmoney
okropny album, szkoda bo debiutancki mixtape był super a i na legalnym debiucie z dwa kawałki były niczego sobie, potem już kompletnie nie moje klimaty

Re: A$AP Rocky - TESTING (2018)

: 10 maja 2020, 23:32
autor: Yayo
Ten projekt to niewypał nie licząc zajebistych singli niestety.
RappSnitch pisze: 10 maja 2020, 19:37 szkoda bo Rocky od czasów pierwszego albumu według mnie nie wydał nic ciekawego
Moim zdaniem drugie oficjalne solo to sztos, o wiele bardziej nawiązuje do debiutanckiego mixtapu + świetne featy - w szczególności UGK, ale ten cały Joe Fox też dał radę mocno. O wiele lepsze od "Long.Live.A$AP", polecam dać jeszcze szansę, ja jak się przekonałem to długo katowałem ten album ;)

Re: A$AP Rocky - TESTING (2018)

: 11 maja 2020, 4:35
autor: Julio
Mierny album z którego nic nie pamiętam poza srogim rozczarowaniem. Szkoda bo zawsze lubiłem Rockiego. Debiut legalny mega klimatyczny. Ogólnie tu mamy typowy schemat takich raperów, co płyte zjazd formy, a było tak dobrze na początku.

Re: A$AP Rocky - TESTING (2018)

: 11 maja 2020, 4:57
autor: baqlashan
o jakości live love asap najlepiej świadczy fakt że w 2012 prognozowano że rocky będzie nowym kanye westem, no ale to było w czasach gdy kserował sgp 1:1 więc nie dziwota że ta jego adaptacja phonkowego wajbu chwyciła

Re: A$AP Rocky - TESTING (2018)

: 11 maja 2020, 9:56
autor: kshaq
A ja się nie zgodzę. Nie wracam często do tego albumu, w życiu bym nie powiedział, że był mierny :dunno: może Rocky czasem zagalopował i gubił się we własnych eksperymentach, ale dalej dał na nim dawkę solidnych tracków, których do dzisiaj słucham z przyjemnością.

Re: A$AP Rocky - TESTING (2018)

: 11 maja 2020, 10:24
autor: Papys
Praise the lord to jest taki sztos, że szok. Piękna sprawa. A co do całości materiału, to chyba nigdy nie przesłuchałem w pełni bo się odbiłem od tego na premierze.

Re: A$AP Rocky - TESTING (2018)

: 11 maja 2020, 10:27
autor: przedszkolanek
kshaq pisze: 11 maja 2020, 9:56 A ja się nie zgodzę. Nie wracam często do tego albumu, w życiu bym nie powiedział, że był mierny :dunno: może Rocky czasem zagalopował i gubił się we własnych eksperymentach, ale dalej dał na nim dawkę solidnych tracków, których do dzisiaj słucham z przyjemnością.
coś takiego bym napisał, przeciętna płyta, ale lepsza niż się większości wydaje
co istotne zupełnie nie wchodzi jako całość, więc pewnie dlatego takie opinie

Re: A$AP Rocky - TESTING (2018)

: 11 maja 2020, 10:56
autor: zuperhero
już kiedyś pisałem w innym temacie podobnego posta- wydanie pierwszego oficjalnego solo pokazało że Rocky oprócz bycia dynamicznym młodzieńcem z ładną buzia, niestety nie oferuje nic specjalnego- jest pusty w środku, jeśli chodzi o jakiś własny styl/charakter/treść, na pierwszym mixtapje było to zamaskowane tym że jest nowy i kopiuje od sgp (który nie miał takiej ogólnej rozpoznawalności) ale już kolejne produkcje to jest zbiór jakiś losowych tracków z różnych klimatów bez większego ładu i składu, oczywiście na ładnych kurwa bitach, z okej flow i wgl fajnie wyprodukowane ale to wciąż tylko wydmuszka (w sensie kilka tracków jest spoko ale jako całość strasznie miałkie)

Re: A$AP Rocky - TESTING (2018)

: 11 maja 2020, 11:23
autor: instinkt
ALLA out now

Re: A$AP Rocky - TESTING (2018)

: 11 maja 2020, 14:47
autor: vampmoney
baqlashan pisze: 11 maja 2020, 4:57 o jakości live love asap najlepiej świadczy fakt że w 2012 prognozowano że rocky będzie nowym kanye westem, no ale to było w czasach gdy kserował sgp 1:1 więc nie dziwota że ta jego adaptacja phonkowego wajbu chwyciła
jak to ktoś pięknie napisał
SpaceGhostPurrp is underground Kanye West

Re: A$AP Rocky - TESTING (2018)

: 11 maja 2020, 16:37
autor: Kacper
Bardzo nierówna płyta, podobnie z resztą jak ALLA, Rocky zawsze ma z tym problem. Idealna żeby wyciąć parę traków i słuchać ich w kółko. Praise The Lord to jego top utworów

Re: A$AP Rocky - TESTING (2018)

: 24 mar 2025, 16:35
autor: przedszkolanek
instinkt pisze: 20 kwie 2019, 15:46 najbardziej niedoceniona płyta zeszłego roku przyćmiona
this
przedszkolanek pisze: 11 maja 2020, 10:27
kshaq pisze: 11 maja 2020, 9:56 A ja się nie zgodzę. Nie wracam często do tego albumu, w życiu bym nie powiedział, że był mierny :dunno: może Rocky czasem zagalopował i gubił się we własnych eksperymentach, ale dalej dał na nim dawkę solidnych tracków, których do dzisiaj słucham z przyjemnością.
coś takiego bym napisał, przeciętna płyta, ale lepsza niż się większości wydaje
co istotne zupełnie nie wchodzi jako całość, więc pewnie dlatego takie opinie
z tym też bym się zgodził

słucham sobie tak z doskoku pojedynczych traków ostatnio i no bengerek na bengerku, aż się sam trochę zaskoczyłem, nawet takie mniej zapadające w pamięć numery jak buckshot, hun4rd czy black tux, white collar wchodzą na miękko i z poślizgiem, szkoda tylko że sundress nie weszło na album
mam jednak wrażenie, że jakby to puścił teraz jeszcze raz po kolei, to byłoby gorzej w odbiorze
aczkolwiek jak mi czasami wleci jakiś numer rockiego z lat 2011-2015 to jednak czuć pewną różnicę, więc się nie dziwię, że komuś się może nie podobać, zwłaszcza że album jest dość mocno upopiowony nawet w porównaniu do alla i lla 2013
trochę wyszedł strumień myśli, nawet pasuje do płyty, heh