Tracklista:
1. MetRyka
2. Dzięki Hiphop
3. Co się dzisiaj liczy
4. Następnym razem
5. Ludzie
6. Podwójna moralność
7. Może trzeba było
8. Z małej chmury duży deszcz
9. Pomoc
10. Czy czasem masz tak?
11. Po za schemat
12. Tlen
13. Palimy rope
14. Nie bójcie się marzyć
małach jest kozakiem w produkcji, ale chłopaki z płyty na płytę coraz bardziej tracą ten uliczny sznyt, te albumy robią się takie bez koloru. dwoma pierwszymi płytami się okrutnie jarałem, trzecia też była niezła, ale jednak czegoś mi tam brakowało. projekt independent przesłuchałem dwa-trzy razy i już nie wracam. po singlach spodziewam się tego samego po tej płycie. niby dobry bit, dobra nawijka, niby wszystko styka, no ale jednak jakoś tak zresztą po tym temacie też widzę, że zainteresowanie małachem i rufuzem spadło
swoją drogą, na koncertach radzą sobie naprawdę zajebiście
Ogólnie płyta jest fajna, ale jednak różnica między Małachem a Rufuzem na korzyśc tego pierwszego stała się już kolosalna, przez to nie mogę Rufuza do końca wysłuchać za nic.