Jeden z userów podesłał mi filipińskie rapsy, czym przypomniał mi o tym bardzo konkretnym numerze
Hernâni - Punchlines For Days 01 (Video Oficial) (2017)
Spoiler
i pomyślałem, że może przydałby się taki temat, gdzie swoje miejsce znalazłby drill z całego świata, jak np. ten mozambicki numer.
Nie wiem czy temat się przyjmie czy padnie, ale jako że jest tu trochę drillowych świrów, to liczę, że się jako tako rozhula.
To jak tam panowie u was, znacie albo słuchanie jakiś drill spoza Chicago czy UK?
Drill to jest w ogóle fenomen, kto by się spodziewał, że po tym jak połowa świrów z chiraqu została odstrzelona, druga połowa dostała w chuj wysokie wyroki, a keef zwariował i zaczął nagrywać rzeczy typu bftd2 ten gatunek jeszcze wróci z taką mocą, piękna sprawa chyba jeszcze nie było takiego podgatunku w rapie który wróciłby z taką mocą, cloud zdechł szybciutko, mafioso rap został zamknięty jednym albumem w 1995, mumble imo też powoli się zawija. Ale gdzieś kiedyś na yt pod którymś z drillowych klasyków przeczytałem imo bardzo ciekawy komentarz i trafiający w sedno komenciak, mianowicie w okresie w którym drill wystrzelił w górę murzyni z ulic mieli powoli dość rapów spod znaku mmg, young money i reszty panów, powoli przestały trafiać do nich teksty o jebaniu modelek na jachtach i sikaniu szampanem w nocnych klubach, i wtedy wstrzelił się w rynek keef, biedny murzyn z chujowej dzielnicy w prostych słowach nawijający o tym co tu się dzieje naprawdę #eldo, panowie z nizin społecznych na bank łatwiej mogli się utożsamiać z nim niż z drejkiem czy tam innym wyjcem. Dlatego sądzę, że jeżeli gdzieś na świecie są murzyni strzelający do siebie tam prędzej czy później ktoś nagra coś drillowego
Re: drill international
: 19 sty 2020, 19:07
autor: przedszkolanek
Whtn pisze: ↑19 sty 2020, 18:52
cloud zdechł szybciutko...mumble imo też powoli się zawija
w sensie ścisłym i owszem, ale wpływy w emo czy takim contencie który robi carti są mocne, mumbla też bym nie skreślał
Whtn pisze: ↑19 sty 2020, 18:52
i wtedy wstrzelił się w rynek keef, biedny murzyn z chujowej dzielnicy w prostych słowach nawijający o tym co tu się dzieje naprawdę #eldo, panowie z nizin społecznych na bank łatwiej mogli się utożsamiać z nim niż z drejkiem czy tam innym wyjcem. Dlatego sądzę, że jeżeli gdzieś na świecie są murzyni strzelający do siebie tam prędzej czy później ktoś nagra coś drillowego
prawda, to w ogóle jest prawidłowość w rapie ulicznym, imo nie ma przypadku w tym, że drill ukształtował się i eksplodował po kryzysie 2008