1. Intro
2. Coś Tam Jest
3. Sprzeciw Czy Za? (ft. Iza)
4. Na Spidzie
5. O Trzech Takich...
6. Skit
7. Każdy Ma Swój Oldschool
8. Azyl (ft. Fu, Pono)
9. Plany
10. Szczyt (ft. RDW)
11. Gra Świateł
12. Suczki (ft. Mezo, Szad)
13. Kraj Raj
14. Niesmak
15. Skit - Emeryt
16. Złapać Pion
17. (Ś)wiadomości (ft. 52 Dębiec)
18. WLKP
19. Prośba
Może niektórzy mnie skrytykują, ale dla mnie to zajebista płyta. Czasy, kiedy Ascetoholix byli uważani za integralną część polskiego rapu - na gościnkę zaprosił ich sam Peja, Doniu trzaskał mega bity i zajmował się mixem wokali (Dillegal Studio), trafiali na składanki hip-hopowe obok Peji, OSTR-ego czy Tymona. Są tutaj cukierkowe "Suczki", ale jest też wiele konkretnych utworów. Warto zwrócić uwagę na gości, wśród których są reprezentanci ulicy: Fu, Pono (ZIP Skład/Zipera) i RDW. Kto katował z Was "Na spidzie"? Kto "Suczki"? A kto inne utwory? Na koniec dodam, że wiele albumów, których autorzy później poszli w komercyjną papkę jest bardzo dobrych, a tego o niektórych nowych albumach z rapu nie da się powiedzieć...
Re: Ascetoholix - Apogeum (2003)
: 09 sty 2020, 18:01
autor: mateko
Hej suczki...
Re: Ascetoholix - Apogeum (2003)
: 09 sty 2020, 18:07
autor: Kutendo95
Dla mnie asceci to bardziej dzieciństwo niż molesta czy inne wzgórze
Re: Ascetoholix - Apogeum (2003)
: 10 sty 2020, 8:29
autor: Jose
Kutendo95
nic dziwnego
Dla mnie to samo zresztą.
Re: Ascetoholix - Apogeum (2003)
: 10 sty 2020, 9:03
autor: Bolo
Kto nie bujał się przy suczkach ten kutas
Re: Ascetoholix - Apogeum (2003)
: 10 sty 2020, 9:04
autor: Ema
suczki wyjebany numer,refren pieknie sie wkrecał szcególnie jak sie było najebanym. polska oczywiscie wtedy nie była gotowa na takie numery
Re: Ascetoholix - Apogeum (2003)
: 10 sty 2020, 10:57
autor: sugarhill_notausgang
Niby KIEDY Polska nie była gotowa na numery z refrenem RA RA RA RA RAAAAAAAAAAA... Zawsze była gotowa i zawsze disco polo się pięknie sprzedawało, co potwierdza tylko sukces tego singla.
Ale najpierw na singiel dano naprawdę fajny numer "Plany", który miał śmieszny refren, ale ciekawy melodyjny beat i udany teledysk. Dodajmy, numer przepięknie sparodiowany przez Tedego na mixtape BUHHA Volumin II: George W. Buhh, który zamienił go w dis na swojego sąsiada z bloku.
Re: Ascetoholix - Apogeum (2003)
: 11 sty 2020, 7:09
autor: MalinowyJogurt
No co tu dużo mówić, dla mnie jest to klasyk i tak jak u Kutendo95 jest to większy klasyk niż Molesta pewnie przez ten sam rocznik byku. Kiedyś dostałem jakąś płytę składankę z bravo czy innego syfu gdzie były rapowe klipy i były tam "Plany" oraz jeden extra klip "Umiejętności"(sprawdźcie to) i mega się zajarałem. Z kuzynem w wieku 10 lat jak katowaliśmy video "Na spidzie" to sobie wyobrażaliśmy jak to by było zajebiście być takim Liberem, siedzieć w basenie i mieć dwie duperki obok siebie a potem pomóc ziomeczkowi na siłowni i pośmigać furką, no za dzieciaka robiło to wrażenie. "Coś tam jest" i "Gra świateł" to według mnie również bardzo dobre utwory.
Re: Ascetoholix - Apogeum (2003)
: 11 sty 2020, 7:17
autor: baqlashan
na spidzie największy klasyk, dla mnie to jest pierwsze skojarzenie z dzieciństwem jesli chodzi o polski rap
Re: Ascetoholix - Apogeum (2003)
: 22 sty 2022, 19:08
autor: arboozrap
Piękny album, o wiele lepszy niż obecne produkcje z SB Maffiji i różnych Żabsonów. Czym się różni tak mocno propsowana Głucha noc Peji od mocno hejtowanych Suczek Ascetów? Zawsze mnie to zastanawiało.
Re: Ascetoholix - Apogeum (2003)
: 22 sty 2022, 19:24
autor: aleksy
aleksy pisze: ↑22 sty 2022, 17:07
doniu był kozak, czasem sb do niego wracam, ostatnio np. słuchałem monologimuzyka i świetna jest ta płyta, ziomek ma ciekawe flow, pomysły, potrafi zanucić (suczki nanana, gdy zbudzi nas dźwięk potłuczonego szłaaaaa ), kuma, że to zabaw, ma luz, żart i dystans, jedna z ofiar truskulofaszyzmu, jak kiedyś dojdzie do sprawiedliwych sądów, to truskulowi zbrodniarze postawią mu dom na karaibach czy coś
przekleję post z innego tematu, akurat punktem wyjściowym jest inna płyta, ale ogólnie chodzi o donia
ja właśnie na słuchawkach ten album, prawdziwi rap napierdala jak pojebany
na spidzie jak wlecialo! przedtrack
Re: Ascetoholix - Apogeum (2003)
: 22 sty 2022, 21:05
autor: GoodStuff
Doniu producent to byl kot,Kazdy ma swoj oldschool i Plany i Randori z Na legalu plyta nierowna natomiast zdecydowanie za duzy hejt sie wylal na nich
"Suczki" super, ale "Na spidzie" było wtórne, z wtórnym refrenem i fatalnym, wiejskim klipem (mimo że robił go Staszek "Szybki jest" Mąderek)
Re: Ascetoholix - Apogeum (2003)
: 22 sty 2022, 23:40
autor: edenmar
aleksy pisze: ↑22 sty 2022, 17:07
jedna z ofiar truskulofaszyzmu, jak kiedyś dojdzie do sprawiedliwych sądów, to truskulowi zbrodniarze postawią mu dom na karaibach czy coś
cudowne zdanie, szczerze mnie rozbawiło propsy, taka prawda jak się na to patrzy z perspektywy czasu
Re: Ascetoholix - Apogeum (2003)
: 23 sty 2022, 20:18
autor: Konesermuzyki
Oni Nigdy nie nagrali słabego albumu , solowe też są ok , suczki to był mega hit , znam osoby co słuchają klasyki rapu z nowego Jorku i uważają do dzisiaj że to dobry luźny hip hopowy numer , przynajmniej refren był śpiewany bez polepszacze i autotune oraz nie zrobione to na siłę było , kawałki Azyl i Gra Świateł miały być singlami i teledyskami po Planach , ale poszły na to inne .
Re: Ascetoholix - Apogeum (2003)
: 23 sty 2022, 20:22
autor: azar
najwazniejsze, ze tjuna nie bylo znam osoby co maja rozum i godnosc czlowieka i do dzis uwazaja to za gowno obesrane
Re: Ascetoholix - Apogeum (2003)
: 23 sty 2022, 20:28
autor: arboozrap
azar pisze: ↑23 sty 2022, 20:22
najwazniejsze, ze tjuna nie bylo znam osoby co maja rozum i godnosc czlowieka i do dzis uwazaja to za gowno obesrane
ale zwrotkę Szada to Ty szanuj z tego!
Re: Ascetoholix - Apogeum (2003)
: 24 sty 2022, 15:17
autor: talerz
(Ś)wiadomości to jest przecież taki przechuj, że do teraz dobrze się tego słucha.
Ogółem płyta całkiem wporzo jak na tamte czasy, taki solidny rapik z przebłyskami niesprawiedliwie oceniony przez wybór jednego singla.
No ale wtedy inni mieli monopol (he-he) na prawdę i mówienie ludziom co ma im się podobać i co nie, był też zaszczaniec, który na tym etapie opierał swoją karierę i zasięgi (śmiesznie to brzmi w kontekście 2003) na podgryzaniu bardziej popularnych (czy lepszych to kwestia dyskusji) raperów, a 18 lat później nagrywa tak pretensjonalne gówno, że przy tym nawet jakieś MezoKaczyZobaczysz nie brzmi tak tragicznie.
Re: Ascetoholix - Apogeum (2003)
: 24 sty 2022, 15:27
autor: arboozrap
talerz pisze: ↑24 sty 2022, 15:17
był też zaszczaniec, który na tym etapie opierał swoją karierę i zasięgi (śmiesznie to brzmi w kontekście 2003) na podgryzaniu bardziej popularnych (czy lepszych to kwestia dyskusji) raperów, a 18 lat później nagrywa tak pretensjonalne gówno, że przy tym nawet jakieś MezoKaczyZobaczysz nie brzmi tak tragicznie.