Nie ma chyba osoby, która by nie znała tego wydawnictwa. Totalny kamień milowy warszawskiego rapu i pierwsze pełne wydawnictwo (nie licząc utworów 1kHz ze składanek), na którym szerzej zaprezentował się nie kto inny jak Jacek Graniecki, czyli raper Tede. TDF to bez wątpienia jedna z najbardziej barwnych postaci polskiej rap sceny, która zasługuje na status żywej legendy. Kto nie popijał sobie drinka z parasolkę w letnie dni słuchając '40 stopni w cieniu'?
Re: Trzyha - Wuwua (1997)
: 31 gru 2019, 17:59
autor: Hytry Wałek
uwielbiam ten materiał. swego czasu, deseczka i ta beztroska nie do odzyskania. teraz jak jestem wkurwiony to odpalam MamMoc i... nakręcam się jeszcze bardziej. nie sprzedawaj tego.
Re: Trzyha - Wuwua (1997)
: 01 sty 2020, 16:15
autor: lysy
"na ten sam temat" nie było na tej kasecie?
Re: Trzyha - Wuwua (1997)
: 01 sty 2020, 16:19
autor: arboozrap
lysy pisze: ↑01 sty 2020, 16:15
"na ten sam temat" nie było na tej kasecie?
Nie. Ten utwór pochodzi ze składanki "Wspólna Scena" (1997, RRX).
Pozdrawiam.
____
To jest piękny klasyk! Co tak mało komentarzy?
Moje faworyty to: "Wyłącz Mikrofon II", "40° W Cieniu" i "WuWuA"
Re: Trzyha - Wuwua (1997)
: 12 kwie 2020, 18:20
autor: handziak
"on w dwumilionowym mieście sprzedał tych demówek 500
masz odpowiedź ile osób ciebie grało, i nic więcej"
Re: Trzyha - Wuwua (1997)
: 16 kwie 2020, 20:34
autor: MaciejNWJ
taki artefakt znaleźliśmy ostatnio z Jackiem podczas porządków
Re: Trzyha - Wuwua (1997)
: 16 kwie 2020, 20:57
autor: daveyo
hmm ciekawe kto kolekcjonował takie kasety na forum, ma ktoś jakiś pomysł, bo wypadło mi z głowy
Re: Trzyha - Wuwua (1997)
: 16 kwie 2020, 21:54
autor: Hyperborea
Do dziś z czystym sumieniem mogę to nazwać jednym z najlepszych albumów w polskim rapie. Spokojnie w moim prywatnym top 5, kurewsko świeży materiał, gdzie od błyskotliwości i fajnych linijek aż się roi. Z każdego kawałka można wyciągnąć jakieś fajne wersy. Niektóre się mocno zestarzały, do tego stopnia, że już kilkanaście lat temu mogły co najwyżej budzić poczucie żenady, ale z ust TDF-a i Ceubiny, na takich bitach, przy takim garażowym brzmieniu jarają mnie do dziś.
Z czystym sumieniem mogę napisać, że to moja ulubiona płyta Tedego. Szkoda, że Ceubina tak szybko odszedł, bo to był nieodżałowany talent i dużo lepiej by się słuchało Tedego w duecie z nim niż z Numerem. Chociaż featuring Numera w "Skojarz to" zajebisty
W ogóle... padam ze śmiechu, jak czytam, że pierwsze bragga w Polsce to był Snuz czy Killaz Group. To było wcześniej, a Ein Killa Hertz był jeszcze wcześniej. Chyba Ein Killa Hertz był pierwszy.
Re: Trzyha - Wuwua (1997)
: 16 kwie 2020, 22:02
autor: Luxair
Znam tylko 40 stopni w cieniu i Mam moc - oba wspaniałe kawałki.
Re: Trzyha - Wuwua (1997)
: 22 kwie 2020, 15:42
autor: arboozrap
Zaktualizowany został odsłuch w najlepszej jakości.
Re: Trzyha - Wuwua (1997)
: 22 kwie 2020, 15:52
autor: lysy
[mention]arboozrap[/mention] dzięki za te wrzute, fajnie tego posłuchać w takiej wersji
Re: Trzyha - Wuwua (1997)
: 23 kwie 2020, 20:21
autor: wuiru
handziak pisze: ↑12 kwie 2020, 18:20
"on w dwumilionowym mieście sprzedał tych demówek 500
masz odpowiedź ile osób ciebie grało, i nic więcej"
tylko, że w tamtych czasach rysiek nie sprzedawał 500 kaset w 30 milionowym kraju
No ale weźmy pod uwagę to, że WuWuA to nielegal wydany własnym sumptem, którego oficjalnie było 500 egzemplarzy, a też był przegrywany w niezliczonych ilościach i udało mu się dotrzeć do innych części Polski. Natomiast Zwykła Codzienność to oficjalnie wydany album przez wytwórnię i proste, że nakład był większy i był on w sprzedaży ogólnopolskiej.
Re: Trzyha - Wuwua (1997)
: 24 kwie 2020, 12:12
autor: lysy
wuiru napisał, że rychu nie sprzedał 500 kaset, to mu odpowiedziałem, że sprzedał
Re: Trzyha - Wuwua (1997)
: 24 kwie 2020, 12:42
autor: arboozrap
lysy, spoko, a odsłuchałeś Killazów, których też wrzuciłem w świetnej jakości?
Re: Trzyha - Wuwua (1997)
: 24 kwie 2020, 12:59
autor: jajca
zgrywałeś ich z kasety w bezstratnej jakości?
Re: Trzyha - Wuwua (1997)
: 24 kwie 2020, 13:01
autor: arboozrap
Nie ma innej opcji, tylko w takiej jakości trzeba to wszystko archiwizować. Niedługo pojawi się więcej unikalnych pozycji, także czekajcie. Tak btw. to zgrywaniem zajmował się mój znajomy, Robert.
Re: Trzyha - Wuwua (1997)
: 24 kwie 2020, 13:19
autor: lysy
arboozrap pisze: ↑24 kwie 2020, 12:42
odsłuchałeś Killazów, których też wrzuciłem w świetnej jakości?
tak, chociaz w przypadku killazów to oryginalne brzmienie mi pasowalo. ale trzyha dużo zyskało na takim remasterze, bo oryginał męczył tym szumieniem
Re: Trzyha - Wuwua (1997)
: 24 kwie 2020, 13:20
autor: arboozrap
lysy, ale tu nie było żadnego remasteru, ot surowe zgranie z oryginalnej kasety tak samo w Killazach