Strona 1 z 4

Peja/Slums Attack - Na legalu? (2001)

: 28 lis 2019, 19:47
autor: Korben Dallas
Aż dziwne, że ta płyta nie ma tutaj tematu. Nadrabiam więc zaległości, a dzień nieprzypadkowy, gdyż dzisiaj mija 18 lat od debiutu tego krążka. Opus magnum Ryśka, płyta, której słucham do teraz.

Okładka:
Spoiler
Obrazek


Tracklista:

1. Dla ludzi (Skit)
2. Właściwy wybór
3. Być nie mieć (Ft. Wiśniowy)
4. Nie-kocham hip hop
5. Kolejny stracony dzień
6. WOS
7. I moje miasto złą sławą owiane... (Ft. Ascetoholix, Hans, Lutawhuiklik, Mezo, Owal/Emcedwa & Wiśniowy)
8. Dla frajerstwa (Skit)
9. Jest jedna rzecz
10. Bit w bit (Skit)
11. Głucha noc (Ft. Medi Top Glon & Mientha)
12. Randori (Ft. Doniu)
13. Mój rap, moja rzeczywistość
14. O tym, co było i o tym, co jest teraz (Ft. Iceman)
15. Dario Invader Poland
16. Jest jedna rzecz (dla ulicy RMX)

Odsłuch:

https://www.youtube.com/watch?v=HqC63jM ... xgQ1l7h7Wt

A wy co sądzicie o tym krążku?

Re: Peja/Slums Attack - Na legalu? (2001)

: 28 lis 2019, 19:56
autor: zemsta1kadluba
Klasyk, plyta która wciąż dobrze hula i ma wiele swietnych numerów, no i fenomen Głuchej Nocy granej w każdym klubie.

Re: Peja/Slums Attack - Na legalu? (2001)

: 28 lis 2019, 20:01
autor: mlodyperkez
jak sie cos przyklei do lapy to sprzedam

Re: Peja/Slums Attack - Na legalu? (2001)

: 28 lis 2019, 20:04
autor: daveyo
Płyta klasyk aż człowiek się uśmiechnął jak zobaczył temat. Ile tu jest świetnych kawałków, fajnie czasem wrócić.

Re: Peja/Slums Attack - Na legalu? (2001)

: 28 lis 2019, 20:05
autor: Travson
Moja pierwsza rap płyta, kiedyś bym poleciał z pamięci :bowdown: Piękne bity i Rysiu z autentyczną charyzmą, byłem gówniakiem i nie rozumiałem połowy treści ale słuchałem całymi dniami na przemian z Eminem Show xD Na każdej kolejnej płycie Penera jednak czegoś mi już brakowało

Re: Peja/Slums Attack - Na legalu? (2001)

: 28 lis 2019, 20:09
autor: KillerCroc
To co się wyczynia w Kolejny Stracony Dzień to coś pięknego. Rychu w życiowej formie, Na Legalu topka jego twórczości, kiedyś słuchałem bardzo często teraz okazyjnie wracam do pojedynczych numerów ale mają w sobie coś że mimo wszystko chce mi się do nich wracać.

Biały chłopak z czarną muzą na japońskim systemie

Re: Peja/Slums Attack - Na legalu? (2001)

: 28 lis 2019, 22:50
autor: jajca
Życiowka penera, ale goscinki dość srogo zanizaly poziom (mimo pierwszego w Polsce niuskulu i pierwszego w Polsce mumble rapu)

Re: Peja/Slums Attack - Na legalu? (2001)

: 29 lis 2019, 20:23
autor: Zarzi
Fajnie się zestarzała nawet ta płyta w porównaniu do innych klasyków. Mój rap, moja rzeczywistość mogło by spokojnie lecieć w Radio Los Santos.

Re: Peja/Slums Attack - Na legalu? (2001)

: 29 lis 2019, 20:30
autor: Kutendo95
Za gimbazy i podstbazy się katowało, ta płyta jest tak dobra że nie ma tam słabego kawałka

Re: Peja/Slums Attack - Na legalu? (2001)

: 29 lis 2019, 21:15
autor: gogi
tak w ogóle jak odpalam mój rap, moja rzeczywistość i słyszę w dzisiejszych czasach praca stanowi przywilej czy chcesz wiedzieć co mi się marzy? stworzenie nowych miejsc pracy to zastanawiam się który z ulicznych, mainstreamowych raperów mógłby obecnie wypuścić jako singiel utwór, że tak to określę, zaangażowany społecznie
Spoiler
jarzysz?
Spoiler
jarzysz?
Spoiler
kurwa, jarzysz?
sama płyta oczywiście klasyk który godnie się zestarzał

Re: Peja/Slums Attack - Na legalu? (2001)

: 29 lis 2019, 21:26
autor: zemsta1kadluba
Peja miał parę tych zaangażowanych społecznie kawałków, choćby na Reedukacji "Dzieci gorszego Boga", gdzie można by zacytować cały numer ale tak parę wersów:
Wszędzie gdzie nie spojrzę, widzę pierdolony wyzysk
pod tym samym sklepem, ta sama brygada kryzys.
Ofiary PRL'u, jak tu żyć w kapitaliźmie,
który nie daje szans ludziom cierpiącym za ojczyznę?
Nie ma tu równości, klasa oparta na krzywdzie,
tu gdzie każdy jest nędzarzem, a polityk ma to w piździe.

Ci ludzie których mijam na chodnikach, spotykam
grzebiących po śmietnikach, czy to już ta Ameryka?

Wiesz czym jest drakońska dieta - spytaj bezdomnego człeka.
Znów podwyżki na lekach, student pracy dziś nie znajdzie
chłopak jedzie na zmywak, a dziewczyna gna po bandzie

Re: Peja/Slums Attack - Na legalu? (2001)

: 29 lis 2019, 21:29
autor: Jose
Klasyk bez dwóch zdań, wciąż świetnie wchodzi, wciąż znam na pamięć. "I moje miasto złą sławą owiane" jeden z najlepszych posse cutów w polskim rapie. "Kolejny stracony dzień" chyba moim ulubionym numerem. Regularnie wracam i mam mega sentyment.

Był w 2001 lepiej rapujący gość niż Peja?

Re: Peja/Slums Attack - Na legalu? (2001)

: 29 lis 2019, 23:40
autor: Spenser
Ten klip łączący randori (swoją drogą to bit Donia jest i backvocale w refrenie z tego co pamiętam) z tym drugim trackiem co go nie pamiętam z tytułu :bowdown:

Re: Peja/Slums Attack - Na legalu? (2001)

: 29 lis 2019, 23:59
autor: zemsta1kadluba
tak to bit i backwokale Donia a drugi utwór to Właściwy wybór

Re: Peja/Slums Attack - Na legalu? (2001)

: 30 lis 2019, 0:01
autor: Spenser
Dziękuję pan [mention]zemsta1kadluba[/mention]

Re: Peja/Slums Attack - Na legalu? (2001)

: 30 lis 2019, 0:53
autor: czyngis_chan
:bag: :bag: :bag:

Re: Peja/Slums Attack - Na legalu? (2001)

: 30 lis 2019, 1:24
autor: Spenser
Tam coś było że Arek Deliś mocno ingerował w kształt tracklisty, co nie?

Re: Peja/Slums Attack - Na legalu? (2001)

: 30 lis 2019, 7:21
autor: dziejaszek
Dostawałem do odsłuchu te kawałki od Andrzejewskiego i były naprawdę fatalnie zrealizowane. Dlatego wpadłem na pomysł by Magiera je ogarnął i został producentem wykonawczym całej płyty. Istniał już wtedy internet, ale wiadomo były to zupełnie inne czasy, słaby przesył danych, dostawałem poszczególne kawałki pocztą. Sprawdzałem, słuchałem, słuchałem… W końcu dostałem całą płytę. Mieszkałem wtedy w Poznaniu. Pamiętam to jak dziś – usiadłem sobie i zrobiłem tracklistę od pierwszego kawałka, aż po ostatni. Wywaliłem trzy kawałki, za co dostałem zresztą później totalną zjebę (śmiech). No więc – puściłem sobie płytę od pierwszego do ostatniego numeru i dostałem dreszczy…To było to!

Te usunięte kawałki gdzieś się później ukazały?

Jeden był oparty na samplu z filmu „Rocky” więc się nigdzie nie ukazał. Ewidentny, zerżnięty sampel z filmu, nic się tam nie zmieniło, dodany był tylko bit. Jak wyszła wersja „Na legalu? Plus” to pojawił się kawałek „Dotknij gdzie chcesz” – wyrzuciłem go z tracklisty, bo kompletnie nie pasował mi do koncepcji płyty. Peja otrzymał płytę, zobaczył jak wygląda tracklista i się strasznie wkurwił. Zobaczył ją po raz pierwszy podczas wywiadu w Radiostacji z Piotrem Metzem. Zrobił ogromną awanturę. Nie pamiętam już, czy było to na antenie czy poza anteną, ale wkurwił się strasznie. Już pomijając to, że miał w dupie, iż używa sampla z jakiegoś filmu, on mógł wszystko. Za co ja później zapłaciłem…”Głucha noc”.
https://dustyroom.pl/2016/01/07/wywiad- ... s-czesc-3/

Re: Peja/Slums Attack - Na legalu? (2001)

: 30 lis 2019, 10:25
autor: Mystair
przepotężny klasyk, w ogóle zaryzykowałbym tezę, że to pierwsza naprawdę dobra płyta w polskim rapie, w następnych latach wyszła muzyka klasyczna, solo eisa no ale nie wiem czy jest starsza od na legalu płyta, którą można się autentycznie jarać od początku do końca nawet dziś bez względu na sentyment

Re: Peja/Slums Attack - Na legalu? (2001)

: 30 lis 2019, 10:40
autor: aleksy
masz to jak w banku wyszło miesiąc wcześniej, więc druga :)

no ale tak to wtedy było, że nawijać umiał tylko rychu, ostr i magik, chociaż ten ostatni to już wtedy nie umiał hehe ale śmieszne