Czego w polskim rapie się nie spodziewałeś?
: 21 lis 2019, 19:49
Chodzi mi o rzeczy, których totalnie się nie spodziewałeś. Nie nazwałem tego w temacie zaskoczeniem, bo jako zaskoczenie traktuję coś co trwało krótko, a niektóre procesy trwały kilka lat. Dodatkowo ja nie będę wymieniał rzeczy typu kariera Quebonafide, bo odkąd poznałem go na bitwach freestylowych widać było, że ma potencjał i może zajść wysoko, czy progres Sokoła od mieszkania kątem u kogoś do bycia szefem PROSTO, bo w momencie gdy świadomie wiedziałem kto to Sokół PROSTO już nieźle prosperowało.
Totalnie nie spodziewałem się natomiast:
- akcji z Belmondo i Rafalalą
- tego, że Borixon w 2019 będzie aż tak wysoko
- tego, że Kali będzie nagrywał słuchalne albumy
- tego, że Pih rzuci melanż i będzie biegał maratony
- tego, że Eldo nie będzie się w stanie utrzymać z rapu (mając kiedyś taką pozycję w rapgrze)
- tego, że Popek wyciągnie tyle hajsu z rapu. Ten sam Popek, który rzucał rowerkiem dziecięcym w teledysku
- tego, że na scenie pojawi się ktoś taki jak Sentino i zniknie zanim zostanie należycie doceniony
- tego, że znani z bitew freestylowych Solar i Białas założą topową wytwórnię w kraju
- tego, że Paluch będzie w czołówce mainstreamu
- tego, że HuczuHucz po prostu przestanie nagrywać, mimo, że był na niego taki hype i wcale nie był jakoś hejtowany, mógłby nagrywać dalej i miałby z tego hajs
- tego, że Bonson wydziara sobie twarz
- tego, że będę tak lubił rapera Frosti Rege po tym jak usłyszałem go pierwszy raz
- tego, że polski raper zagra główną rolę w serialu HBO
- tego, że Mielzky wyda legalny debiut w Szpadyzor Records
- tego, że Bonus RPK zajebie taki progres (od Wkurwionego Dzieciaka do przedostatniej płyty)
- tego, że polscy raperzy będą się bić w klatce na gali celebrytów
- tego, że Bilon będzie prowadził restaurację z meksykańskim jedzeniem
- tego, że polski freestyle zajebie tak mały progres od 2009 przez długi czas będąc w stagnacji o nazwie "twoja niunia"
- tego, że Filipek będzie w takiej wytwórni jak QueQuality i jego studyjne numery jakimś cudem będą miały miliony wyświetleń
- tego, że Ras, u którego zawsze czułem wschodni klimat stanie się bardziej warszawski niż rodowici Warszawiacy i to w ten zły sposób
- tego, że w kinach będzie film o Chadzie
- tego, że do 2019 nie będzie w polskim rapie żadnej raperki z prawdziwego znaczenia
- tego, że solo Ero pojawi się dopiero w 2019, a nie max. 2012 (słuchając go w 2008-2010)
- tego, że jak Te-Trisowi już uda się wybić to jego fame spadnie tak bardzo jak teraz
- tego, że PROSTO przestanie wydawać rap, będąc swego czasu TOP 1 w kraju
- tego, że Molesta nie nagra już żadnej płyty po Molesta + Kumple
Myślę, że może w tym temacie paść i coś śmiesznego i coś ciekawego, także zapraszam do dyskusji.
Totalnie nie spodziewałem się natomiast:
- akcji z Belmondo i Rafalalą
- tego, że Borixon w 2019 będzie aż tak wysoko
- tego, że Kali będzie nagrywał słuchalne albumy
- tego, że Pih rzuci melanż i będzie biegał maratony
- tego, że Eldo nie będzie się w stanie utrzymać z rapu (mając kiedyś taką pozycję w rapgrze)
- tego, że Popek wyciągnie tyle hajsu z rapu. Ten sam Popek, który rzucał rowerkiem dziecięcym w teledysku
- tego, że na scenie pojawi się ktoś taki jak Sentino i zniknie zanim zostanie należycie doceniony
- tego, że znani z bitew freestylowych Solar i Białas założą topową wytwórnię w kraju
- tego, że Paluch będzie w czołówce mainstreamu
- tego, że HuczuHucz po prostu przestanie nagrywać, mimo, że był na niego taki hype i wcale nie był jakoś hejtowany, mógłby nagrywać dalej i miałby z tego hajs
- tego, że Bonson wydziara sobie twarz
- tego, że będę tak lubił rapera Frosti Rege po tym jak usłyszałem go pierwszy raz
- tego, że polski raper zagra główną rolę w serialu HBO
- tego, że Mielzky wyda legalny debiut w Szpadyzor Records
- tego, że Bonus RPK zajebie taki progres (od Wkurwionego Dzieciaka do przedostatniej płyty)
- tego, że polscy raperzy będą się bić w klatce na gali celebrytów
- tego, że Bilon będzie prowadził restaurację z meksykańskim jedzeniem
- tego, że polski freestyle zajebie tak mały progres od 2009 przez długi czas będąc w stagnacji o nazwie "twoja niunia"
- tego, że Filipek będzie w takiej wytwórni jak QueQuality i jego studyjne numery jakimś cudem będą miały miliony wyświetleń
- tego, że Ras, u którego zawsze czułem wschodni klimat stanie się bardziej warszawski niż rodowici Warszawiacy i to w ten zły sposób
- tego, że w kinach będzie film o Chadzie
- tego, że do 2019 nie będzie w polskim rapie żadnej raperki z prawdziwego znaczenia
- tego, że solo Ero pojawi się dopiero w 2019, a nie max. 2012 (słuchając go w 2008-2010)
- tego, że jak Te-Trisowi już uda się wybić to jego fame spadnie tak bardzo jak teraz
- tego, że PROSTO przestanie wydawać rap, będąc swego czasu TOP 1 w kraju
- tego, że Molesta nie nagra już żadnej płyty po Molesta + Kumple
Myślę, że może w tym temacie paść i coś śmiesznego i coś ciekawego, także zapraszam do dyskusji.