"Bipolar" to tytuł najnowszego, dwunastego w karierze albumu Filipka. Krążek ukaże się nakładem QueQuality w grudniu 2019 roku. Za warstwę muzyczną płyty w całości odpowiada PSR - producent, który wcześniej współpracował m.in. Paluchem, Polską Wersją, Szpakiem czy Kalim.
TRACKLISTA:
1. Bipolar
2. Jestem w tym feat Szymi Szyms
3. Kochałem tylko raz feat Wojciech Kiełbasa
4. Mały książę feat VBS
5. 0 procent feat Opał
6. Werter nie żyje feat Wojciech Kiełbasa
7. Jak w piosence
8. Samotność feat Emes Miligan
9. Co u Ciebie? feat Sarius
10. Mogło być gorzej feat Zetha
11. Blizny feat Przyłu
+preorder
12. ?
13. ? PREORDER:Nakład jest ograniczony i wynosi 1000 szt. https://queshop.pl/filipek-psr-bipolar
Całość zostanie zamknięta w LIMITOWANYCH i RĘCZNIE numerowanych pudełkach. Po wyprzedaniu wersji LTD album będzie dostępny w przedsprzedaży w okrojonej wersji, jednak wciąż bogatszej od tej, którą będziecie mogli znaleźć na półkach sklepowych po premierze płyty.
w sumie to jest to całkiem fajny numer, tylko dziwi mnie to, że na kanale QQ, bo z tego co słyszałem to on i Kartky mieli odchodzić z wytwórni Quebo, może coś się zmieniło.
Myślę, że Filipek nigdy nie przeskoczy pewnego poziomu, bo on jest po prostu taki jakiś kurwa sztywniutki sam w swojej osobie, że nigdy nie będzie w stanie faktycznie płynąć z bitem. Gość nagrywa chyba ósmą płytę, a ciągle to brzmi jak losowy wrzut na fanpeju Hip Hop Non Stop. Co by nie było szanuję, że mu się chce pisać tyle zwrotek co nie.
Niczym nie różni się to co prezentuje Filipek dziś, a tym co w 2015, wręcz mam wrażenie, że zrobił regres. Szkoda, bo wtedy nawet mi to siadało. Opus magnum wg. mnie to diss na Bedoesa.
Drmz pisze: ↑21 lis 2019, 14:11
Myślę, że Filipek nigdy nie przeskoczy pewnego poziomu, bo on jest po prostu taki jakiś kurwa sztywniutki sam w swojej osobie, że nigdy nie będzie w stanie faktycznie płynąć z bitem. Gość nagrywa chyba ósmą płytę, a ciągle to brzmi jak losowy wrzut na fanpeju Hip Hop Non Stop. Co by nie było szanuję, że mu się chce pisać tyle zwrotek co nie.
Zetha chujowo w sumie a polubiłem typka, a i tak czuć od razu że zupełnie inaczej płynie po bicie. Serio ten Filipek rapuje jak w 2015, gdzie tamtą płytę nawet lubiłem, ale tutaj to już nawet tekstowo się nie broni