Paktofonika
- 40 minut easy
- Posty: 858
- Rejestracja: 19 kwie 2019, 14:46
Paktofonika
Chujnia czy spoko?
Moim zdaniem bardzo spoko na tamte czasy.
Rahim mnie żenował 15 lat temu i do tej pory nic się nie zmieniło. Moim zdaniem to najsłabszy raper w historii biorąc pod uwagę popularność/skillsy.
No i Fokus>Magik oczywiście.
Moim zdaniem bardzo spoko na tamte czasy.
Rahim mnie żenował 15 lat temu i do tej pory nic się nie zmieniło. Moim zdaniem to najsłabszy raper w historii biorąc pod uwagę popularność/skillsy.
No i Fokus>Magik oczywiście.
Re: Paktofonika
jak na tamte czasy bardzo spoko, jak na obecne raczej słabo, głównie przez mega archaiczną technikę rymowania - słychać dużą różnicę w porównaniu z np. Pezetem czy Dizkretem, raptem rok później nawijającymi bez czasowników/przymiotników/przeruchanych po tysiąckroć rymów dokładnych.
Zaszkodził im trochę przesadny hajp ze strony środowisk niehiphopowych - promowanie ich jako mondry rap, będący w opozycji do całej reszty (ukazywanej z kolei jako bezmózgie dresiarze). #fisz #taco_hemingway
Zwrotka Rahima z "Jestem Bogiem" to gorzkie gówno obesrane niepobite po dziś dzień (chociaż Fokus w "Ranach kłutych" był blisko).
Zaszkodził im trochę przesadny hajp ze strony środowisk niehiphopowych - promowanie ich jako mondry rap, będący w opozycji do całej reszty (ukazywanej z kolei jako bezmózgie dresiarze). #fisz #taco_hemingway
Zwrotka Rahima z "Jestem Bogiem" to gorzkie gówno obesrane niepobite po dziś dzień (chociaż Fokus w "Ranach kłutych" był blisko).
Re: Paktofonika
niby spoko i jaralem się jako gówniarz ale z drugiej strony ta muzyka (w sensie kinematografia paktofoniki) byla bardzo melanholijna i przygnębiająca, tak teraz jak patrze z perspektywy lat to raperzy w tych latach byli konkretnymi przegrywami, troche to w sumie potwierdza finał tej historii i samobój lidera zespołu
bardziej siedział mi w tych latach właśnie pezet albo trzeci wymiar który wybijał się technicznie.
bardziej siedział mi w tych latach właśnie pezet albo trzeci wymiar który wybijał się technicznie.
Re: Paktofonika
Ja mam mega sentyment. Rahim zawsze dawał chujnię, Magik spoko, a Fokus to mój ulubiony mc z tamtych czasów i mega szkoda mi, że tak zmarnował swój potencjał. Mam nadzieję, że stać go jeszcze na jakieś mocne solo, no ale musiałby odpulić tego marniaka Rahima, a na to chyba się nie zapowiada.
A Pezeta Fokus zjadł na Zimnejfuzji.
A Pezeta Fokus zjadł na Zimnejfuzji.
Re: Paktofonika
Bliżej mi do 'super, klasyk', ale ogólnie to bardziej stonowany byłbym w odpowiedzi
Za dzieciaka lubiłem i słuchałem (nieśmiertelne hasło), dzięki nim zacząłem słuchać polskiego rapu.
Do dziś uważam, że robili coś trochę innego niż reszta sceny, wybijali się konceptami/brzmieniem - ale może ktoś mnie wyjaśni zaraz, nie ukrywam, moja wiedza nt polskich klasyków z wczesnych lat jest trochę okrojona. Co do techniki wszystko zostało powiedziane, Rahim się chyba nigdy nie nauczy cnie xD
Jeszcze jedno: imo pierwsze pokahontaz to jest całkiem niezła płyta a za pijanymi powietrzem będę murem stał do końca swoich dni. Jak ktoś mówi więc o chłopakach tylko w kontekście pfk i że są chujami wackami to imo nieporozumienie.
Za dzieciaka lubiłem i słuchałem (nieśmiertelne hasło), dzięki nim zacząłem słuchać polskiego rapu.
Do dziś uważam, że robili coś trochę innego niż reszta sceny, wybijali się konceptami/brzmieniem - ale może ktoś mnie wyjaśni zaraz, nie ukrywam, moja wiedza nt polskich klasyków z wczesnych lat jest trochę okrojona. Co do techniki wszystko zostało powiedziane, Rahim się chyba nigdy nie nauczy cnie xD
Jeszcze jedno: imo pierwsze pokahontaz to jest całkiem niezła płyta a za pijanymi powietrzem będę murem stał do końca swoich dni. Jak ktoś mówi więc o chłopakach tylko w kontekście pfk i że są chujami wackami to imo nieporozumienie.
Rower pędzi sam zmienia przerzutkiiiiii
- przedszkolanek
- Posty: 19791
- Rejestracja: 21 kwie 2019, 21:29
Re: Paktofonika
trafiłem dzisiaj przez przypadek na tekst osiemnastoletniego Dejnarowicza z 2001, ale to się zdezaktualizowało przez te osiemnaście ostatnich lat
https://www.substanceonly.net/paktofonika
https://www.substanceonly.net/paktofonika
-
rubinstein
- Posty: 1097
- Rejestracja: 22 kwie 2019, 11:21
Re: Paktofonika
Spoiler
Re: Paktofonika
Bit w jestem bogiem jest mega chujowy
"...jest eśmy małymi cząstkami wielkich rzeczy..."

pieseczek dla ślizgawkera

Re: Paktofonika
Tekst tym smieszniejszy w kontekście tego, jak 10 lat później, kiedy hiphop stał się modny w niezalowych kręgach i porcys goraczkowo nadrabial olewanie go przez lata, ten sam redaktor, kreując kombatancka przeszłość nieco podrasowal swój dawny stosunek do Skandalu:przedszkolanek pisze: ↑10 gru 2019, 21:07 trafiłem dzisiaj przez przypadek na tekst osiemnastoletniego Dejnarowicza z 2001, ale to się zdezaktualizowało przez te osiemnaście ostatnich lat
https://www.substanceonly.net/paktofonika
Bardzo cenię redaktora, IMO najscislejsza topka w pl (jeśli przymknac oko na styl) ale o rapie powinien jak najrzadziejMówiłem Wojtkowi, że mogę na luzie pisać koment do każdego wałka na Skandalu, bo to płyta, która tkwi we mnie zbyt głęboko. Kupiłem ją w roku premiery. W szkole rozkładaliśmy z kolegami poszczególne bity i wersy na czynniki pierwsze. Ja nawet mieszkałem wtedy na rogu ulicy Wilczej, gdzie jak wiadomo przemieszczali się Kacza i Hrabia. I przysiągłbym, że wiele razy, idąc przynieść "Oligocen mamy", mijałem tych delikwentów w szerokich spodniach.
-
Johnny
Re: Paktofonika
Ja tam lubię, ma to swoje niepowtarzalne brzmienie (szczególnie Kinematografia, bo Archiwum to już takim typowym producenckim Rahimem zalatuje). Nie potrafię tego ocenić obiektywnie już - teraz łatwo wieszać psy na nich, ale w tamtych czasach to robiło robotę i jak ktoś niespecjalnie się jarał Molestami itp, to tego słuchało się oporowo. Z dzisiejszej perspektywy, jak ludzie są przyzwyczajeni do sceny, bądź co bądź, bardziej rozwiniętej, to pewnie wypada blado, poza może jakimiś przebłyskami.
Co ciekawe, nigdy żadnego z albumów nie kupiłem, chociaż chciałbym mieć w kolekcji, ale fakt że te 20 letnie niemal krążki stoją ciągle po 35-40pln w sklepach jakoś mnie skutecznie odrzuca.
Co ciekawe, nigdy żadnego z albumów nie kupiłem, chociaż chciałbym mieć w kolekcji, ale fakt że te 20 letnie niemal krążki stoją ciągle po 35-40pln w sklepach jakoś mnie skutecznie odrzuca.
- bilderberg
- Posty: 266
- Rejestracja: 14 sie 2019, 12:22
Re: Paktofonika
Dopóki nie usłyszałem dobrego rapu to myślałem że PFK jest dobra. Śmierć magika można porównać do śmierci jakiegoś rapera którego fani będą pierdolić niewiadomo ile lat kim on to nie był i szkoda że zdechł a pewnie by był wielki chuj bo znamy historie starych wyjadaczy początku hh. Magik protoplasta Lil Peepa bo na pewno nie 2paca albo Notoriousa bo oni zostali odjebani a nie odjebali się bo byli zjebani.
Ja jako ślązak zawsze myślałem że słuchanie PFK i jakiś mityczny szacunek był po prostu przejawem lokalnego patriotyzmu a nie ewenementem na całą Polske bo nie pamiętam żeby tak samo jak PFK słuchano WYP3 albo Zipów a w ich miastach pewnie na odwrót.
Ja jako ślązak zawsze myślałem że słuchanie PFK i jakiś mityczny szacunek był po prostu przejawem lokalnego patriotyzmu a nie ewenementem na całą Polske bo nie pamiętam żeby tak samo jak PFK słuchano WYP3 albo Zipów a w ich miastach pewnie na odwrót.
Re: Paktofonika
bardzo dobra płyta. wychodziły w tamtych czasach lepsze i nawet z tego samego roku wskazałbym pozycje, które bardziej lubię, ale jednak nie można odmówić kinematografii, że była dość oryginalna, były momenty, o których scenie wówczas się nie śniło (powierzchnie) i ogólnie była spoko. rahim oczywiście najsłabiej, ale jednak jest dla mnie pewnym dopełnieniem dla reszty i nie uważam, że płyta byłaby lepsza bez niego. szkoda, że dalsza historia chłopaków jest, jaka jest, a co myślę o fokusie i rahimie, to już wiele razy dobitnie wyrażałem na ślizgawce
mój ulubiony numer
mój ulubiony numer
Spoiler
- zemsta1kadluba
- Posty: 7705
- Rejestracja: 22 paź 2019, 12:50
Re: Paktofonika
kiedyś dla mnie klasyk nr 1 dzisiaj mimo że się zestarzała to nadal mogę puścić i posłuchać (jak zeskipuje parę razy Rahima).
Pamiętam jak pierwszy raz rozjebały mnie Powierzchnie Tnące. Ale płyta rzeczywiście jest melancholijna, bardziej na jesienne wieczory.
Pamiętam jak pierwszy raz rozjebały mnie Powierzchnie Tnące. Ale płyta rzeczywiście jest melancholijna, bardziej na jesienne wieczory.
mołpy są kozackie
-
rubinstein
- Posty: 1097
- Rejestracja: 22 kwie 2019, 11:21
Re: Paktofonika
no prawda. jak zaczynalem sluchac rapsow polskich na tym 14 levelu, to PT to byl dla mnie jakis kosmiczny poziom, gdzie robilem mentalnezemsta1kadluba pisze: ↑11 gru 2019, 0:38 Pamiętam jak pierwszy raz rozjebały mnie Powierzchnie Tnące.
- gods bidness
- Posty: 4851
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Paktofonika
Jako, że czytałem na fb opinię o Paktofonice, z którą się w 100% zgadzam, pozwolę sobie wkleić:
Paktofonika i mówi o rzeczach poważniejszych niż "Rap Tadeusz", a nawet o emocjach, które jako wczesny nastolatek odczuwasz, wszystko to na mięciutkich, oparty o samplowany pop bitach - to jesteś wniebowzięty. Chwile Ulotne, śpiewny, płynny, wciągający flow Magika, pomrukiwanie, przyspieszenia, chłód Fokusa i Rahim xD, trochę przekleństw i angstu, ale też uroczych rymowanek że ja to ja, no czego chcieć więcej, gimbazjum tańczy i śpiewa.
A teraz?
Teraz "Kinematografia" brzmi jak pamiętniczek gimnazjalisty, całe kawałki przewinięte na czasownikowych rymach, dziecięce rozterki życiowe na zasadzie "przypadkowy facet cię po dupie macał" i "nie ma mnie dla nikogo". Do tego trzy solowe numery, w tym absolutnie GŁUPIE bragga od Fokusa, jakieś prywatne rozliczenia z dupy i jak zwykle zamulony Rahim.
Jest to również najsłabsza płyta w krótkiej dyskografii Magika, na której zgubił psychozę pierwszego kalibra i radość z rapowania drugiego kalibra, została jakaś zmulona, niewyraźna maniera, PSZYKRO. I chyba na serio zacząć się zastanawiać, na ile Kinematografia była przyczynkiem do późniejszych słodkich popierdywań Mezo, Donia itd.
Paktofonika i mówi o rzeczach poważniejszych niż "Rap Tadeusz", a nawet o emocjach, które jako wczesny nastolatek odczuwasz, wszystko to na mięciutkich, oparty o samplowany pop bitach - to jesteś wniebowzięty. Chwile Ulotne, śpiewny, płynny, wciągający flow Magika, pomrukiwanie, przyspieszenia, chłód Fokusa i Rahim xD, trochę przekleństw i angstu, ale też uroczych rymowanek że ja to ja, no czego chcieć więcej, gimbazjum tańczy i śpiewa.
A teraz?
Teraz "Kinematografia" brzmi jak pamiętniczek gimnazjalisty, całe kawałki przewinięte na czasownikowych rymach, dziecięce rozterki życiowe na zasadzie "przypadkowy facet cię po dupie macał" i "nie ma mnie dla nikogo". Do tego trzy solowe numery, w tym absolutnie GŁUPIE bragga od Fokusa, jakieś prywatne rozliczenia z dupy i jak zwykle zamulony Rahim.
Jest to również najsłabsza płyta w krótkiej dyskografii Magika, na której zgubił psychozę pierwszego kalibra i radość z rapowania drugiego kalibra, została jakaś zmulona, niewyraźna maniera, PSZYKRO. I chyba na serio zacząć się zastanawiać, na ile Kinematografia była przyczynkiem do późniejszych słodkich popierdywań Mezo, Donia itd.
- gods bidness
- Posty: 4851
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Paktofonika
Na pocieszenie dodam, że pierwszego Pezet/Noon (łoo ależ klasyk) i tej dyktowanej podwójnym rymem grafomanii i naiwnych hymnów też się dzisiaj ciężko słucha.
Re: Paktofonika
porównywanie rapu z końcówki xx wieku do rapu współczesnego to trochę tak jakby porównywać współczesne samochody do tego, co wychodziło w latach 90.
kiedyś bardzo dobrze mi się słuchało, dzisiaj pewnie jednego kawałka bym nie dał rady do końca
kiedyś bardzo dobrze mi się słuchało, dzisiaj pewnie jednego kawałka bym nie dał rady do końca
jakaś recepta mordo tej?
Re: Paktofonika
Mimo to, jest ogromna różnica między odbiorem tych płyt teraz. Owszem Klasyczna ma swoje wady, które teraz mocniej słychać (np. te które podałeś), ale mimo wszystko zestarzało się to jakieś 10 razy lepiej. Natomiast z opinią o samej płycie PFK się prawie w całości zgadzam.gods bidness pisze: ↑11 gru 2019, 14:20 Na pocieszenie dodam, że pierwszego Pezet/Noon (łoo ależ klasyk) i tej dyktowanej podwójnym rymem grafomanii i naiwnych hymnów też się dzisiaj ciężko słucha.
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
To zbita kula spod kutasencji
Re: Paktofonika
Ja tyle powiem, że faktycznie może to się nie zestarzało tak jak Klasyczna, ale to nadal jest dobra, ważna płyta, zwłaszcza dla kogoś kto jest młody, zaczyna przygodę z rapem I takie Ja to ja nawet jeśli jest jakby to rzec "pocieszne" w tych swoich rymowankach bardzo pozytywny, fajnie nakręcający kawałek, który faktycznie 40-latkowi może nie podejdzie, ale właśnie dla kogoś młodego może coś tam znaczyć. Trochę lepsze to niż w wieku 13-16 lat słuchać Malika Montany chociażby. Chwile ulotne trochę patetyczne, no to tam to wszystko idzie bardziej z serducha. Ja Raha lubię, dobrze się wpasował w tym składzie. Bez niego też czegoś by brakowało.
Według mnie to, że na tej płycie nie ma jakiegoś takiego mroczno-ulicznego klimatu w stylu powiedzmy WWO tylko aspirowanie do takiej rozkminkowości ogólnej, powiedzmy życiowej to żadna ujma, młodszy słuchacz może słuchać, dlaczego nie? ( Ja do Jestem Bogiem mam mniej pozytywny stosunek po latach, chociaż bit fajny )
Lepiej być nie może czy Priorytety to dobre wałki. Mnie teraz mniej ruszy Kinematografia to fakt i wiadomo rymowanie jest tu inne niż teraz, ale żeby łapać wartości pozytywne lepsze będzie to niż niektóre dzisiejsze rzeczy, których młodzi słuchają.
Według mnie to, że na tej płycie nie ma jakiegoś takiego mroczno-ulicznego klimatu w stylu powiedzmy WWO tylko aspirowanie do takiej rozkminkowości ogólnej, powiedzmy życiowej to żadna ujma, młodszy słuchacz może słuchać, dlaczego nie? ( Ja do Jestem Bogiem mam mniej pozytywny stosunek po latach, chociaż bit fajny )
Lepiej być nie może czy Priorytety to dobre wałki. Mnie teraz mniej ruszy Kinematografia to fakt i wiadomo rymowanie jest tu inne niż teraz, ale żeby łapać wartości pozytywne lepsze będzie to niż niektóre dzisiejsze rzeczy, których młodzi słuchają.
- zemsta1kadluba
- Posty: 7705
- Rejestracja: 22 paź 2019, 12:50
Re: Paktofonika
W sumie jest coś w tym że Paktofonika to najlepszy zespół do słuchania kiedy jesteś gimbusem i masz trochę ten gimbus state of mind, ten jaki się miało tę parę lat temu, nie ten co mają obecne małolaty
siedzisz w domu to załączasz sobie chwile ulotne i przyjemny bicik towarzyszy ci do partyjki w cs 1.6,
wychodzisz z ziomkami i w piwnicy bloku na oriencie walicie wiadro puszczając na sony ericksonie 2 kilo w kozackim formacie mp3, wracasz do domu to jeszcze upalony załączasz sobie Jestem Bogiem i próbujesz rozkminić tekst nagle eureka się udało i podjarany jaraniem myślisz sobie kurwa co za geniusz ten Magik szkoda że umar ale jutro rozkminię to ziomeczkom na wychowawczej ale na drugi dzień już nie pamiętasz jaka to była rozkmina na tych liściach
podbijasz do koleżanki z klasy bo ma ładny uśmiech i fajne cycki a ona cię zlewa dla innego to wkurwiony na babę słuchasz sobie Rób co chcesz i Nie ma mnie dla nikogo, powoli przechodząc w Priorytety bo chujowy nastrój
nagle uznajesz że trzeba coś w tym zrobić a w dojściu do tego wniosku pomaga ci wers Magika NAWET KIEDY WSZYSCY W CIEBIE ZWĄTPILI POKAŻ IM ŻE SIĘ MYLILI NIE CZEKAJ ANI CHWILI DŁUŻEJ i tak zainspirowany tym głębokim tekstem poszedłeś z kumplami ojebać jabola na ławce.
siedzisz w domu to załączasz sobie chwile ulotne i przyjemny bicik towarzyszy ci do partyjki w cs 1.6,
wychodzisz z ziomkami i w piwnicy bloku na oriencie walicie wiadro puszczając na sony ericksonie 2 kilo w kozackim formacie mp3, wracasz do domu to jeszcze upalony załączasz sobie Jestem Bogiem i próbujesz rozkminić tekst nagle eureka się udało i podjarany jaraniem myślisz sobie kurwa co za geniusz ten Magik szkoda że umar ale jutro rozkminię to ziomeczkom na wychowawczej ale na drugi dzień już nie pamiętasz jaka to była rozkmina na tych liściach
podbijasz do koleżanki z klasy bo ma ładny uśmiech i fajne cycki a ona cię zlewa dla innego to wkurwiony na babę słuchasz sobie Rób co chcesz i Nie ma mnie dla nikogo, powoli przechodząc w Priorytety bo chujowy nastrój
nagle uznajesz że trzeba coś w tym zrobić a w dojściu do tego wniosku pomaga ci wers Magika NAWET KIEDY WSZYSCY W CIEBIE ZWĄTPILI POKAŻ IM ŻE SIĘ MYLILI NIE CZEKAJ ANI CHWILI DŁUŻEJ i tak zainspirowany tym głębokim tekstem poszedłeś z kumplami ojebać jabola na ławce.
mołpy są kozackie












