Spoiler

2. Really Really
3. 2 Phones
4. Pride
5. La Familia
6. Time for That
7. Thought I Heard (Bread Winners' Anthem)
8. Hard For
9. Ask for More
10. One Thing
11. The Truth
12. Kno One
13. Told Me
14. Ain't Too Hard
15. I Love It
16. Jam (feat. Jamie Foxx, Trey Songz & Ty Dolla $ign)
17. Excuse Me
https://music.apple.com/us/album/islah- ... 1086223780
Spoiler
Niesamowite, że gość położył życiówkę, zrobił album na spokojne top5 każdego roku, wydał najlepszy nowoorleański materiał od dawna (w historii?, z MasterP nie da się porównać ze względów obiektywnych, ale imo lepszy od dowolnego Tha Cartera), a hype poszedł zupełnie bokiem, przynajmniej w stosunku do tego na jaki zasługiwał.
W sumie na płycie ze strony rapera nie ma słabego momentu, ale też wytchnienia, otwierająca sekwencja (do Pride) wypierdala z butów, a Kevin napierdala, że aż szok. Najbardziej dyskusyjnym elementem całości są bity, trochę za mocne (wiecie ocb), generalnie przyzwoite, ale szybko starzejące się, już teraz można odnieść wrażenie, że niektóre są starsze niż rzeczywiście.
Podsumowując, zajebisty materiał, ścisła czołówka dekady jak nic.
btw w ślizgerach 2016 17 miejsce
A poza tym, co prawda o LB3, ale też pasuje
SWN pisze: Przede wszystkim jestem dumny, że podołał takiej długości - mało który ponad 15 trackowy album mnie nie męczy. Tutaj mam przeciwieństwo tegorocznego Post Malone'a czy Weeziego, gdzie łapałem całe serie do skipu. Kevin taki jak zawsze i w przypadku tego typu rapu to żaden przytyk. Romantyczne wyznania w jego stylu pomieszane z przechwałkami o tym, że ma dłuższego kutasa od ciebie, cały szereg dziwnych upodobań łóżkowych, ale na końcu zapamiętaj że jeśli raz go zranisz, to nie znajdziesz już lepszego. Uwielbiam melodyjność tego typa, naturalny talent do hooków i pod tym względem całość jest niebezpiecznie blisko Islah

