Strona 1 z 2
The Game - The Documentary (2005)
: 12 lip 2019, 2:48
autor: przedszkolanek
1. Intro
2. Westside Story (feat. 50 Cent)
3. Dreams
4. Hate It or Love It (feat. 50 Cent)
5. Higher
6. How We Do (feat. 50 Cent)
7. Don't Need Your Love (feat. Faith Evans)
8. Church for Thugs
9. Put You on The Game
10. Start from Scratch (feat. Marsha of Floetry)
11. The Documentary
12. Runnin' (feat. Tony Yayo)
13. No More Fun and Games
14. We Ain't (feat. Eminem)
15. Where I'm From (feat. Nate Dogg)
16. Special (feat. Nate Dogg)
17. Don't Worry (feat. Mary J. Blige)
18. Like Father, Like Son (feat. Busta Rhymes)
https://music.apple.com/us/album/the-do ... 1440799117
Na potrzeby głosowania odświeżam sobie klasyki, Game na razie się chyba nigdzie nie pojawił, u mnie się chyba znajdzie. Jak forumek zaopatruje się na tę płytę po prawie 15 latach od premiery?
Re: The Game – The Documentary (2005)
: 13 lip 2019, 9:47
autor: samcro
Klasyk. Jedna z najlepszych płyt w historii rapu dla mnie. Ponadczasowe kawałki.
Re: The Game – The Documentary (2005)
: 16 lip 2019, 23:32
autor: MasterP
ja to zawsze zastanawiałem się co takiego dre słyszał w tym co the game nagrywał z jt the bigga figga, że wziął go pod swoje ramiona. w sumie to mocną stroną tego albumu wcale nie jest gospodarz, a dobór singli, bity (kanye dał chyba najlepszy) i goście. powiedzieć, że 50 i eminem zjedli mu album będzie trochę krzywdzące, no ale typowi wycinasz name-dropping i nie ma o czym nawijać. mam takie nieodparte wrażenie, że dre podstawiłby tam kogolwiek (nawet niegdyś mocno forsowanego hittman'a) i sukces byłby ten sam.
jednak z drugiej strony jakiś sentyment pozostał, "how we do" i "hate it or love it" katowane aż do porzygu i znane po dziś dzień na blachę. pamiętam jak to wychodziło, z perspektywy czasu west potrzebował w tamtych czasach takiej rzeczy, a to jak to się sprzedało utwierdziło tylko fakt, że doktorek to najważniejsza postać dla tej części sceny, a być może całej ogólnie.
Re: The Game – The Documentary (2005)
: 16 lip 2019, 23:36
autor: Mider
No troche kwadratowo dla mnie Game tu brzmi dlatego zawsze bardziej ceniłem Doctor's Advocate
Re: The Game – The Documentary (2005)
: 28 lis 2019, 17:53
autor: Yayo
Sporo tu hitów. Chyba najlepszy album Game'a. Ja tam lubię jego name-dropping i odwołania do klasyków, zawsze propsuję takie rzeczy. Płyta wypchana gośćmi i każdy (nawet Tony Yayo) poza Eminem'em wypadł kapitalnie, w szczególności Fifty. Szkoda, że kosa między nimi nie pozwoli nam usłyszeć ich wspólnych kawałków, świetną mieli chemie między sobą. Jeden z najważniejszych debiutów zeszłej dekady. Klasykiem bym tej płyty nie nazwał, ale jak na mainstream z tamtych lat na pewno jest to wyróżniająca się pozycja.
Re: The Game – The Documentary (2005)
: 28 lis 2019, 18:30
autor: exyou
samcro pisze: ↑13 lip 2019, 9:47
Klasyk. Jedna z najlepszych płyt w historii rapu dla mnie. Ponadczasowe kawałki.
Dobry album na dobrych kurwa bitach, po prostu. Numery z fifti groszem to klasyki. No i Scott Storch w wysokiej formie oraz Kanye West. Jedna z lepszych hiphopowych płyt pierwszej dekady XXI wieku.
Re: The Game – The Documentary (2005)
: 28 lis 2019, 18:54
autor: wtt
moja ulubiona płyta game'a. klasykiem tego na pewno nie nazwę, natomiast są tu klasyczne hity jak hate it or love it lub how we do. 50 tutaj pięknie królował i bardzo jestem fanem jego występów. ponadto niezawodne duo - Timbo & Danja dali wspaniały bit na put you on the game, w który Game ze swoim agresywnym stylem i mocnym głosem świetnie się wpsaował. warto również napomnieć, że z tej płyty, a dokładniej z tracku Dreams (Kanye!), pochodzą nieśmiertelne wersy:
I woke up out that coma 2001
'bout the same time Dre dropped 2001
7.1/10
Re: The Game - The Documentary (2005)
: 29 gru 2019, 23:42
autor: TheD
Usunięto
Re: The Game – The Documentary (2005)
: 30 gru 2019, 9:10
autor: Sotnikov
Ile ja się tego nasłuchałem

bitowo warto też wspomnieć jeszce o just blaze albo bicie z where im from

niech ktoś powie dlaczego tej płyty nie można nazwać klasykiem

Re: The Game – The Documentary (2005)
: 30 gru 2019, 13:47
autor: Waldek98
Dla mnie jedna z najlepszych płyt z West Coastu i w sumie jedna z ulubionych ogólnie.
Westside Story, Hate It Or Love It, Put You On The Game, Start From Scratch, We Ain't z Eminemem, Dreams, Higher - to kawałki zaslugujące na wyróżnienie. Produkcja na całym albumie jest wyśmienita, a oprócz tego płyta ta miała przecież duże znaczenie w West resurection.
Mam prawilnie CD i winyl z podpisem Game'a i pamiatkową fotkę.
Na równi z Doctor's Advocate ale już znacznie lepsza od kolejnych płyt Game'a.
Re: The Game – The Documentary (2005)
: 30 gru 2019, 19:00
autor: Damiang
Klasyczek. Mniej więcej od premiery zaczołem podjarkę zagranicznym hh ogólnie do dziś z przerwami. Mega mocne bity i ogólnie brzmi to genialnie. Zresztą jak większość albumów G-unit z tamtego okresu. Co tu Cent odjebał to też osobny

Szkoda że ostatnio Game takie gówniane albumy sieka a już przecież na Jesus Piece było kozacko

Re: The Game - The Documentary (2005)
: 30 gru 2019, 20:05
autor: TheD
Usunięto
Re: The Game – The Documentary (2005)
: 09 sty 2020, 14:36
autor: Prez
dzisiaj mi się przypomniało o tej płycie i właśnie katuję w pracy, ale to bangla nadal.
i chyba teraz bardziej siedzą mi numery, które wcześniej uznawałem tu za drugorzędne (don't need your love)
Re: The Game – The Documentary (2005)
: 18 sty 2021, 17:40
autor: instinkt
coś w tym jest
bardzo długo wolałem Get Rich or Die Tryin' od którego tak naprawdę zaczęła się moja przygoda z jakimkolwiek rapem, od tego i składanki WWO bo taki zestaw mi kuzyn wypalił na cdku
ale ostatnio przeżywam mega zajawkę na ten album
jest tu trochę zbędnych i odstających numerów szczególnie w drugiej części krążka, ale te mocniejsze są totalnym rozpierdolem
Westside Story, Dreams (Kanye

), Hate It or Love It, How We Do, Where I'm From

do tego jeszcze kilka innych
no i dwa moje ulubione Put You On the Game i Start from Scratch
ogólnie to Documentary, Get Rich or Die Tryin' i The Big Bang Busty to taka moja mała święta trójca z tamtego okresu w Aftermath, bardzo lubię wracać do tych albumów
i tylko żal że zwieńczeniem tego okresu nie był collab album 50 i Game'a
Doctor's Advocate z dwie półki niżej stawiam, a kolejne albumy to już wgl
Re: The Game - The Documentary (2005)
: 18 lut 2021, 1:30
autor: Ulio88
Tej płycie brakuje tylko jeszcze lepszych tekstów. A i tak jest klasykiem. Tu jest wszystko. Prime Game'a. Jego ostatniej płyty nie dosłuchałem do połowy a i tak z tego co poleciało nic nie pamiętam. Szkoda tego beefu z Centem. W tedy to było fajne ale to sie troche odbiło na jego twórczości.
Do świętej trójcy Aftermath z tamtych lat zawsze odpalałem równie czesto debiut Gunit. Też przemocarna rzecz. Drugi ich album już dużo słabszy.
Re: The Game - The Documentary (2005)
: 18 lut 2021, 10:41
autor: horrypaz
przecież Game zaliczał progres z płyty na płytę, sam przeskok w pisaniu pod kątem technicznym między documentary a doctors advocate jest wyraźny. Born 2 Rap to jego najlepiej zarapowana płyta na pewno
Re: The Game - The Documentary (2005)
: 18 lut 2021, 11:41
autor: many-s
Fajny album, moje ulubione numery to "Dreams" i "Where I'm from".
Re: The Game - The Documentary (2005)
: 18 lut 2021, 11:47
autor: zuperhero
w związku z podbiciem tematu wróciłem, do zdaje się pierwszego przesłuchanego us-rap albumu, od którego zaczęła się dla mnie przygoda z gatunkiem i muszę stwierdzić że gdyby nie sentyment to do końca bym nie wytrwał. Moim zdaniem produkcja nie jest tak mocarna, jak większość się zachwyca, są przekozackie sztosy jak Put You On The Game, Dreams czy Church for Thugs ale reszta czyli te wczesne 2000 brzmienia w stylu Dr. Dre+Storch są dla mnie kiczowate i trochę prostackie, więc kompletnie mi nie leżą. Ale największą bekę mam z Gejma, jak name-droppinguje tych wszystkich ludzi z produkcji i gościnek jakby to byli jego najwięksi przyjaciele, a to przecie opłacone przez wytwórnie ficzuringi, oczywiście w każdym kawałku musi zostać podkreślone jak blisko jest z rodziną (Dre+G-Unit) z którymi znał się pewnie w tamtym momencie może rok, do tego trzeba dorzucić kilkunastokrotne podkreślenie że został postrzelony i mamy przekrój przez całą warstwę tekstową albumu. No ale co by nie mówić projekt TheGame to grubasy z góry wytwórni zaczęli z rozmachem
Re: The Game - The Documentary (2005)
: 18 lut 2021, 21:23
autor: Ulio88
Spoko spoko. Każdy ma prawo do swojej opini. Ja słuchałem tego kilka dni temu to byłem pod wrażeniem brzmienia, charyzmy Gamea na tych w sumie dobrych bitach. No też troche śmiechłem z tego name dropingu ale do tamtych czasów to pasowało.
Czy z płyty na płyty widać progres? Zależy jak na to patrzeć. Takie Jesus Price było kozackie pod każdym względem ale wydał dużo chujozy, w mojej opini, w między czasie. Dobre albumy można policzyć na jednej ręce. Tak jak pisze zależy pod jakim aspektem patrzymy na ten progres. Born 2 Rap dam szanse i jeszcze sie przysłucham.
Re: The Game - The Documentary (2005)
: 24 sty 2022, 18:03
autor: KillerCroc
Siema siema, wpadłem odświeżyć klasyczek i najlepszy album Game'a, nie rozumiem jak ktoś może woleć Doctor's Advocate
Bitowo tu jest pięknie, to co dał Kanye, Just Blaze, Dre i Storch zasługuje na
Where I'm from, Dreams, Hate it or Love it, dla mnie prywatnie klasyczki, piękna płyta, pięknie buja w furze, wejście I'm a B-L-double-O-D, Been on songs with S-N-double-O-P, good shit