Szybko zleciało, jaram się jak zwykle. Zwłaszcza że sezon wyjątkowo bogaty w imprezy i turnieje. Szkoda tylko, że ta pandemia cały czas trwa, bo obawiam się, czy uda się wszystko rozegrać wg planów (Sapporo

).
Mam wrażenie, że to będzie dobry sezon dla Norwegów. Lindvik pewnie zrobi kolejny krok do przodu po fajnym poprzednim sezonie, Tande tym razem bez problemów zdrowotnych powinien być mocny, Granerud w świetnej formie w pazdziernikowych mistrzostwach Norwegii, do tego wąsacz Johansson i Forfang.
Ciekawi mnie postawa Niemców w drugim sezonie Horngachera. Eisenbichler to moim zdaniem jeden z największych faworytów tego sezonu, takie mam przeczucie. Geiger poprzedni sezon świetny, ale mam wątpliwości czy stać go na powtórkę. Leyhe będzie nieobecny cały sezon. Wraca za to Wellinger, ale póki co chyba jest w przeciętnej formie, podobnie jak Freitag który nawet nie przyjedzie do Wisły. Po raz pierwszy od lat cały okres przygotowawczy zaliczył Freund, ciekawe czy będzie jeszcze w stanie wrócić do czołówki. Jednym z odkryć może być Hamann, który miał dobry letni sezon.
Kraft jak zwykle narzeka na kiepskie lato oraz problemy z plecami. Najrówniejszy skoczek ostatnich 6 sezonów, obronca KK, ciekawe czy znowu będzie tak dobry przez cały sezon czy może przyjdzie pierwszy słabszy sezon?
Liczę na to, że Słowency w koncu zaczną wykorzystywać swój potencjał i mnóstwo talentów. Też bardzo lubię Domena i mam nadzieję, że się ogarnie. Nie wiem czy zdąży na MŚ w Lotach, a był moim cichy faworytem do medalu. Ładnie rozwija się za to talent Zajca, podoba mi się nienaganny styl lotu tego chłopaka.
Mój ulubiony skoczek to Ryoyu Kobayashi. Uwielbiam go. Dwa lata temu skakał kosmicznie, poprzedni sezon trochę nierówny i mam wrażenie, że przez zmianę trenera. Wcześniej pracował z Vaatainenem, rok temu zastąpił go Schallert i jego metody treningowe to przede wszystkim nastawienie na trening siłowy, przez co Rjoju był trochę zajechany. Latem pracowali nad jakimiś zmianami w technice lotu, mam wątpliwości czy Schallert nie kombinuje za bardzo. Oglądam skoki od kilkunastu lat i wg mnie Rjoju to największy talent w XXI wieku obok Małysza i Schlierenzauera. Poza nim dobrze skakał ostatnio Yukiya Sato, może być mocny w tym sezonie a przynajmniej na początku.
No i Polacy. Kubacki powinien być najlepszy z naszych w tym sezonie, typuje top 5 w PŚ. Stoch pewnie będzie kumulował siły na MŚ w Lotach i MŚ w Oberstdorfie, ale jakoś mam wrażenie, że medalu nie zdobędzie. Żyła to jak zwykle niewiadoma. Dla Muranki to być albo nie być w skokach, jeśli teraz nie zacznie porządnie punktować to chyba czas odłożyć narty na bok, już ma 26 lat. Spore nadzieje wiążę też z Pilchem. Słabo wyglądają natomiast Kot i Wolny, zresztą od bardzo dawna. Dla Stocha, Żyły, Huli sezon olimpijski będzie ostatnim, Kubacki jeszcze pewnie poskacze, jeśli nic nie ruszy u Kota to pewnie też skonczy skakać. Przyszłość polskich skoków wygląda mało optymistycznie, dlatego trzeba wierzyć w przebudzenie Muranki, Stękały, Zniszczoła, Wolnego czy rozwój Pilcha, bo inaczej to za dwa-trzy lata spadniemy do poziomu Czechów i Szwajcarów, z maksymalnie jednym zawodnikiem w top 15-20 i pojedynczymi punktami reszty.
Kurwa ale się rozpisałem
