Strona 1 z 1

[film] Forrest Gump (1994)

: 04 paź 2026, 16:42
autor: lygrys
Zakładam temat, bo chcę poznać wasze zdanie na temat tego filmu i jak go odbieracie.

Mnie zaskoczyło, że dużo ludzi odbiera ten film jako pochwałę republikańskich wartości, czyli
Spoiler
czyli jak jesteś konserwatystą to będziesz bogaty i wszystko ci się ułoży, a jak będziesz liberalny obyczałowo to umrzesz na AIDS
Co jest dla mnie dziwne, bo to dla mnie film bez happy endu, bo główny bohater nie dostał tego o czym marzył
Spoiler
czyli by najważniejsza osoba w jego życiu go pokochała i byli jak nadłużej razem, a jedyny co była wstanie mu dać to tylko się z nim przespać, potem uciec i wrócić do niego dopiero po to by zaopiekował się ich synem, bo umiera
Co z tego że stał się bogaty, jak stracił osobę, którą kochał.

Re: [film] Forrest Gump (1994)

: 04 paź 2026, 18:26
autor: TdW
Boję się teraz tego oglądać, bo czuję, że nie będzie mi się podobał tak jak lata temu, gdy się oglądało na TVN i nie mając jeszcze takiego obeznania z kinematografią uważałem T.Hanksa za najlepszego aktora ever xD

Re: [film] Forrest Gump (1994)

: 04 paź 2026, 18:56
autor: lygrys
Ale czego się obawiasz? Że Tom Hanks nie udźwignął roli?
Według mnie dobrze zagrał osobę infantylną z niepełnosprawnością intelektualną.
Dla mnie w tym filmie najważniejsza była jego relacja z Jenny, tego jak całe swoje życie podporządkował tęsknocie za nią i jej bliskością.
Dlatego nie rozumiem, tych interpretacji, że film jest pochwałą konserwatyzmu, a raczej bym widział tu bardziej krytykę republikanizmu
Spoiler
bo to, że jenny nie umiała stworzyć żadnej pozytywnej relacji seksualno-uczuciowej z drugim człowiekiem wynikało, z tego że była molestowana patriarchalnej rodzinie

Re: [film] Forrest Gump (1994)

: 04 paź 2026, 19:12
autor: Dzonson
Super film, to przez niego zacząłem grać w ping ponga

Re: [film] Forrest Gump (1994)

: 04 paź 2026, 19:30
autor: TdW
lygrys pisze: ↑wczoraj, 18:56 Ale czego się obawiasz? Że Tom Hanks nie udźwignął roli?
Według mnie dobrze zagrał osobę infantylną z niepełnosprawnością intelektualną.
Dla mnie w tym filmie najważniejsza była jego relacja z Jenny, tego jak całe swoje życie podporządkował tęsknocie za nią i jej bliskością.
Dlatego nie rozumiem, tych interpretacji, że film jest pochwałą konserwatyzmu, a raczej bym widział tu bardziej krytykę republikanizmu
Spoiler
bo to, że jenny nie umiała stworzyć żadnej pozytywnej relacji seksualno-uczuciowej z drugim człowiekiem wynikało, z tego że była molestowana patriarchalnej rodzinie
Po prostu wiele filmów, które są klasykami i uwielbiałem je w dzieciństwie czy będąc nastolatkiem nie podobają mi się już, gdy robię rewatch. Wiele z nich wydaje mi się teraz infantylne i zbyt ckliwe