Nietypowe kawałki raperów
: 11 lip 2026, 10:49
Jakie znacie najbardziej nietypowe kawałki danych raperów? Chodzi mi o takie, które odstają od typowej normy dla danego rapera pod względem albo tematyki, stylu albo sposobu rapowania? Takie, które mogą wywoływać pytania czy na pewno raper X to napisał albo nagrał. Kilka przykładów ode mnie na start.
Tede - Jesteśmy Ludźmi
Na pierwszy ogień Jesteśmy Ludźmi od Tedego z płyty Mefistotedes. Celowo pomijam nielegale bo mógłby być cały temat o nim, a chciałem dać różnych raperów i poniżej są jeszcze Alberto, Peja i Wac Toja. Chyba najbardziej humanitarny numer Tedego w karierze. Jak tego słucham to się zastanawiam, czy nagrywał to ten sam Tede, którego połowa dyskografii to nawijanie o samochodach, koksie, panienkach i alko. Drugą połowę jego dyskografii zajmuje bragga i jechanie oponentów od kurew, a on tutaj puszcza numer z przekazem, że jesteśmy ludźmi, mamy odmienne poglądy, należy się przez to szanować wzajemnie i w sumie to piękna, ludzka rzecz
Dziwnie się tego słucha wiedząc, że Tede to chyba najbardziej konfliktogenna postać na scenie, średni staż jego kolegów to zaledwie kilka lat i w jego ekipie to zawsze on ma rację, a sprzeciw jest karany wyrzuceniem za burtę xD Ta piosenka jakby wyciąć przekleństwa spokojnie mogłaby być jakimś hymnem z akcji ONZ dotyczącej zwalczania prześladowań politycznych i rasizmu. Przykładowe wersy:
Alberto - Dobra Karma
Po Alberto raczej można się spodziewać mrocznych bitów, drillu, ciężkich bangerów, gangsterskiej przewózki w agresywnym stylu o rozwalaniu ryjów jak ktoś będzie fikać, a tu mamy zupełne przeciwieństwo tego z czego jest najbardziej znany. Przyjemny, delikatny bit Sir Micha i dużo pozytywnej energii od Alberto na temat rodziny, przyjaciół i przezwyciężaniu problemów. Całość ma mocno pogodny i motywacyjny klimat.
Peja - 25 Godzin
Chyba pierwsza próba Peji (choć nie znam jego dyskografii najlepiej) rapowania na takim ciężkim trapowym bicie z jakąś zmianą w sposobie nawijania, żeby to brzmiało nowocześnie. Nie oceniam czy wyszło dobrze czy nie, ale jak to usłyszałem to totalnie mi się nie kleiło do tego co nagrywał wcześniej. Brzmi to raczej jak demo na SB Starter a nie numer od Księcia Jeżyc, który wychował się między kamienicami Poznania.
Wac Toja - Kolejna Noc (Siup Siup Hops Ops)
Wac Toja, który położył wcześniej wiele wkręcających się refrenów na potężne bangery wypuścił kilka miesięcy temu coś takiego. Od zawsze miał skłonności ku lżejszym luźniejszym piosenkom, zrobił też wiele letniaków i takich przyjemnych pop-rapów, ale tutaj odbił w klimaty, które kojarzą nam się raczej z pełnoprawnym disco-polo.
Jakie znacie jakieś nietypowe "perełki"? Zapraszam do udziału.
Tede - Jesteśmy Ludźmi
Na pierwszy ogień Jesteśmy Ludźmi od Tedego z płyty Mefistotedes. Celowo pomijam nielegale bo mógłby być cały temat o nim, a chciałem dać różnych raperów i poniżej są jeszcze Alberto, Peja i Wac Toja. Chyba najbardziej humanitarny numer Tedego w karierze. Jak tego słucham to się zastanawiam, czy nagrywał to ten sam Tede, którego połowa dyskografii to nawijanie o samochodach, koksie, panienkach i alko. Drugą połowę jego dyskografii zajmuje bragga i jechanie oponentów od kurew, a on tutaj puszcza numer z przekazem, że jesteśmy ludźmi, mamy odmienne poglądy, należy się przez to szanować wzajemnie i w sumie to piękna, ludzka rzecz
TEDE pisze: Różnimy się tak pięknie i tak codziennie
Pierdolić rap podaj mi rękę
Inaczej widzisz świat niż ja no i świetnie
Nie myślałeś nigdy że to dobrze być innym
I szanować zdanie innych nie robiąc im krzywdy
Bo każdy z nas ceni sobie wolność
Wolność kończy się tam gdzie kończy wolność kogoś
Trzeba doceniać to u innych nie zmieniać bo
Ludzie zmieniają się tylko kiedy sami chcą
Alberto - Dobra Karma
Po Alberto raczej można się spodziewać mrocznych bitów, drillu, ciężkich bangerów, gangsterskiej przewózki w agresywnym stylu o rozwalaniu ryjów jak ktoś będzie fikać, a tu mamy zupełne przeciwieństwo tego z czego jest najbardziej znany. Przyjemny, delikatny bit Sir Micha i dużo pozytywnej energii od Alberto na temat rodziny, przyjaciół i przezwyciężaniu problemów. Całość ma mocno pogodny i motywacyjny klimat.
Peja - 25 Godzin
Chyba pierwsza próba Peji (choć nie znam jego dyskografii najlepiej) rapowania na takim ciężkim trapowym bicie z jakąś zmianą w sposobie nawijania, żeby to brzmiało nowocześnie. Nie oceniam czy wyszło dobrze czy nie, ale jak to usłyszałem to totalnie mi się nie kleiło do tego co nagrywał wcześniej. Brzmi to raczej jak demo na SB Starter a nie numer od Księcia Jeżyc, który wychował się między kamienicami Poznania.
Wac Toja - Kolejna Noc (Siup Siup Hops Ops)
Wac Toja, który położył wcześniej wiele wkręcających się refrenów na potężne bangery wypuścił kilka miesięcy temu coś takiego. Od zawsze miał skłonności ku lżejszym luźniejszym piosenkom, zrobił też wiele letniaków i takich przyjemnych pop-rapów, ale tutaj odbił w klimaty, które kojarzą nam się raczej z pełnoprawnym disco-polo.
Jakie znacie jakieś nietypowe "perełki"? Zapraszam do udziału.