Strona 1 z 3

jakiemu raperowi byś uwierzył

: 03 cze 2026, 17:41
autor: bcn
ktory polski raper ma/mial na tyle charyzmy ze uwierzylbys w jego teksty albo ogolnie kreacje czlowieka obrotnego

ode mie kasta w 2009


i sentino w 2015

Re: jakiemu raperowi byś uwierzył

: 03 cze 2026, 17:44
autor: Malloy
bałagane z okolic lotu i radia gruz

Re: jakiemu raperowi byś uwierzył

: 03 cze 2026, 17:45
autor: Burak
pytanie dotyczy tylko bragga obrotnych raperów?

Re: jakiemu raperowi byś uwierzył

: 03 cze 2026, 17:46
autor: bcn
niekoniecznie

Re: jakiemu raperowi byś uwierzył

: 03 cze 2026, 17:53
autor: DoubleB
peja 2000-2010

Re: jakiemu raperowi byś uwierzył

: 03 cze 2026, 17:54
autor: Rupert
Mes/vnm czasy obecne

Re: jakiemu raperowi byś uwierzył

: 03 cze 2026, 17:54
autor: Haczapurjan
Tede 2001-2003

Re: jakiemu raperowi byś uwierzył

: 03 cze 2026, 17:55
autor: firma
małolatowi z czasu w pogoni

Re: jakiemu raperowi byś uwierzył

: 03 cze 2026, 17:56
autor: Burak
Rogal DDL, od początku kariery do jej końca czysty real talk, raper dzięki m.in. któremu kocham polski hip-hop, który przez popowe popierdółki tak nienawidzę.

Tak samo Żyto, żyje sobie dobrze dzięki malarstwu, nic nie musi, i nagrywa z czystej zajawki. Ogólnie raperzy którzy nie muszą lub ideologicznie (za co większy props, przykład LSO) nie chcą żyć z muzyki. Z takich którzy (chyba) żyją z rapu, to Bonson.

Nie mam na myśli że życie z muzyki jest złe, ale jeżeli jakaś płyta nieznanego rapera wypali mainstreamowo i wynikowo, to szybko przyzwyczaja go do pewnego poziomu życia do którego dążył żyjąc jako np. listonosz z niskiej pensji, nagrywając rap z zajawki, będąc głodnym i mając nadzieję że to w końcu chwyci, ale nie mając jakiegoś fest ciśnienia i tryhardowania. Raper taki przestaje być głodnym, a zaczyna czuć strach, przez który musi taśmowo nagrywać, mając nadzieję że kolejny album też chwyci, a przynajmniej nie będzie kompletnym flopem przez który będzie musiał wrócić do poprzedniego życia. Jak nie masz o czym rapować to czemu nie skończysz?

Re: jakiemu raperowi byś uwierzył

: 03 cze 2026, 18:10
autor: Czyszy
Kiedyś Medium-owi aż za bardzo zaufałem. xD Byłem nastolatkiem i jeszcze łykałem większość tego cebulackiego religijno-konserwatywnego voodoo. Ale w sumie to spadek jakości rapu Medium-a jako Tau był jednym z wielu czynników dla których ten bullshit zacząłem stopniowo odrzucać.

Re: jakiemu raperowi byś uwierzył

: 03 cze 2026, 18:22
autor: bcn

jeszcze kapota po tym

Re: jakiemu raperowi byś uwierzył

: 03 cze 2026, 18:42
autor: igorzastyy
Dwumetrowy wielki czarnuch, którego wcześniej nikt nie znał poza jedną chujową zwrotką w Rundkach wyskakuje z tym, że wszystkich rozpierdala. Uwierzyłem


Re: jakiemu raperowi byś uwierzył

: 03 cze 2026, 22:21
autor: koalasw90
Bedogie 2014 - 2016
Małolat za czasów W Pogoni za Lepszej Jakości Życiem
Murzyn ZDR
Chada z okresu płyty Proceder

Dodano po 1 minucie 29 sekundach:
+
Bonus RPK do 2014 roku
Dudek RPK z okresu płyty Od Serca

Dodano po 1 minucie 3 sekundach:
Z kolei z aktualnych to Rydawarrior :rotfl:

Re: jakiemu raperowi byś uwierzył

: 04 cze 2026, 11:14
autor: BublOner
suja ths klika od początku do końca 100% autentyk

Re: jakiemu raperowi byś uwierzył

: 03 sie 2026, 10:53
autor: starydobryhiphop
Burak pisze: 03 cze 2026, 17:56 Rogal DDL, od początku kariery do jej końca czysty real talk, raper dzięki m.in. któremu kocham polski hip-hop, który przez popowe popierdółki tak nienawidzę.

Tak samo Żyto, żyje sobie dobrze dzięki malarstwu, nic nie musi, i nagrywa z czystej zajawki. Ogólnie raperzy którzy nie muszą lub ideologicznie (za co większy props, przykład LSO) nie chcą żyć z muzyki. Z takich którzy (chyba) żyją z rapu, to Bonson.

Nie mam na myśli że życie z muzyki jest złe, ale jeżeli jakaś płyta nieznanego rapera wypali mainstreamowo i wynikowo, to szybko przyzwyczaja go do pewnego poziomu życia do którego dążył żyjąc jako np. listonosz z niskiej pensji, nagrywając rap z zajawki, będąc głodnym i mając nadzieję że to w końcu chwyci, ale nie mając jakiegoś fest ciśnienia i tryhardowania. Raper taki przestaje być głodnym, a zaczyna czuć strach, przez który musi taśmowo nagrywać, mając nadzieję że kolejny album też chwyci, a przynajmniej nie będzie kompletnym flopem przez który będzie musiał wrócić do poprzedniego życia. Jak nie masz o czym rapować to czemu nie skończysz?
no ale z drugiej strony czemu raperze mają taki problem jak już im pyknie mieć o czym nawijać? mam na myśłi, że taki dajmy na to rojek nagrywa swoje solówki czy kolejne projekty jako tłusty kot życiowo, ustawiony muzycznie do emerytury pewnie, a nadal coś tam się dzieje ciekawego też artystycznie, jest jakaś treść (można lubić lub nie, ale nie słychać by gościu nie miał juz o czym gadać). Intryguje mnie czemu w innych gatunkach się to często udaje a w hip hopie mam wrażenie jest to wyjątkiem

Re: jakiemu raperowi byś uwierzył

: 03 sie 2026, 11:55
autor: bylerymdorymu
Gdyż hiphop często miał rolę terapeutyczną dla rapera, co stety lub niestety trochę odchodzi do lamusa.

Kiedyś ktoś pokazał mi lepszy cytat, ale nie mogę znaleźć, myślę, że ten też daje radę:

That which is produced merely with conscious freedom is a work of mere artifice or craft, lacking that unconscious necessity which alone gives art its inevitability.

Re: jakiemu raperowi byś uwierzył

: 03 sie 2026, 12:15
autor: metusfori
Bo "jakie życie, taki rap". W tym gatunku mocny jest nacisk na autentyczność, a przynajmniej na pozory tejże. Od rapera na ustawieniach fabrycznych oczekuje się tego, że będzie po prostu sobą. A jak nawijasz o sobie i nagle ci się uda, to nawijanie o tym, że ciężko, że szef wpisał nowe BMW w koszta, a BHP w tyrze są raczej zborem zaleceń niż zasad, raczej autentyczne nie jest. Dlatego tyle o chlaniu, jaraniu i innym ruchaniu goblina.
Oczywiście wszystko to tam idzie do kosza jak masz jakiś pomysł na siebie i jest raczej wiadome, że puszczasz fikcję, jak Słoń, Taco, czy Oskar83.

Re: jakiemu raperowi byś uwierzył

: 03 sie 2026, 12:42
autor: starydobryhiphop
no nie wiem ale jeszcze jest życie wewnętrzne, nie wiem koncept albumy itd.

Re: jakiemu raperowi byś uwierzył

: 03 sie 2026, 12:59
autor: Burak
To by się trzeba było napracować, wymyślić jakiś koncept i się go trzymać w numerach, a po co jak można nagrywać tracki z generatora, przeciętny sluchacz i tak to kupi

Re: jakiemu raperowi byś uwierzył

: 03 sie 2026, 13:00
autor: Haczapurjan
Jak tu wierzyć teraz Tedemu jak pierdoli, że nie przesłuchał dissów

Jak miał beef z P81 to tak nie pierdolił, tylko przyznawał się do odsłuchu