Strona 1 z 2

Starcie legend cz. bonusowa - Borixon vs TEDE

: 08 maja 2026, 18:02
autor: Sionek
Jako, że od poprzedniej części minęło dużo czasu, a autor serii @gods bidness zapytany o kontynuację nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi, pozwoliłem sobie założyć kolejny temat z serii. Może to zmotywuje gods bidnessa do kontynuacji, bo fajne zestawienia robił i chciałbym żeby kontynuował.

Obrazek

Dzisiaj starcie dwóch tytanów sceny, poniekąd bratobójczy pojedynek. Dwa różne światy, ale podobna mentalność, otwartość, podobna skala dokonań, czyli Tede i Borixon. W rapgrze tak samo dlugo, ich początki są nierozerwalnie związane ze sobą przez współpracę Trzyha i WYP-3, potem byli razem w wytwórni Kozaka RRX tworząc zgrany duet, prywatnie przyjaciele przez lata, potem wrogowie, słynne teksty o pannie czy wypominanie donaszania butów, teraz znowu przyjaciele.

Mają ze sobą wiele wspólnego. Obaj są pionierami nowych brzmień, nie mieli oporów rapować o hajsie, wódzie, koksie, samochodach w czasach kiedy większość tworzyła smutny rap dla ludzi z szarych blokowisk. Ich kariery są do siebie w dużej mierze podobne. Na początku drogi funkcjonowali w ekipach, które zapisały się złotymi głoskami w historii. Potem zaczęli solowe kariery pod skrzydłami Kozaka, by finalnie od niego odbić i pójść swoimi drogami. Kiedy po latach kariery nieco przygasły, a płytki i koncerty przestały się dobrze sprzedawać musieli jakoś sobie radzić. Tede poszedł do telewizji, Borixon wyjechał do Wielkiej Brytanii na zmywak. Po kilku latach wymyślili się muzycznie na nowo idąc w podobnym czasie w nowe brzmienia, które przywróciły ich do łask słuchaczy. W podobnym czasie obaj przeżywali też swój prime.

Sporo ich też dzieli. Tede był z dobrego domu, wykształcony, inteligentny, z raczej lekkim startem w dorosłe życie. Mieszkał z rodzicami w mieszkaniu mającym 100m2, potem odziedziczył po babci na SND. Borixon w tym czasie był bez kasy, mieszkał u Kozaka w studiu, na to wszystko doszły narodziny jego córki. Był mniej przebojowy i błyskotliwy od Tedego, ale równie ambitny i nieustępliwy. Tede to indywidualista, jednoosobowa armia i gwiazda, urodzony lider. Całą karierę działa sam. Choć ma wytwórnię to nigdy nie był realnie wydawcą, jego płyty zawierają śladowe ilości orzechów laskowych gościnek, do beefów stawał praktycznie zawsze sam, sam też wygrzebał się z dołka wracając na szczyt, wszystkie skucesy są jego zasługą. Niespecjalnie kolegował się z innymi raperami, wiele jego znajomości zakończyło się konfliktem. Jeśli był częścią jakieś ekipy, składu czy nawet duetu to zawsze był frontmanem przyćmiewającym innych, nieważne czy mówimy o Trzyha, WFD czy Potwierdzonym Info. Borixon to w tym względzie totalne przeciwieństwo. To gracz zespołowy. Zawsze miły i życzliwy do ludzi, mało konfliktowy, nigdy nie starał się dominować, nawet będąc lepszym raperem od kogoś. Choć dużo zdziałał sam, to swoje największe sukcesy osiągał zawsze w grupie. W Gangu Albanii był tłem dla bardziej charyzmatycznego, szalonego i energicznego Popka, w Chillwagonie był emocjonalnym sercem ekipy, ale to jednak młodzi gracze pokroju Żabsona, Qrego, Kizo czy Reto zgarniali większość uwagi. Pomagał młodym graczom na początku ich drogi. Był mentorem Żabsona, wydawał Reto i Kizo na początku ich kariery, wypromował Qrego i paru innych raperów. Do dzisiaj czerpie z tego profity dzięki Space Range, które robi za back office dla zaplecz managersko-logistycznych wyżej wymienionych raperów.

Za obojgiem stoją duże dokonania. Tede toczył mnóstwo beefów, przesuwał granice mentalne polskich słuchaczy nagrywając z wokalistkami, zastał polskę drewnianą, truskulową a zostawił newschoolową, trapowaną. Nagrał epicką trylogię odkucia. Borixon z kolei współtworzył jeden z najstarszych składów rapowych w Polsce, Wzgórze Ya-Pa-3, nadal się koleguje z ludźmi z którymi zaczynał. Pomógł wystartować wielu raperom z obecnej topki, również eksperymentował z nowymi brzmieniami jak dubstep, elektronika czy inne łubudubu, którego nie umiem nazwać, współtworzył grube projekty jak Gang Albanii czy Chillwagon. Jest o czym dyskutować wg mnie.

Który wg was jest lepszym raperem, ma ciekawszą dyskografię, wniósł więcej do polskiego hip-hopu? Zapraszam do dyskusji.

Poniżej ich wspólne numery:







Re: Starcie legend cz. 5 - Borixon vs TEDE

: 08 maja 2026, 18:07
autor: Megidox

Re: Starcie legend cz. 5 - Borixon vs TEDE

: 08 maja 2026, 18:20
autor: Haczapurjan
Borygo miał więcej szczęścia w kontekście zakręcenia się obok odpowiedniej ekipy i to po "Gangu Albanii" zyskał nowe życie.
Zaakceptował pokornie pozycję drugich/trzecich skrzypiec i pokornie ssał albańskiego cyca.
Finansowo na pewno jest lepiej ustawiony od Tedego, ale skoro mam zestawiać typa, który całe życie był "jednoosobową armią" i sam przecierał szlaki z typem, który na początku może i też coś tam przecierał, ale finalnie jednak respirator w postaci miłośnika psów utrzymał go przy życiu, no to głos na Tedego jednak

Re: Starcie legend cz. 5 - Borixon vs TEDE

: 08 maja 2026, 18:23
autor: Burak

Re: Starcie legend cz. 5 - Borixon vs TEDE

: 08 maja 2026, 18:26
autor: Megidox
Gdyby HK wyszło w innych czasach to Brx pływałby w dolarach

Re: Starcie legend cz. 5 - Borixon vs TEDE

: 08 maja 2026, 18:28
autor: igorzastyy
Nie biorę udziału w tej sondzie i dyskusji, bo to bezczelna próba podpięcia się pod serię czyjegoś autorstwa.

Re: Starcie legend cz. 5 - Borixon vs TEDE

: 08 maja 2026, 18:29
autor: aleksy
może i dobrze chciałeś ziomek, ale jestem przeciwko i ciągle czekam na część 5 starcia legend

Re: Starcie legend cz. 5 - Borixon vs TEDE

: 08 maja 2026, 18:39
autor: Sionek
igorzastyy pisze: 08 maja 2026, 18:28 Nie biorę udziału w tej sondzie i dyskusji, bo to bezczelna próba podpięcia się pod serię czyjegoś autorstwa.
Nie chcę się podpiąć, tylko zmotywować gods bidnessa do roboty. Wcześniej posty ukazywały się w odstępie od tygodnia do maks. dwóch, a teraz od miesiąca nic nie wrzucał i raczej nie zapowiada się żeby chciał robić kolejne. Myślę, że nie tylko ja ale i wielu innych czeka na jego kolejne zestawienia bo bardzo fajne robił i szkoda, że przestał ot tak.

Re: Starcie legend cz. 5 - Borixon vs TEDE

: 08 maja 2026, 18:42
autor: igorzastyy
Nagraj Galaktykę, to Quebo może wypuści kiedyś.

Re: Starcie legend cz. 5 - Borixon vs TEDE

: 08 maja 2026, 18:48
autor: kebab
Obrazek
tylko W do I do E do P do R do Z

Re: Starcie legend cz. 5 - Borixon vs TEDE

: 08 maja 2026, 18:52
autor: marmolad_k2
Temat uważam za niekanoniczny, ale dla mnie torunament winner Pan Tede.

Re: Starcie legend cz. 5 - Borixon vs TEDE

: 08 maja 2026, 19:54
autor: baqlashan
ten temat to apokryf

Re: Starcie legend cz. 5 - Borixon vs TEDE

: 08 maja 2026, 20:16
autor: gods bidness

Re: Starcie legend cz. 5 - Borixon vs TEDE

: 08 maja 2026, 20:30
autor: yaml
Super to napisałeś @Sionek

Re: Starcie legend cz. 5 - Borixon vs TEDE

: 08 maja 2026, 22:03
autor: tomtom
Mam baaardzo duży sentyment do Borixona i Rap Not Dead i chciałbym móc zagłosować na Borygo z czystym sercem, no ale sorry, jednak
dla mnie torunament winner Pan Tede

Re: Starcie legend cz. 5 - Borixon vs TEDE

: 08 maja 2026, 22:31
autor: ART
wiecej funu mam ze sluchania borixona niz tedego

Re: Starcie legend cz. 5 - Borixon vs TEDE

: 08 maja 2026, 22:31
autor: camzat
chyba ja też

Re: Starcie legend cz. 5 - Borixon vs TEDE

: 08 maja 2026, 23:50
autor: kzn
Borys nagral najlepsze 2 płyty z rzędu w historii PLHH czyli Mam 5 Gram i HaKa (a potem jeszcze RDMS). W chłopakach z Kielc duża siła, teksty cytowane na potęgę, żona już się 15 lat wkurwia jak jej Brxa zapetlam, głos tylko w jedną stronę.

Osobne propsy za HaKa samo w sobie, odwagę cywilna i trzymanie się swojej zajawki

Re: Starcie legend cz. 5 - Borixon vs TEDE

: 09 maja 2026, 6:26
autor: Hellrazor
Temat niekoszerny.

Re: Starcie legend cz. 5 - Borixon vs TEDE

: 09 maja 2026, 10:58
autor: gods bidness
W tych moich zestawieniach chodziło o to, że bym ja sam miał dość ciężki wybór, ale co ważniejsze, żebym totalnie nie wiedział jak wybierze ogół. A w tym zestawieniu wszystko jest z góry jasne i przesądzone.