Strona 1 z 1

Anna Gacek - Ekstaza. Lata 90 początek.

: 05 paź 2025, 10:56
autor: lygrys
[kup książkę]
https://marginesy.com.pl/sklep/produkt/ ... 0-poczatek
[opis]
Spoiler
Muzyka, filmy, seriale, teledyski, moda, media, idole i ikony, rewolucja w rytmie Smells Like Teen Spirit.

Seks, heroina i grunge. Supermodelki i trabanty. Laura Palmer, Courtney Love i Madonna. Jeremy i dziewczyny z teledysków Aerosmith. Kurt, Eddie, Layne, Chris i Andy. Axl i Bono. Seattle i Sub Pop. Koszule w kratę i martensy. MTV Unplugged i Beavis i Butt-head. Pokolenie X i Samotnicy. Anna Gacek w szerokim kontekście – obejmującym politykę, gospodarkę, kulturę, społeczeństwo i historię – zatrzymuje kilkadziesiąt niezapomnianych momentów popkultury. To opowieść pełna anegdot i mało znanych faktów.

Ekstaza Anny Gacek to więcej niż odpowiedzi na pytania, dlaczego Kurt Cobain opluł fortepian Eltona Johna, Agent Cooper uwielbiał słodycze, Anna Wintour nienawidziła grunge’u, Eddie Vedder zdemolował Carnegie Hall, a skromna pracownica wytwórni płytowej z Seattle wkręciła „New York Timesa”. To poruszająca opowieść o młodych ludziach zagubionych w swoim sukcesie, przerażonych niechcianą rolą rzeczników pokolenia. O samotności w adorującym tłumie, o pułapkach sławy, bezlitosnym świecie mediów i show biznesu, wreszcie o nieuchronnej tragedii.

Były to czasy najlepsze i były to czasy najgorsze. Były to wspaniałe czasy.

Lat dziewięćdziesiątych nie można opisać w jednej książce, to dopiero początek.
[audioteka: fragment audiobooka]
https://audioteka.com/pl/audiobook/ekst ... 1EEALw_wcB
Spoiler
[empik go: fragment audiobooka]
https://virtualo.pl/audiobook/ekstaza-l ... k-i351566/
Spoiler
Kupiłem sobie z ciekawości, bo Annę Gacek kojarzę jako dziennikarkę magazynu Teraz Rock, która zajmowała się recenzowaniem płyt indie rockowych czyli coś co lubię sobie od czasu do czasu posłuchać.
Jestem właśnie w trakcie słuchania jej audiobooka i z tego co słyszę po 1 rozdziale, książka jest skupiona głównie na zespołach ze sceny Grunge czyli coś czego Rafał Księżyk nienawidzi.
Ja mam neutralny stosunek do Grunge czyli lubię, ale nie słucham, więc dla mnie to raczej nie jest wada.
Audiobook trwa 11 godzin! Może dlatego, że Anna Gacek sama czyta swoją książkę, a czyta dosyć powoli, do tego mało lekką wadę wymowy, więć dla niektórych to może być kolejny problem.
Jak przeglądałem książkę te jest tam trochę zdjęć, jest też trochę o Madonnie, więc raczej to jest książka dla kogoś, kto w latach 90tych wychowałem się w Polsce na amerykańskim pop rocku i raczej był dziewczyną niż chłopakiem.
Mam nadzieję, że dzisiaj to skończę słuchać.

Re: Anna Gacek - Ekstaza. Lata 90 początek.

: 05 paź 2025, 12:43
autor: DoubleB

Re: Anna Gacek - Ekstaza. Lata 90 początek.

: 05 paź 2025, 12:48
autor: Jose
@DoubleB ale lygrys ich nie czyta

Re: Anna Gacek - Ekstaza. Lata 90 początek.

: 05 paź 2025, 12:50
autor: DoubleB
to niech wypierdala

Re: Anna Gacek - Ekstaza. Lata 90 początek.

: 13 paź 2025, 11:17
autor: lygrys
Przeczytałem już połowę audiobooka I fajna książka do tej pory.
Jest dużo o tym jak Ci artyści byli odbierani przez media i społeczeństwo, więc jak ktoś jarałem się MTV z lat 90tych zarówno z USA jak i UK, to polecam.
Kawał dobrej roboty.

Re: Anna Gacek - Ekstaza. Lata 90 początek.

: 31 sie 2026, 17:17
autor: lygrys
Wreszcie skończyłem audiobooka wczoraj i strasznie mnie zmęczyła.
Teraz już wiem, że problemem nie było to, że lektorem jest autorka, która ma wadę wymowy i wolno czyta, a reczej tematyka, która głównie skupia się na tym jakim fenomenem w latach 90tych był zespół Nirvana i muzyka Grunge, a inni artyści jak U2, Madonna, Jane Addiction, Pearl Jam czy R.E.M. oraz modelka Kate Moss są tylko ciekawą odnogą.
Dlatego głównie skupiamy się na pierwszej połowie lat 90tych XX wieku, czyli na najmroczniejszej i depresyjnej części tego 10-lecia.
A dla mnie najciekawsze w latach 90tych była ta druga połowa, która była bardziej radosna, kolorowa, plastikowa, mimo paniki przed nowym milenium i tym, że komputerom odbije w 2000 roku.

Jeżeli ktoś lubi czytać o aktystach grających organiczną muzykę po heroinie i opiatach, to polecam.
Mnie to dość mocno znudziło i cieszę się, że w tych lach odbiłem w radosny bling bling hiphop, który był odskocznią od otaczającego mnie gówna i syfu lat 90tych.