Nawet spoko ta płyta, dużo lepiej się słucha niż Man Down. Taka w stylu Ice Cube'a z przełomu wieków, kiedy Peace Disc wydawał, choć ta jest mniej imprezowo-komercyjna i generalnie dojrzalsza. Ale dużo lepsza niż to poszukiwanie siebie, czyli gonienie za modą na crunk dirrty south, które go dopadło te 20 lat temu.
To co mi się podoba, to scratche, których zawsze było tyle co kot napłakał na zachodnim wybrzeżu. Jedyny minus to to, że jest trochę monotonna brzmieniowo, na szczęście nie za długa, a Ice Cube nawija tak wyraźnie (i nader klasycznie), że się dzieci na tym mogą angielskiego uczyć.
Tylko dla stetryczałych ludzi, którzy uważają że prawdziwy hiphop to 90s.
Nie no jak ktoś woli klasyczniejsze rapsy to niech sobie słucha Westside Gunna czy Roca Marciano z Premierem a nie traci czas na kwadratowego i nudnego Ice Cube’a który wymiatał w 90s, a teraz to niech pozostanie przy aktorstwie
Sprzedam płyty CD (głównie rap amerykański, ale jest i Ortega Cartel - LAVORAMA)
No ma boomerski wydźwięk ta płyta, zwłaszcza przez teksty, na pitchfork dostanie 1/10 za toksyczny maskulinizm i homofobię, ma też archaiczne flow i bity, ale czego niby innego się ktoś spodziewał od Ice Cube'a? Że będzie jęczał jak cwel na autotunie? No nie.
Mocna jest to płyta, choć dość prostolinijka i niewyrafinowana tak brzmieniowo, jak rapowo. Rap Cube'a jest prosty, czasami prostacki, w wymowie boomerski i antypedalski od samego intra ze Scarface'a, którego przekaz jest taki, że nie ma tu miejsca dla pedałów w sukienkach i wchodzi mocny bit. Przesłuchałem już ją z 10 razy, a to chyba tegoroczny rekord w moich uszach, a to o czymś świadczy. Coraz mniej już jest takich płyt jak samochodów z silnikami V8.
She got a mouth like Too $hort, breath like Newports
Her perfume smell like child support
Super quick to dial the courts
And you know she got loud, of course
Hair from India, butt from Brazil
Eyelashes, camera roll kill
She'll have your ass eatin' oatmeal for every meal
Now you on every pill
Trying to beat the hypertension
Leaving that bitch was the right decision
Roosters don't take a lick from chickens
Bald eagles don't fuck with pigeons