no jak na hałastrze kwiatek był wyraźnie gorszy to solowo faktycznie się wydaje działać dużo lepiej niż książe. Oda po paru odsłuchach się ładnie wkręciła, tutaj też widzę duży potencjał na to. Ten pierwszy singiel jakoś nie zachwycił, ale to głównie przez tego miszela który brzmi jak raper kukon. Jeżeli kwiatek zachowa taką formę i wszystkie bity takie będą to może być jedna z lepszych płyt roku
"coś tam piszą anonimy żeśmy się skończyli"
Wyjście z underu coś w nich zabiło taka prawda, kwiatek dobry raper który wydaje poprawny rap ale co z tego skoro przyzwyczaił do zajebistego. Pierwsze hałastry to było gówno które trzęsło podziemiem a teraz ani to ziębi ani grzeje
bo pierwsze halastry byly 100x bardziej oryginalne niz to co robia odkad dolaczyli do meja. byc moze teraz maja obiektywnie lepiej wyprodukowana muzyke ale te pierwsze albumy brzmiały jak ich własny przelot, teraz to są trochę popłuczyny, obstawiam ze czesciej ktos inny ingeruje w to jak dany track ma brzmieć. oczywiście gdybym bym był artystą i otworzyły by się przede mną wrota wytwórni to bym korzystał i współpracował z innymi ludźmi, więc rozumiem decyzję, ale nie każdemu wyjdzie to na dobre, w pogoni za jakością można zgubić to co cię wyróżniało w pierwszym miejscu. no i ta otoczka tajemniczości, zakrywanie mord, to wszystko też dawało duży efekt
dobra, a weźcie sobie policzcie ile oni projektów odpalili w underze a ile na legalu
to niekoniecznie musi być kwestia wydawcy, a wypalenia wykonawcy po zrobieniu 69 niemal identycznych numerów
Nie no nie oszukujmy się płyta z Kizo i Taco Gejmingwayem na featach a Sztuki Arkana Mixtape to odmienne jakościowo projekty. Mimo, że tej pierwszej za tragiczną płytę nie uważam.
jest bardziej spójna, mroczna, a na legalu musieli, według schematu na rapową mainstrimową płytkę, odchaczyć jakiś bekowy traczek, banger na singiel czy ficzuring od fejma z branży. mimo wszystko na nielegalach, rapowych fajerwerków czy fajnych linijek nie było więcej niż teraz, pomijając że efekt w stylu 'wywiad z anonimowym świadkiem' nałożony na wokalach trochę męczy i spłaszcza rapowanie. najwięcej dawał efekt nowości/świeżości/tajemniczości vide wczesny pro8l3m
jak dla mnie to im sie podklady zjebaly. moze sa bardziej profesjonalne, ale brakuje w nich osobowosci, spierdolił gdzieś brud i uliczne korzenie. rap dojezdza prawie tak samo, ale se wybrali taka tematyke ze od czasu wyjscia do meja
gods bidness pisze: ↑26 sie 2025, 8:16
Ta cała hałastra to mi daje taki vibe uliczników wychowanych w domkach jednorodzinnych.