Pierwszy odcinek zajebisty, drugi trochę wzbudził wątpliwości w jaką stronę to pójdzie, ale obczaić na pewno warto. Wygląda świetnie.
Spoiler
Ten motyw oddziaływania wkurwu Carol na wszystkich jakoś nie klei mi się z tym całym konceptem, no ale może zostanie to jakoś lepiej wytłumaczone. No i o ile interakcje Carol z hivemindem są póki co zabawne, to trochę nie wyobrażam sobie jeśli to będzie tak wyglądało przez cały serial. Ale z drugiej strony ufam w pomysłowość Vince'a i że zostanie to wszystko ograne w ciekawy sposób.
Intrygujący początek, podoba mi się, ale mam nadzieję że Vince dorzuci zaraz jakieś nowe mechaniki, bo ekstremalna usłużność hivemindu w spełnianiu zachcianek niezainfekowanych szybko stanie się nużąca. No fajnie że mamy Polkę w roli Polki (choć z Maroka?)
Bez przesady, że sraka. Czego tam oczekujesz, że budżet rzuca się w oczy? Scena z zapełnieniem spowrotem towarem sklepu z logistycznego punktu widzenia bardzo ładnie zrobiona. Niby nic wielkiego, ale jednak smaczki są.
Ja tam się być może nawinie łudzę, że jednak Vince miał czas żeby to dobrze przekminić i serial będzie stopniowo odsłaniał karty i jeszcze czymś nas zaskoczy i finalnie dowiezie. BB i BCS też miały powolny pacing, więc nie oczekuję, że od razu będzie twist za twistem i latające smoki. Interesujący pomysł, zwłaszcza kontrasty tj indywidualizm-kolektywizm, deprecha-szczęście, dostrzegam sporo wątków społeczno-psychologicznych i póki co z zaciekawienim czekam na więcej.
Oczywiście śmiesznie trochę, że akcja znów w Albuquerque, więc ma się wrażenie czasem, że to jakiś zły sen Kim Wrexler.
Rymekk pisze: ↑17 lis 2025, 16:07
Bez przesady, że sraka. Czego tam oczekujesz, że budżet rzuca się w oczy? Scena z zapełnieniem spowrotem towarem sklepu z logistycznego punktu widzenia bardzo ładnie zrobiona.
Już nie wspominając o bardzo ładnych kadrach, jak choćby jazda na motocyklu - ogólnie jak na razie świetny.
Rymekk pisze: ↑17 lis 2025, 16:07
Bez przesady, że sraka. Czego tam oczekujesz, że budżet rzuca się w oczy? Scena z zapełnieniem spowrotem towarem sklepu z logistycznego punktu widzenia bardzo ładnie zrobiona. Niby nic wielkiego, ale jednak smaczki są.
czegoś więcej niż nagrywanie na osiedlu na wypizdowiu. Postać jest jednowymiarowa i wiemy to, że jest nieszczęśliwa od pierwszego odcinka i ma problem z alko. Gilligan jest sprawny reżysersko, więc smaczki będą, ale to nie uciągnie całego serialu.
Siłą jest pomysł, a na razie jest on marnowany przez rozwlekanie głównego wątku.
Aktorów też jest dwójka, a reszta to randomy występujące za obiad w mcdonaldzie