Strona 1 z 3

[beef] Hip hop vs BSK

: 24 maja 2025, 7:17
autor: Pvsio
Pozwoliłem sobie zapodać taki tytuł tematu, bo nie poznałem nikogo ze środowiska stricte hip hopowego kto chłopakczach z Biskupina miałby dobre zdanie.
Zaczęło się od strzałow ATZa z strone BSK

wczoraj dostaliłmy pełnoprawny diss od Krzaquua

jak myślicie czy pozerskie gagatki odpowiedzą czy osrają dupe, jak na moje nieważne co zrobią kompro totalne wyjdzie

Re: [beef] Hip hop vs BSK

: 24 maja 2025, 8:22
autor: chujkurwa
kontekst?

Re: [beef] Hip hop vs BSK

: 24 maja 2025, 8:29
autor: Pvsio
dużo jakiś tam zakulisowych rzeczy jest jakiś między nimi, ale tak mniej więcej to spina jest o to, że BSK to po prostu niewdzięczne buce, kalkulujące sobie tylko jaki ruch im się opłaci a jaki nie, jednocześnie kreując się na turbo looozackich i prawdziwych raperów

Re: [beef] Hip hop vs BSK

: 24 maja 2025, 8:41
autor: chujkurwa
:sleep:

Re: [beef] Hip hop vs BSK

: 24 maja 2025, 10:07
autor: Jasek
co to za gówno xd

Re: [beef] Hip hop vs BSK

: 24 maja 2025, 10:28
autor: CCORD
Post zaczęty od ATZa mnie zaciekawił, ale niestety nie wiem kim jest ktokolwiek inny tu wymieniany :/

Re: [beef] Hip hop vs BSK

: 24 maja 2025, 11:32
autor: dropz
Kurcze ten kawałek Krzaq'a nawet spoko. Nie znam zaplecza ani kontekstu ale chętnie sobie pooglądam jakiś beef mniej popularnych jeśli poziom będzie się utrzymywał.

Re: [beef] Hip hop vs BSK

: 24 maja 2025, 11:38
autor: LowestQuality
Pvsio pisze: 24 maja 2025, 8:29 dużo jakiś tam zakulisowych rzeczy jest jakiś między nimi, ale tak mniej więcej to spina jest o to, że BSK to po prostu niewdzięczne buce, kalkulujące sobie tylko jaki ruch im się opłaci a jaki nie, jednocześnie kreując się na turbo looozackich i prawdziwych raperów
czyli klasyczny ból dupy bo komuś się powodzi a komuś nie
pokoloruj mnie zaskoczonym

Re: [beef] Hip hop vs BSK

: 24 maja 2025, 12:27
autor: E-42
Co to jest bsk?

Re: [beef] Hip hop vs BSK

: 24 maja 2025, 13:40
autor: zuperhero
trochę taka bardziej bananowa podbróba undy, tylko jeszcze bardziej hehe wyluzowani&czilałcik, na gorszych bitach i mniej ciekawi rapersko

Re: [beef] Hip hop vs BSK

: 24 maja 2025, 13:55
autor: E-42
Dzięki za skrócenie, nie mogę powiedzieć żebym czuł się zachęcony

Chuj z tymi przygłupami i „beefem” kij wie o co

Re: [beef] Hip hop vs BSK

: 24 maja 2025, 16:05
autor: oldschool
zuperhero pisze: 24 maja 2025, 13:40 trochę taka bardziej bananowa podbróba undy, tylko jeszcze bardziej hehe wyluzowani&czilałcik, na gorszych bitach i mniej ciekawi rapersko
Po prostu 2 pedały, wystarczy na nich spojrzeć.
Po wersach Miłego ATZ w kierunku BSK, a także dissie Krzaqa (również w ich stronę), czuję się zobowiązany by przedstawić także zdanie wielu moich ziomali, którzy mieli z nimi jakieś paskudne historie już od dawna. Zaznaczam, że osobiście nigdy nie pogadałem z BSK i nie miałem żadnego kontaktu, ale mogłem wyrobić sobie opinię dzięki porządnym materiałom. W skrócie: kogo nie poznam z wrocławskiego underu, a znam osobiście wielu artystów i wzajemnie się cenimy, każdy mówi to samo: Jebać BSK. W związku z tym upublicznię kilka historii, a przynajmniej te, których mogę być stuprocentowo pewny, bo przy takich oskarżeniach nie bawiłbym się w domysły i argumenty „na słowo”.

„Mówię Ci stary, jakkolwiek to dziwnie nie zabrzmi, to jednym z celów mojego potencjalnego wybicia się jest to, bym mógł mieć taką pozycję, by ludzie w końcu mogli się masowo dowiedzieć, co to za ściery” - taką głosówkę dostałem jeszcze dziś rano.

Zacznijmy od tego, że dzisiejszy skład BSK trochę różni się od początków ich działaności. Jayk i Fifi mieli w składzie ziomka, który tak naprawdę pomógł im od zera - miał swoje studio, w którym nagrywali, działał z nimi przez pewien czas, aż chłopaki stwierdzili, że w sumie to oni są lepsi i mają go w dupie, odrzucając go bez słowa wyjaśnień i unikając do dziś. Znam imię i nazwisko ziomala, ale nie wiem, czy życzy sobie by wrzucać publicznie jego dane. W każdym razie, to dopiero początek.

Kilka lat temu na wrocławskim Sępolnie dwóch ziomali postanowiło zrobić skatepark. Wybudowali go od zera praktycznie, a dostępny był dla każdego. Jedynym „wynagrodzeniem” za robotę była zawartość małej puszki, którą postawili na wejściu - tak, żeby każdy, kto miał tam fun i chciał ich docenić, mógł wrzucić przysłowiową „złotówkę”. Oczywiście dobrowolnie. Jednego dnia, po zmroku, ekipa BSK podjechała na miejsce i zabrała całą puszkę dla siebie - zwyczajnie ukradli puchę na dobrowolne wpłaty. Rozmawiałem z jednym świadkiem, ale było ich więcej - słyszałem to od co najmniej 4. niezależnych od siebie źródeł. Dzień później miało ich ruszyć sumienie i odwieźli puszkę - nie wiadomo jednak, czy coś sobie wzięli i zostawili grosze, czy zwrócili wszystko. Ziomale „gospodarze” obiektu sprawdzali puchę raz na jakiś czas, więc to pozostaje zagadką. Ich „oddanie” puchy miało już być obserwowane przez wiele osób, ale to tylko potwierdza, że coś przy niej szpącili.

BSK mają na pieńku z jednym z wrocławskich składów. Mam przeciek, że szykują na nich teraz też dużo brudów w dissie. Ogólnie kiedyś się przecięli, nawet wielokrotnie, ale Jayk ich lekceważył, wyśmiewał za ich plecami, aż w końcu stwierdził, że dla „pogodzenia się” pogada na imprezie z dziewczyną jednego z bliskich ziomków tej ekipy. Po tym felernym wydarzeniu historię powtarzało wiele osób z naszego podwórka. Generalnie Jayk miał wielokrotnie przekroczyć granice tej laski (od początku wiedział, że dziewczyna jest zajęta właśnie przez ziomala składu). Nie przytoczę przykładów, bo chcę rzucać tylko faktami, aczkolwiek dziewczyna wyszła stamtąd z płaczem i na gorąco zadzwoniła do chłopaka by mu o wszystkim opowiedzieć.

BSK mieli też od początku wielokrotnie zmieniać styl ze względu na to, co jest obecnie popularne. Jakakolwiek współpraca z nimi wyglądała tak, że Jayk i Fifi spinali się wyłącznie o to, by numer miał potencjał na wbicie się w trendy. Zero zajawki, tylko desperacka potrzeba popularności. Wszystkie znajomości, które pomogły im dotrzeć do obecnej pozycji, zostały szybko ucięte, kiedy zwyczajnie spełniły swój cel. Czy sytuacja z olewaniem Krzaqa i podlizką do ATZ nie jest wzorowym tego przykładem? Nie wiem, choć się domyślam.
Historii na temat BSK znam wiele, co tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że to źli ludzie - pozerzy o narcystycznych ciągotach, którzy dla zysku wyprą się wszystkiego. Przytoczyłem jednak dwa najgłośniejsze wydarzenia, których mam absolutną pewność. Oczywiście kolejne 50 historii jest w podobnym stylu, lecz chciałem rzeczowo odnieść się do sprawy, by nie podsycać plotek, a naprawdę przyczynić się do wyjawienia prawdy o tych ludziach.

Fakt faktem, rzadko się udzielam na tym fanpage’u (ostatni post sprzed miesięcy również jest na temat BSK, taka ciekawostka), ale w najbliższej przyszłości planuje to zmienić, także co jakiś czas tutaj zaglądajcie - nie namawiam, tylko proponuję 🖖🏻
Źródło: https://www.facebook.com/klimkiewitz/po ... UKpQVMYTYl

Re: [beef] Hip hop vs BSK

: 25 maja 2025, 19:09
autor: jam
ciekawe czy jednym ze zlodziei puszki nie byl niejaki maly fendi bog

Re: [beef] Hip hop vs BSK

: 25 maja 2025, 19:19
autor: Pvsio

Kosma dołożył od siebie trak na typa z bsk

Re: [beef] Hip hop vs BSK

: 25 maja 2025, 19:40
autor: jam
te pedaly z hypetalka sie zara poplacza

Re: [beef] Hip hop vs BSK

: 25 maja 2025, 22:09
autor: Jose
już płaczkowate oświadczenie wleciało

Obrazek

Re: [beef] Hip hop vs BSK

: 25 maja 2025, 22:15
autor: jam
straszne pierdololo

Re: [beef] Hip hop vs BSK

: 25 maja 2025, 22:21
autor: ART
jaki cwel kurwa ty

Re: [beef] Hip hop vs BSK

: 25 maja 2025, 22:42
autor: Pvsio
kompromitacja roku

Re: [beef] Hip hop vs BSK

: 25 maja 2025, 23:31
autor: mainsieskonczyl
mam alergie na cokolwiek co brzmi jak unda wiec dobrze niech ich tam jebią