Albumy mało znane a dobre
: 27 kwie 2025, 12:03
Jak w temacie, chodzi o to żeby pokazać podziemie ale i legal, który mimo potencjału i świetnej jakości nie znalazł rzeszy fanów i nie odniósl żadnego sukcesu. Szukamy artystów nietuzinkowych, na światowej klasy bitach albo z super niepowtarzalnym flow ale z małą liczba wyświetleń. Mam tu dwa takie ananaski.
Pierwszy album to ukłon w stronę Miksera. Znaleźć można na nim śląskich artystów Bu, Rubego Szpeka ale dograli się także Ero, Pih, Felipe, Młody, Procentee, Numer Raz, Ryfa Ri i inni. Nad bitami czuwali dj HWR, dj Twister, dj Creon, dj Kebs i nie tylko. Można śmiało powiedzieć, że śmietanka pl sceny masteringu w pełnej krasie.
Tak właśnie, to kolejny przykład mistrzostwa HWR-a
Drugi album to Togy Föld i Pięć Dwa też mocno niedoceniony, genialnej produkcji 101 Decybeli. Bije brawo takim produkcjam i uważam, że wciąż jest o nich za cicho. Jak za coś kochać polski rap, to właśnie za takie albumy
Pierwszy album to ukłon w stronę Miksera. Znaleźć można na nim śląskich artystów Bu, Rubego Szpeka ale dograli się także Ero, Pih, Felipe, Młody, Procentee, Numer Raz, Ryfa Ri i inni. Nad bitami czuwali dj HWR, dj Twister, dj Creon, dj Kebs i nie tylko. Można śmiało powiedzieć, że śmietanka pl sceny masteringu w pełnej krasie.
Tak właśnie, to kolejny przykład mistrzostwa HWR-a
Drugi album to Togy Föld i Pięć Dwa też mocno niedoceniony, genialnej produkcji 101 Decybeli. Bije brawo takim produkcjam i uważam, że wciąż jest o nich za cicho. Jak za coś kochać polski rap, to właśnie za takie albumy