cloud pisze: ↑31 sie 2026, 8:28
dajcie jakieś polecajki z tego the ordinary, zależy mi na żelu do mycia twarzy, jakiś krem nawilżający na rano/wieczór (może być jeden..) + SPF?
trochę zależy od twojej mordy- w sensie czy masz jakiś konkretny problem typu zaskórniki/trądzik/tłustą ryjec/suchy ryjec/przebarwienia. istnieją konkretne składniki aktywne, które w jakimś stopniu pomagają na dany problem ale jeśli ww. cię nie dotyczy to nie ma sesnu dokładać tego produktu.
ogólnie nie jestem jakoś turbo obeznany ale cośtam poriserczowałem, jakiś czas temu i da się ogarnąć
rutynę pielęgnacyjną XD która zajmuje sumarycznie 2 minuty dziennie i zgodnie z zasadą pareto da ci już good-enough efekt. całość podzieliłbym na 3 grupy:
1. mycie twarzy (nie podpowiem czym bo korzystam z tego co ma moja TŻ)
2. rano SPF 50/50+ UVA+UVB- tutaj jest trochę dyskusji nt. filtry mineralne vs chemincze, ja mam taki
taki czyli chemiczny, bo nie czuć go na twarzy, a ja nie lubie tłustego filmu na mordzie(mineralne raczje są tłustsze i bielące buzie) i ogólnie ma spoko skład. filtry chemiczne w niektórych środowiskach, mają słabą opinie (pzdr dr Zięba) ale problemy dotyczyły raczej tych starszych technologicznie, na ten moment nielegalnych w UE, wg aktualnej wiedzy, obecnie dostępne są git(ofc nie da się tego zmierzyć w 100% ale imo korzyści przeważają nad ryzykiem)
3. 'pielęgnacja' czyli jakieś kremiki, serumy i tym podobne. niekwestionowanym dominatorem jest tu retinol (lub aktywna forma retinal), to jest taki wielozadaniowy kombajn, z najmocniejszymi badaniami, dający zauważalny efekty. Niestety ma też kilka minusów- zanim skóra się zadaptuje to może działać drażniąco, dlatego zaczyna się od niższych stężeń i smaruje się nim np. tylko raz/dwa w tygodniu, z czasem zwiększa się stężenie i częstotliwość, kolejna sprawa to że efekty pojawiają się dopiero po kilku miesiącach stosowania + trzeba chronić skórę SPFem, bo po retinolu jest znacznie bardziej podatna na promieniowanie UV. Reszta rzeczy jest półkę niżej jak miałbym coś dołożyć to chyba:
peeling enzymatyczny AHA+BHA, dlatego że używa się tego ~raz w tygodniu, w sensie smarujesz się 15 minut przed kąpielą, wskakujesz pod prysznic, zmywasz z siebie i fajrant na tydzień, zerowy wysiłek. +
niacynamid stosowany np. w dni przerwy od retinolu, bo ma spoko badania, jest dobrze tolerowany, tani.
na niższych tier'ach są takie rzeczy jak: Kwas azelainowy, Witamina C, Natural_Moisturizing_Factors + Hyaluronic Acid, ale imo to już dla pedałów, w sensie dopieszczanie jak komuś zależy lub jeśli akurat masz problem, na który ww. składnik aktywny działa.
reszta produktów to na 95% gówno*, napędzane jedynie marketingiem
*ofc mogłem coś pominąć i/lub mam braki w wiedzy.
edit:
acha w sumie bym zapomniał bo to nietypowa rzecz ale jest jeszcze minoksydyl, standardowo stosowane przez łysolów ale stymulujący wzrost słabych mieszków włosowych gdziekolwiek się go psiknie, także ja sobie psikam
taki w zarost/brwi coby zagęścić.
także podsumowując u mnie wygląda to tak:
rano: mycie ryjca, spf, psik psik minoksidilem na zarost
wieczór: mycie ryjca, serum(na zmianę retinol-niacynamid, w sensie że raz na dwa dni dany składnik)
1x tydzień: peeling aha/bha 15 minut przed prysznicem