Antologia polskiego rapu
: 28 gru 2024, 18:51
https://nck.pl/wydawnictwo/archiwum/-an ... tny-e-book - link do pobrania na stronie
W ferworze dyskusji o Mesie na yt szukałem młodzieńczych rozpierdalaczy. Trafiłem na starą perełkę. Jest wersja z teledyskiem, ale ocenzurowana.
Praktik - Kilka lat później feat. Pezet, Ten Typ Mes
Odpalam na geniusie tekst i atakuję mnie od razu. PRZECZYTAJ WIĘCEJ O UTWORZE W ANTOLOGII POLSKIEGO RAPU!
No to google cyk. Widzę za darmo do pobrania, no to cyk. Szukam tematu na forum. nic nie widzę. Jedynie link tematu na starym ślizgu. O dziwo tylko 3 strony, a z tamtych ksyw, to chyba tylko Luxair się uchował.
Strona 150 Andrzej Cała.
A i jeszcze tak sobie myślę, że dobrze mi leży Pezet z Mesem. Szkoda, że nigdy płyty nie nagrali razem.
Jak ktoś ma jakieś ciekawsze momenty z tej książki, to dawajcie. Ja tylko po łebkach przeleciałem. Będę wracał jeszcze do niej, bo jest tam pełno sztosów z opisami.
W ferworze dyskusji o Mesie na yt szukałem młodzieńczych rozpierdalaczy. Trafiłem na starą perełkę. Jest wersja z teledyskiem, ale ocenzurowana.
Praktik - Kilka lat później feat. Pezet, Ten Typ Mes
Spoiler
No to google cyk. Widzę za darmo do pobrania, no to cyk. Szukam tematu na forum. nic nie widzę. Jedynie link tematu na starym ślizgu. O dziwo tylko 3 strony, a z tamtych ksyw, to chyba tylko Luxair się uchował.
Strona 150 Andrzej Cała.
Nie powiem rozbawiło mnie to. Przytłoczony chłopak chciałby już żyć normalnie, dzieci, dom, rodzina. Kilka lat później wydaję muzykę rozrywkową o mocno imprezowym klimacie. Gdzieś tam nawet chyba do płyty dołącza jakiś tekst, że już taki nie jest. Co te narkotyki robią z ludźmi.Spoiler
Pezet w 2004 roku był w tak wybornej formie, że doskonałych, pełnych emocji wersów
starczyło mu nie tylko na jego drugi album nagrany z Noonem, ale i na gościnne
występy na płycie producenta Ośki, kumpla z Płomenia 81, Onara, i kolegi z wytwórni
Embargo Nagrania, Praktika. Kapliński wykorzystał miękki, melodyjny, z dużym smakiem
zaaranżowany podkład do tego, by zmierzyć się z tematem trudnym, wylać swoje
żale na zarobki w rapie, na sytuację na scenie, gdzie rozwijał się konflikt pomiędzy
„prawdziwymi”, a tymi, którzy ośmielają się zarabiać pieniądze na niedawnym hobby. Pezet
był tu stroną, hitem 2004 roku było wszakże „Otwieram wino”, piosenka nagrana przez
niego z Sidneyem Polakiem. Trochę gryzło go sumienie, ale przede wszystkim irytował się
hipokryzją jednych oraz hiphopolowym bezguściem drugich. Przytłoczony chłopak chciałby
się już zdystansować, zostać ojcem i zarabiać rapem nie na używki, ale na normalne,
dojrzałe życie. Gdy jednak spojrzymy w przyszłość, ujrzymy pogrążonego w imprezowym
klimacie Pezeta, który nagrał „Muzykę rozrywkową”, tytuł tego numeru to więc chichot losu…
A i jeszcze tak sobie myślę, że dobrze mi leży Pezet z Mesem. Szkoda, że nigdy płyty nie nagrali razem.
Jak ktoś ma jakieś ciekawsze momenty z tej książki, to dawajcie. Ja tylko po łebkach przeleciałem. Będę wracał jeszcze do niej, bo jest tam pełno sztosów z opisami.