Świadomi i nieświadomi słuchacze
: 25 mar 2024, 15:25
Dawno, dawno temu, powiedzmy od 200x do 2012 istniał bardzo wyraźny podział na "świadomych" i "nieświadomych/gimnazjalnych" słuchaczy rapu. Bardziej szczegółowo opowiedział o tym Proks https://proks.blogspot.com/2008/09/kult ... u.html?m=0
Z moich obserwacji wynika, że:
-plankton pod taką postacią, jaką opisał Proks stał się zjawiskiem marginalnym krótko po peaku, który miał miejsce po premierze "Jesteś Bogiem". Być może dlatego, że hejt na psychofanów był tak potężny, że cała sub-subkultura osunęła się w cień, a nowe pokolenie już nie przeczytało w internecie, że Magik to najlepszy raper, tylko, że zginął "bekową śmiercią". Niemniej jednak coś na kształt planktonu zawsze musi istnieć, bo nie ma możliwości, żeby rapu, czy jakiegokolwiek gatunku, słuchali wyłącznie eksperci. Najbliższe planktonowi są chyba gimby słuchające Popka, Lila Pumpa i generalnie tego, co jest akurat modne, choć ci przynajmniej nie zgrywają tru hiphopowców.
-okonie i szczupaki trochę się zlały wraz z upadkiem etosu staroślizgowego. Gdyby Belmondo i Sentino istnieli 15 lat temu, zapewne znajdowaliby się na terytorium okoni, a teraz są największymi idolami ślizgawki, choć stali bywalcy tego forum z pewnością są wyżej w hierarchii od okoni.
A wy co o tym sądzicie? Czy podobny podział miałby sens w dzisiejszych czasach? Czy poszczególne poziomy ewolucyjne do dziś gromadzą się w konkretnych częściach internetu, poza komentarzami na YouTubie, a przede wszystkim, kim dokładnie jest świadomy słuchacz?
Z moich obserwacji wynika, że:
-plankton pod taką postacią, jaką opisał Proks stał się zjawiskiem marginalnym krótko po peaku, który miał miejsce po premierze "Jesteś Bogiem". Być może dlatego, że hejt na psychofanów był tak potężny, że cała sub-subkultura osunęła się w cień, a nowe pokolenie już nie przeczytało w internecie, że Magik to najlepszy raper, tylko, że zginął "bekową śmiercią". Niemniej jednak coś na kształt planktonu zawsze musi istnieć, bo nie ma możliwości, żeby rapu, czy jakiegokolwiek gatunku, słuchali wyłącznie eksperci. Najbliższe planktonowi są chyba gimby słuchające Popka, Lila Pumpa i generalnie tego, co jest akurat modne, choć ci przynajmniej nie zgrywają tru hiphopowców.
-okonie i szczupaki trochę się zlały wraz z upadkiem etosu staroślizgowego. Gdyby Belmondo i Sentino istnieli 15 lat temu, zapewne znajdowaliby się na terytorium okoni, a teraz są największymi idolami ślizgawki, choć stali bywalcy tego forum z pewnością są wyżej w hierarchii od okoni.
A wy co o tym sądzicie? Czy podobny podział miałby sens w dzisiejszych czasach? Czy poszczególne poziomy ewolucyjne do dziś gromadzą się w konkretnych częściach internetu, poza komentarzami na YouTubie, a przede wszystkim, kim dokładnie jest świadomy słuchacz?
