Strona 1 z 2

Yaro, Norbi, KASA czyli klasyka polskiego rapu

: 08 lut 2024, 16:23
autor: gods bidness
Jedno słowo - Yaro i już wiadomo, że mowa tu o klasyce polskiego hip-hopu. W latach swojego debiutu rapowego konkurencję miał tylko w postaci Liroya, Wzgórza i Kalibra. Tytuł płyty nawiązuje do jazzu. Choć słychać na niej dość laidbackowo g-funkowe klimaty, jak w poniższym utworze (pomóżcie Yaro dobić do 350 wyświetleń).

W owym utworze raper wykazał się kunsztem, spokojnym laidbackowym flow, którego nieśpieszne tempo przypomina trochę Scarface'a, bardziej Warrena G, a treściowo nawiązuje polemikę z Zakonem Marii, czyli Kalibrem 44, krytykując szczeniace zadurzenie się w marihuanie.



Dzisiaj powiedzieliśmy o tym luxury rap. Popatrzmy co o albumie powiedziała Bogna Świątkowska:

Ta płyta jest odkryciem bynajmniej nie Yara, a niepokojąco intrygującego głosu Reni Jusis. Jest świetna w chórkach, a w całej krasie objawia się w utworze "Refrenata", po którym łatwo można poznać, że oto nadciąga nowy cenny głos.
Reni i Yaro doskonale czują się w klimatach wziętych wprost z czarnej amerykańskiej muzyki miejskiej - znać w nich wielbicieli hip hopu (z Zachodniego Wybrzeża), R&B i jazzu. Muzycznie Yaro jest jak najbardziej nowoczesny - płyta brzmi jak trzeba (zwłaszcza utwory instrumentalne, miłe brzmienia klawiszy), natomiast jako wokalista, mimo całkiem niezłych tekstów (ozdobionych, niestety, zbyt prostymi rymami), Yaro jest troszkę zbyt jednostajny. Dobry duet z Liroyem "Wszystko jest O.K.", mądre "Deszcz deszczem", wielki przebój "Rowery dwa", dla tych co złapali właśnie dół "Bierz to co twoje", no i oczywiście głos Reni, to główne atuty tego albumu.


Napisała to zresztą 3 lata później, czyli w 2000. Łatwo więc było krytykować niezbyt wyszukane rymy Yaro. Yaro, który był też uznanym producentem Reni Jusis i Kasi Klich. Współpracował też z Liroyem, a w 1997 otarł się o Fryderyka w kategorii hip-hop, gdzie rywalizował z takimi pozycjami jak:

Centrum – Wzgórze Ya-Pa 3
Dom pełen drzwi – 3-X-Klan
Jazzda – Yaro
Żeby było miło – Bolec

A wygrał Liroy z płytą "L". Yaro nie miał szans, bo nie przeklinał.

Piszcie co robiliście, gdy pierwszy raz usłyszeliście rapera Yaro.
Spoiler
Obrazek

Re: Yaro - Jazzda (1997)

: 08 lut 2024, 16:43
autor: marmolad_k2
Czytałem z nim wywiady na archiwum i ogarnąłem jego kanał na YT (polecam jego dema z początku lat 90, wydawał się sympatycznym gościem. Samej płyty nigdy nie słuchałem, ale Rowery Dwa zna chyba każdy.

Re: Yaro - Jazzda (1997)

: 08 lut 2024, 16:46
autor: gods bidness
Albo dziś jest pełnia. Też nigdy nie słuchałem, ale wychodzi na to, że to był polski G-Funk w czasach jak Mes jeszcze nie wiedział jak się wysrać. Yaro to polski Warren G. Yaro król. Dużo jest instrumentalnych kawałków na tej płycie, między innymi to G Funkowe intro. Do tego Yaro jest z Poznania, więc west coast.



Albo ten laidackowy date song w stylu LL Cool J'a z Reni Jusis w prime:


Re: Yaro - Jazzda (1997)

: 08 lut 2024, 16:57
autor: marmolad_k2
Chyba dziś przesłucham cały album :bowdown:

Dodano po 36 sekundach:
Komercyjni frajerzy > prawilni twardziele

Re: Yaro - Jazzda (1997)

: 08 lut 2024, 17:45
autor: Jose
gods bidness pisze: 08 lut 2024, 16:46 to był polski G-Funk w czasach jak Mes jeszcze nie wiedział jak się wysrać
poczekaj jak Norbiego odkryjesz :>


przypucuję się, bo w 2022 nagrałem z nim wywiad, trochę tam mówi o tym, co teraz robi

A całkiem niedawno razem z Kasią Klich wypuścili to:

Re: Yaro - Jazzda (1997)

: 08 lut 2024, 17:48
autor: marmolad_k2

Norbi dla smaku :bowdown:

Re: Yaro - Jazzda (1997)

: 08 lut 2024, 18:13
autor: gods bidness
Jose pisze: 08 lut 2024, 17:45
gods bidness pisze: 08 lut 2024, 16:46 to był polski G-Funk w czasach jak Mes jeszcze nie wiedział jak się wysrać
poczekaj jak Norbiego odkryjesz :>


przypucuję się, bo w 2022 nagrałem z nim wywiad, trochę tam mówi o tym, co teraz robi

A całkiem niedawno razem z Kasią Klich wypuścili to:
Norbiego już tu kiedyś propsowałem:
gods bidness pisze: 17 sie 2023, 9:04 Ale to nie jest rap. To jest kinder pop dla spierdoleńców. Ostatnio sobie siedziałem i w radiu poleciał Norbi - Kobiety są gorące. Jak byłem młodym ortodoksem, to wiadomo, że polew z tego był. A słuchając tego po latach pomyślałem, że to nawet dobry bezproblemowy pop rap dla poważnych ludzi. Dużo lepsze niż ta tutaj spierdolina. Zachęcam do wspólnego tańczenia. To brzmi przy tym jak jakiś jazz z Nowego Jorku. Tylko to "heeej, hooo" nie pasuje.
Ogólnie Paluch kiedyś mówił, że powinniście Mezo przeprosić, jak się słucha co teraz wychodzi. Ja sobie myślę, że właśnie Norbiego i Yaro powinni przeprosić. Może na nich takiej nagonki nie było jak na hip hopolo, ale nikt wtedy tego nie traktował poważnie, a hip-hop to musiał być jednak z bloków i hardkorowy, żeby miał kredyt. Nie było popytu na polskich Willów Smithów, a już na pewno nie u hip hopowców. Ogólnie ten G-Funk po latach brzmi śmiesznie, ale razem z Norbim dalej uważam, że to bardziej kunsztowna muzyka ze smakiem niż to co wychodziło za czasów "świetności" hip hopolo albo to co teraz często wychodzi. Zresztą weźmy sobie nawet takich prawdziwych hip hopowców z czasów Cameya. Nigdy już nie wróci Piha, oprócz samego rapu, który jest wcale niezły, dostajemy rzewną piszczącą syntetyk melodyjkę i najbardziej kiczowaty wokal w refrenie. To samo Peja i jakaś Sandra. To przy tym te śpiewy z Kobiety są gorące albo Reni Jusis brzmią jak Aretha Franklin i Alicia Keys.

Dodano po 6 minutach 54 sekundach:
W sumie trzeba stwierdzić, że najgorsze co w tych kawałkach było to niestety to ich rapowanie. xD

Re: Yaro - Jazzda (1997)

: 08 lut 2024, 18:29
autor: Jose
nagonki na Norbiego nie pamiętam (chyba nikt go nie brał na poważnie), ale Yaro to wydaje mi się, że był wyśmiewany w jakichś tekstach, tylko może nie tak personalnie, ale jako symbol tego złego rapu (coś jak później jebano Ascetów i Verbę, bo to było bardzo łatwe - dopiero Chada się przejechał na tym Doniu xd)

Norbi też się strasznie skasztanił dość szybko, bo taka płyta jak "Norbi 2000" to jest wspaniałe 0/10, bardzo polecam sobie odpalić, gościnnie Tomek Iwan, Przemek Saleta i kurwa Marcin Orłoś, wersy w stylu: "Angole, Angole, ja was ole, ole" czy numer "Zakazane zabawy" - definicja krindżu
gods bidness pisze: 08 lut 2024, 18:13 Zresztą weźmy sobie nawet takich prawdziwych hip hopowców z czasów Cameya. Nigdy już nie wróci Piha
tak, fatalnie się te lovesongi z kobiecymi refrenami zestarzały, ale wtedy się jarałem, jak miałem te naście lat i pierwsze przygody z dziewczynami xd typowe szukanie "radiowych" hitów i faktycznie pamietam, że ten klip latał w jakiejś "Piosence na życzenie"

Re: Yaro - Jazzda (1997)

: 08 lut 2024, 18:38
autor: gods bidness
Niestety znam tylko to co latało w tv i radiach, jeśli chodzi o Norbiego i Yaro i już raczej chyba więcej nie poznam. Jeszcze pamiętam, że świętą trójcę dopełniał K.A.S.A, choć teraz jak patrzę to to jednak mniej hip hop był. Może takie polskie późne Black Eyed Peas, jak już poszli w komerę. :twisted:



No i dalej jako pop to lepiej brzmi i gustowniej niż Taco Hemingway 1-800-coś tam.

Dodano po 3 minutach 26 sekundach:
Krzysztof Jan „K.A.S.A.” Kasowski (ur. 25 grudnia 1970 w Kielcach) – polski muzyk, kompozytor i podróżnik, założyciel Kapeli z Miasta Kielce.

Lider pierwszej kieleckiej grupy rapowej o nazwie Zespół Downa, z którą w 1991 r. wystartował w eliminacjach do festiwalu w Jarocinie, jednak został zdyskwalifikowany z powodu wulgarnych tekstów.


O skurwesyn. :twisted:

Dodano po 5 minutach :
O żesz kurwa, nie doceniłem go.


Re: Yaro - Jazzda (1997)

: 08 lut 2024, 19:12
autor: Jose
jak już masz wajbik, to zapierdol sobie to:


Re: Yaro - Jazzda (1997)

: 08 lut 2024, 19:23
autor: gods bidness
No to już było za ciężkie jak dla mnie. Enough is enough.

BTW. Da się tak zrobić, żeby zmienić tytuł tematu na Yaro, Norbi, KASA czyli klasyka polskiego rapu i przenieść go do polski hip hop? @moderacja

Re: Yaro, Norbi, KASA czyli klasyka polskiego rapu

: 08 lut 2024, 19:31
autor: Jose
wszystko się da

Re: Yaro, Norbi, KASA czyli klasyka polskiego rapu

: 08 lut 2024, 19:41
autor: kendo
...oprócz parasola w dupie

Re: Yaro, Norbi, KASA czyli klasyka polskiego rapu

: 08 lut 2024, 20:00
autor: gods bidness
Jednak oni odkryli prawdę o życiu 30 lat przed polskimi hip hopowcami. Dystans i zabawa to się liczy. Dawno już radia z samochodów nikt nie kradnie, dawno już nikt nie pali heroiny na klatkach, a muzyka tej trójcy wciąż aktualna, daję rozrywkę kolejnym pokoleniom. Powinni założyć supergrupę we trzech, zwłaszcza, że widzę, że wszyscy aktywnie są na scenie. Norbi wciąż ma medialny hajp dzięki Kole Fortuny, choć muzycznie wrócił do podziemia i gra koncerty dla 7 osób, jak donosi Dziczek Olsztyn.

Obrazek

Swoją drogą niejeden współczesny kasztan by się obraził i nie wyszedł do tak nielicznej publiki, Norbi? Pełen profesjonalizm. Widać, że publika rozpalona do czerwoności, dodatkowo z co najmniej 3 pokoleń.

Re: Yaro, Norbi, KASA czyli klasyka polskiego rapu

: 08 lut 2024, 21:04
autor: marmolad_k2
Jose pisze: 08 lut 2024, 18:29 nagonki na Norbiego nie pamiętam (chyba nikt go nie brał na poważnie), ale Yaro to wydaje mi się, że był wyśmiewany w jakichś tekstach, tylko może nie tak personalnie, ale jako symbol tego złego rapu (coś jak później jebano Ascetów i Verbę, bo to było bardzo łatwe - dopiero Chada się przejechał na tym Doniu xd)

Norbi też się strasznie skasztanił dość szybko, bo taka płyta jak "Norbi 2000" to jest wspaniałe 0/10, bardzo polecam sobie odpalić, gościnnie Tomek Iwan, Przemek Saleta i kurwa Marcin Orłoś, wersy w stylu: "Angole, Angole, ja was ole, ole" czy numer "Zakazane zabawy" - definicja krindżu
gods bidness pisze: 08 lut 2024, 18:13 Zresztą weźmy sobie nawet takich prawdziwych hip hopowców z czasów Cameya. Nigdy już nie wróci Piha
tak, fatalnie się te lovesongi z kobiecymi refrenami zestarzały, ale wtedy się jarałem, jak miałem te naście lat i pierwsze przygody z dziewczynami xd typowe szukanie "radiowych" hitów i faktycznie pamietam, że ten klip latał w jakiejś "Piosence na życzenie"
Bo rap to nie gówno jak Verba i Norbi
Dodano po 1 minucie 35 sekundach:
gods bidness pisze: 08 lut 2024, 18:47 Niestety znam tylko to co latało w tv i radiach, jeśli chodzi o Norbiego i Yaro i już raczej chyba więcej nie poznam. Jeszcze pamiętam, że świętą trójcę dopełniał K.A.S.A, choć teraz jak patrzę to to jednak mniej hip hop był. Może takie polskie późne Black Eyed Peas, jak już poszli w komerę. :twisted:



No i dalej jako pop to lepiej brzmi i gustowniej niż Taco Hemingway 1-800-coś tam.

Dodano po 3 minutach 26 sekundach:
Krzysztof Jan „K.A.S.A.” Kasowski (ur. 25 grudnia 1970 w Kielcach) – polski muzyk, kompozytor i podróżnik, założyciel Kapeli z Miasta Kielce.

Lider pierwszej kieleckiej grupy rapowej o nazwie Zespół Downa, z którą w 1991 r. wystartował w eliminacjach do festiwalu w Jarocinie, jednak został zdyskwalifikowany z powodu wulgarnych tekstów.


O skurwesyn. :twisted:

Dodano po 5 minutach :
O żesz kurwa, nie doceniłem go.

K.A.S.A. to z Zajką sobie siedzi na działeczce i kiełby grilluje :joint:

Re: Yaro, Norbi, KASA czyli klasyka polskiego rapu

: 08 lut 2024, 21:38
autor: Pvsio
Norbi to jest pierdolony geniusz.
Nie żebym był entuzjastą hitu "Kobiety są gorące", ale nie można nie docenić tego, jak Norbi uczynił z tej letniej piosenki fundament potężnej kariery. No bo zobaczcie - chłopak ma na koncie 1 (słownie: jeden) szlagier. A teraz spójrzcie na festyn dowolnej gminy większej niż 10.000 mieszkańców, albo dni jakiegokolwiek miasta. Na plakacie na pewno zobaczycie uśmiechniętą mordę Norbiego. Dwadzieścia jeden lat, a ten skurwiel dalej potrafi sprzedawać publice jedną i tę samą piosenkę.
Pomyślcie o tym - granie od dwóch dekad w kółko tej samej melodii to nie jest taka bułka z masłem jak mogłoby się wydawać. Wyobraźcie sobie, że wychodzicie na scenę, przed wami godzinny występ, a wy macie w rękawie jeden hit, trwający trzy i pół minuty. Jakich zdolności logistycznych wymaga takie rozłożenie kolejnych bisów, żeby publiczność nie znudziła się, słuchając po raz piąty tego dnia "Kobiety są gorące"?!
Pan Dudziuk wykorzystał swoją szansę od losu w sposób być może najwybitniejszy w historii polskiej muzyki, albo muzyki w ogóle. Otrzymał na pustyni lekko wilgotną ścierkę i wyżymał ją tak, że założył elektrownię wodną na środku Sahary. Nagranie bangera w teorii to jedno, ale to, czy banger chwyci to inna kwestia. "Kobiety są gorące" jako jedyny utwór w dyskografii ostródzianina chwycił, a mimo to do dzisiaj facet trzepie kasę chałturząc po całym kraju. Gdyby Norbi urodził się z jedną ręką i krztyną smykałki do sportu, pewnie regularnie dostawałby oferty walki o mistrzostwo Polski w boksie, jestem w stanie się o to założyć. Aż strach pomyśleć co by było, gdyby on faktycznie miał choć odrobinę więcej talentu kompozytorskiego czy producenckiego. Pewnie na śniadanie jedlibyśmy przemielone CDki "Samertajm", bo wszystkie zasoby na Ziemi szłyby na tłoczenie płyt Norbiego.
Powiecie może, że jechanie na jednym hicie nie jest takie trudne, ale weźcie Gabriela Fleszara. Kto to, kurwa, jest Gabriel Fleszar? No właśnie. On nagrał kiedyś hit "Kroplą deszczu namaluję cię", który ówcześnie był radiową petardą na poziomie "Kobiet...", i co? I gówno, panie oficerze. Słuch po nim zaginął, a piosenkę ledwo kto pamięta, mimo że jest młodsza. A Norbi jak grał po 10 koncertów w miesiącu, tak gra nadal. Założę się, że Fleszar ze starości spadnie z rowerka, a Norbi przyjedzie i zaśpiewa "Kobiety są gorące" nad jego grobem.

Dodano po 35 sekundach:

no i ten szlagier

Re: Yaro, Norbi, KASA czyli klasyka polskiego rapu

: 09 lut 2024, 9:40
autor: Oportunistycznyebaka
kASA to akurat od samego początku mówił, że nie robi hip-hopu i każdy kto tak uważa jest w błędzie. Trzymał się z Liroyem i WYP3, szacunek u chłopaków w Kielcach. Sporo o tym było w dokumencie o kieleckim środowisku hip-hopowym, którego autorem jest Morus.

Porównanie Yara i Norbiego do późniejszych Ascetów czy Mezo to jest bardzo niesprawiedliwe dla tych drugich. Tak jak dwóch pierwszych Panów było słabych jako raperzy i prawidłowo dostawali po uszach (karamba to samo, pierdolone beztalencie), tak Panowie z UMC potrafili w rapy i udowodnili to na pierwszych płytach. A to że ktoś się zaskoczył tym, że chadza się przejechał na Doniu, no kurwa z całym szacunkiem ale oprócz jakiego ulicznego street creditu, to tam nie wiele było argumentów za Tomkiem. Bardziej beka z tych dwoch truskuli na doczepkę.

Żeby nie było, że norbi taki zły, może i poczucia cringu w nim nie ma i chłopak się nie przejmuje niczym, tak za granie nawet dla 7 osób to wielki props. Bo jak mnie pamięć nie myli, wielki weteran polskiego rapu i członek legendarnej warszawskiej grupy zszedł obrażony ze sceny, bo było coś koło 20 osób.

Re: Yaro, Norbi, KASA czyli klasyka polskiego rapu

: 09 lut 2024, 10:43
autor: talerz


Przecież jakby tu wjechał jakiś Warren G z Nate Doggiem na refrenie to by był West Coast Classic xd

Re: Yaro, Norbi, KASA czyli klasyka polskiego rapu

: 09 lut 2024, 11:07
autor: marmolad_k2
We have Norbi at home.
Norbi at home:

Re: Yaro, Norbi, KASA czyli klasyka polskiego rapu

: 09 lut 2024, 11:22
autor: Pvsio

do tej pory takie bangery smażą