Strona 1 z 1

The Game & Big Hit - Paisley Dreams (2024)

: 02 sty 2024, 23:13
autor: dlugoshh

Re: The Game & Big Hit - Paisley Dreams (2024)

: 05 sty 2024, 13:17
autor: Prez
nic ciekawego, niektóre bity przyjemne, ale rapowo jest to męczące

Re: The Game & Big Hit - Paisley Dreams (2024)

: 14 sty 2024, 14:38
autor: Ezio_Wroclaw
https://musicxperienceblog.blogspot.com ... -2024.html

Napisałem 2 słowa na jej temat, zapraszam.

Wysłane z mojego SM-M515F przy użyciu Tapatalka


Re: The Game & Big Hit - Paisley Dreams (2024)

: 15 lut 2024, 23:56
autor: gods bidness
Nie takie to złe, a konkretnie są 3 dobre kawałki - Happy ru year, Crisis i Bang Freestyle. Te Big Hit to w ogóle jest ojciec Hit Boya, żeby było śmieszniej, a do tego brzmi z tym głosem i flow jak podróba Kurupta.

Re: The Game & Big Hit - Paisley Dreams (2024)

: 31 sie 2024, 22:31
autor: MasterP


niesamowity jest ten chłop, cała kariera na namedroppingu :bowdown:

Re: The Game & Big Hit - Paisley Dreams (2024)

: 03 wrz 2024, 8:47
autor: horrypaz
^duzo wylapales z tego numeru

Re: The Game & Big Hit - Paisley Dreams (2024)

: 04 wrz 2024, 14:53
autor: MasterP
niezmiennie to samo od 2005 roku, pzdr wariacie

Re: The Game & Big Hit - Paisley Dreams (2024)

: 15 lis 2024, 11:54
autor: Igzaveli
Przesluchalem drugi raz, bo lubię rapy starego patusa Big Hita, najgorszy projekt od niego a Gamę nie ma sensu komentować, widać że się nie przykładał do niczego
Na przymus robione

Re: The Game & Big Hit - Paisley Dreams (2024)

: 15 lis 2024, 12:44
autor: horrypaz
game nagral to w dzien i big hita poznal w dniu nagrania xd a i tak brzmi 10x lepiej od tego starego wacka

Re: The Game & Big Hit - Paisley Dreams (2024)

: 15 lis 2024, 13:30
autor: Igzaveli
No trudno żeby Game z ponad dwudziestoletnim doświadczeniem na majku nie brzmiał lepiej niż stary kryminalista, który dopiero zaczął swoją przygodę ze składaniem, nie ma co porównywać.
To chyba był deal biznesowy, za nagranie epki ze starym hitboy obiecał gameowi paczkę bitów za pół darmo, kryzys nie oszczędza nikogo