szkoda, liczyłem że Taco pójdzie w strone antykomercyjną i będzie nawijał więcej np o nierównościach społecznych, klasizmie, walce klas a może nawet o rewolucji? a tutaj widać, że pożera własny ogon i sam jest już niewolnikiem kapitału, o jego nałogu alkoholowym nie wspominając. może później po robocie napisze dłuższą recenzję
Ale to nie jest rap. To jest kinder pop dla spierdoleńców. Ostatnio sobie siedziałem i w radiu poleciał Norbi - Kobiety są gorące. Jak byłem młodym ortodoksem, to wiadomo, że polew z tego był. A słuchając tego po latach pomyślałem, że to nawet dobry bezproblemowy pop rap dla poważnych ludzi. Dużo lepsze niż ta tutaj spierdolina. Zachęcam do wspólnego tańczenia. To brzmi przy tym jak jakiś jazz z Nowego Jorku. Tylko to "heeej, hooo" nie pasuje.
W ogóle teraz jest moda na tik toku, żeby ładna pusta laska udawała NPC z jakiejś chińskiej gierki. I sobie myślę, że rok, dwa i raperzy będą tak rapować. Ice cream so good gang gang!