Ten Nirav jest całkiem spoko, obejrzałem trochę tych jego reakcji z nudów i widać, że gościu naprawdę chce zrozumieć to o czym jest nawijane i interesuje go po prostu jak wygląda rap na świecie. Widząc jego reakcje to jestem pewien, że po przesłuchaniu tego albumu będzie siedział z ziomkami i pokazywał im TOKYO2020, bo flow Taco ostro rozjebało mu łeb, a gościu jest generalnie mocno stonowany w swoich reakcjach.
Tak se słucham z jutubka i dwa kawałki są na karcie na czasie. Nigdy się nie dało mieć dwóch filmów z jednego kanału na tej karcie, wiec albo coś się zmieniło albo que wyjebał znowu poza skale
Odnośnie Nirava, widać, że Quebo szczególnie spodobał mu się po tym:
Spoiler
Co do dwóch filmików na karcie na czasie z jednego kanału też się zdziwiłem, niejeden youtuber, czy nawet (TVN,TVN Series) robił specjalnie 2 kanały po to, by móc większą ilością tam wskoczyć.
Fajne te 2 wywiady. Można było sobie przypomnieć stare czasy i porównać że Que to w wywiadach nadal ten sam spokojny, skromny chłopak. Zupełnie inny w rozmowach niż na płytach, czy na zdjęciach. Dalej rozmawia tak, jak kilka lat temu. Chyba mu sodówka nie uderzyła do głowy.
Moltisanti pisze: ↑05 kwie 2020, 1:44
Tak se słucham z jutubka i dwa kawałki są na karcie na czasie. Nigdy się nie dało mieć dwóch filmów z jednego kanału na tej karcie, wiec albo coś się zmieniło albo que wyjebał znowu poza skale
Kurwa albo się nie da, albo coś zmienili i się da. Jak widać to drugie. Gdyby to zależało od "wyjebania poza skalę" to taki Friz by już dawno był z 5 filmami Na Czasie. Niektóry to już trochę za daleko odlatują ogólnie, typu opinie "Quebonafide jakby po na angielsku nawijał to byłby w czołówce na świecie"
hardy pisze: ↑05 kwie 2020, 10:04
Fajne te 2 wywiady. Można było sobie przypomnieć stare czasy i porównać że Que to w wywiadach nadal ten sam spokojny, skromny chłopak. Zupełnie inny w rozmowach niż na płytach, czy na zdjęciach. Dalej rozmawia tak, jak kilka lat temu. Chyba mu sodówka nie uderzyła do głowy.
To. Pewnie nie bez znaczenia było to, że oba wywiady były z ludźmi, z którymi zna i lubi się też prywatnie, ale i tak widać, że nie stracił kontaktu z rzeczywistością. Dobrze się tego słuchało, zero pozowania na jakąś wielką gwiazdę.
Bardzo dobra płyta - 9/10. Moim faworytem są "Złote Globy" z Kukonem, bit w nich ma w sobie coś takiego że dudni on w głowie nawet kilka godzin po przesłuchaniu + zapadające w pamięć wersy. Nie jest to strice rap a bardziej pop rap, ale nie mam z tym problemu bo słucham wszystkich gatunków poza disco polo. Zapewne płyta roku bo większość dobrych raperów którzy powinni w tym roku coś wydać np. Guzior przełoży premiery na 2021, chyba że będzie cud to jesień 2020.
Jak widać, dwuletnie lub dłuższe przerwy pozytywnie wpływają na jakość materiału i każdy raper który chce tworzyć ponadczasowe albumy powinien pomyśleć czy ma on o czym pisać.
Filipie S. - jak czytasz to zrób sobie przerwę do 2022 bo po Pocztówce nie mam pojęcia czy masz jeszcze coś nowego do powiedzenia. Trzeba zbierać doświadczenia, poznawać świat na nowo a nie puszczać album co roku + koncerty/rodzina (o tobie mówię Piotrze Siara).
W przyszłości - mniej Natalki bo boję się że w przypadku rozstania, może się to skończyć Mac Millerem v.2 (Ariana Grande, The Divine Feminine). Trzymajcie się e-koledzy.
[mention]dobryjoint[/mention] ja bym tego nie nazwał kradzieżą, btw, w refrenie chyba się przebija delikatnie melodia refrenu oryginału, co nie?
Po osłuchaniu się daję 8, a nie słuchałem np. Egzotyki w całości.
Wiadomo, kupiła mnie ta akcja i była świetna. Premiera Szubienic i ten Mac Miller vibe kupił mnie totalnie.
Po wszystkim najgorzej siedzą:
Łajza - raczej nigdy nie patrzę na muzykę jak pan Żulczyk i nie zastanawiam się czy coś jest skokiem na kasę czy nie, liczy się jak to leci. Natomiast z tym numerem to naprawdę mi się wydaję, że może chciał poszerzyć fanbase o słuchaczy Żywego grania. No ale, nie wiem, w każdym razie nienawidzę takiego vibe'u i przez muzyczkę mi nie siedzi.
Aspartam - lubię leniwe numery, ale ten jest tak zblazowany, że aż mnie męczy
Tokyo2020 - nie siedzi mi ani bit ani refren i chuj mnie obchodzi, że ktoś wygląda jak hype beast i hype bae
Niepłaczęponotredame - tytułowa część refrenu jest bardzo chwytliwa, a cała reszta do wyjebana, zwrotek nie pamiętam