Re: Fryzury i zarosty
: 13 gru 2021, 12:52
Napisz na grupce pomadowe świry, pewnie ktoś ma na sprzedaż
potwierdzam, jak zapuszczałem długie włosy jako jedna z niewielu dawała sobie z nimi radę, przy czym nie wyglądałem jak menel dworcowy. Teraz do quiffa też siada elegancko, nawet jako prestyler. Do tego jeszcze montibus i dla mnie to zestaw idealny
Cavalier to bardzo suchy mat i moim zdaniem raczej coś do rozczochranej czupryny niż zaczeski grzebieniemkapper1 pisze: ↑12 gru 2021, 23:24 Panowie, ciężary.
Mam powiedzmy, że uppercuta. Dotychczas starczał mi Layrite Cement Clay.
Włosy mam gęste, góra kończy mi się na wysokości oczu, którą zaczesuje do tyłu i minimalnie podnoszę przód.
W tym momencie robi mi się często naturalny przedziałek na Marka Mostowiaka, Layrite + prestyler nie trzyma.
Wyczytałem na grupie Pomadowe świry na fb czy coś takiego, że polecają BluMaan Cavalier Heavy Clay lub Templeton Tonics Oasis Clay.
Ktoś miał do czynienia z nimi? Ma inne propozycje?
Oczywiście interesuje mnie matowa, z bardzo mocnym chwytem, może pachnieć jak gówno, byleby mi trzymało włosy schludnie wyczesane do tyłu do końca dnia.
Mała aktualizacja:widzeszalenstwo pisze: ↑30 gru 2021, 1:04 Cavalier to bardzo suchy mat i moim zdaniem raczej coś do rozczochranej czupryny niż zaczeski grzebieniem


wiesz co, w sumie pewnie podobnie moglbym okreslic wydajnosc tych produktow, chociaz no ja jestem baxterowy najbardziej. slick/slickopomp jest kurewsko-trudną zaczeską, podejmowałem się tego kilka lat temu ale lejące włosy genetycznie + falownosć temu nie pomaga, po prostu sidepart jest idealnym wyborem. zmieniasz trochę środek ciężkości na rogu bani przez co nie ma jak ci się rozlecieć. do tego jest najbardziej daily imo. oasis ma ciekawą formułę, niby wodna pomada ale wosk już na drugim miejscu, najczęściej wygląda to nieco inaczej.
a po chuj negować czyjąś "zajawkę"? jeśli tobie pasuje produkt drogeryjny z syfiastym składem, to zajebiscie, mi natomiast żaden z produktów dostępnych w drogerii nie pasował choćby w najmniejszym stopniu i zacząłem się wkręcać w temat pomad. teraz używam produktów, z których jestem zadowolony i wiem, że nie niszczę sobie włosów jakimś syfem.
