Re: La Liga - liga hiszpanska
: 29 kwie 2022, 22:09
Szacun za klasowe lecenie w chuja
XD
Walijczyk wytłumaczył w mediach społecznościowych, czemu zabrakło go dzisiaj na Santiago Bernabéu i na Cibeles.
Gareth Bale nie znalazł się w kadrze na dzisiejsze spotkanie z Espanyolem, podobnie jak kilku innych zawodników. Królewscy wygrali 4:0 i zdobyli 35. tytuł mistrzowski, ale kibice byli zdziwieni, czemu na murawie Estadio Santiago Bernabéu świętują wszyscy piłkarze, ale nie ma wśród nich byłego gracza Tottenhamu. Walijczyk sam wyjaśnił już czemu nie stawił się ani na stadionie, ani nie pojechał z zespołem na Cibeles.
„CAMPEONESJestem bardzo rozczarowany, że nie mogę uczestniczyć w dzisiejszym świętowaniu z powodu poważnego skurczu pleców, ale jestem dumny z drużyny za zdobycie tytułu! Miłego wieczoru, chłopcy! #HalaMadrid”, napisał w mediach społecznościowych Gareth Bale.
32-latek w tym sezonie już kilkokrotnie miewał problemy z plecami i z tego powodu nie mógł też zagrać choćby z Barceloną. W czerwcu wygasa kontrakt Bale'a z Realem Madryt, ale niewykluczone, że w tym sezonie kibice nie zobaczą go już w koszulce Los Blancos

brzmi sensownieWszystko zaczęło się w 2014 r., kiedy włodarze Realu Madryt zdecydowali się (przynajmniej na jakiś czas) usunąć krzyż z herbu. Taka decyzja wydawała się być podyktowana wymaganiami arabskich sponsorów klubu, ale nic bardziej mylnego - tak naprawdę wymagał tego ktoś znacznie ważniejszy w całej, sportowej układance Los Blancos - Lucyfer. Nie mogę potwierdzić tych informacji w 100%, ale w 2014r. właściciel - Florentino Perez, Szatan oraz Karim Belzebub podpisali pakt.
Od tamtego czasu w meczach Realu regularnie dochodzi do sytuacji, których nie opisaliby nawet autorzy Apokalipsy Świętego Jana. Szczególną rolę w zwycięstwach stołecznej drużyny odgrywa oczywiście jej bezbożny napastnik - kiedy tylko zbliża się on do bramkarza drużyny przeciwnej, ten dostaje flashbacków z Wietnamu. Belzebub wielokrotnie otrzymał od bramkarza podanie do pustej bramki; raz miał miejsce incydent (w finale, no popatrz pan, kto by się spodziewał), w którym golkiper Liverpoolu rzucił w Karima piłką (???) po czym ta wpadła do bramki. Nie muszę chyba wspominać, że Belzebub po podpisaniu cyrografu został uniewinniony z "afery taśmowej", a nawet zdołał wrócić do reprezentacji Francji i ponownie zostać jej gwiazdą. A, no i rozgrywa właśnie najlepszy sezon w życiu. Na jego początku miał 33 lata.
Co z tego dealu ma Szatan? Tego do końca nie udało mi się rozgryźć, ale być może delektuje się samą rozpaczą miliardów dobrych ludzi, którzy są świadkami niemal corocznych tragedii, których prowodyrem jest stołeczna drużyna z M*drytu. Jeśli jesteś fanem Realu, to sobie bądź, ale na litość Boską - nie nazywaj się więcej katolikiem.
Najlepsi strzelcy w historii Realu Madryt
Lp. Zawodnik Gole Mecze Średnia
1. Cristiano Ronaldo 450 438 1,03
2. Karim Benzema 323 603 0,53
2. Raúl González 323 741 0,44
Wiosną El Confidencial opublikował artykuły dotyczące Rubialesa na podstawie wykradzionych materiałów z jego telefonu i komputera. Dzisiaj internetowy dziennik odpalił kolejną bombę, bo prezes na rodzinnym czacie przyznał… które kluby lubi najmniej! El Confidencial podaje, że 18 stycznia 2020 roku w środku meczu Realu Madryt z Sevillą na Santiago Bernabéu prezes wziął udział w takiej rozmowie na WhatsAppie:
Rubiales: Zobaczmy, czy uda się oskubać tych palanganas*
Rubiales: To druga drużyna z tych, które kojarzą mi się najgorzej
Ojciec Rubialesa: Tak, mi też. Valencia i Sevilla
Rubiales: Hahaha
Rubiales: U mnie w tej kolejności Villarreal, Sevilla i Valencia
*palanganas - przydomek Sevilli, „palangana” znaczy „miednica” i ma związek z legendą związaną z początkami klubu.
Rubiales: A co powiesz mi o Pepe Castro [prezes Sevilli - dop. red.]
Rubiales: ??
Ojciec Rubialesa: Kolejny całkowity kretyn. Przy sewilskiej arogancji, oni wierzą, że są najlepsi na świecie. Pajac.
Ojciec Rubialesa: Niech ich leją!!!
Rubiales: Hahhha
Rubiales: Dadzą mi popalić za VAR
Jeśli chodzi o słowa z VAR-em, Sevilli anulowano gola Luuka De Jonga po rożnym za faul Gudelja przy wyblokowaniu Édera Militão. Sędziowie nie anulowali za to gola De Jonga na 1:1, który padł po wyraźnym podwójnym zagraniu ręką Munira tuż przed uderzeniem Holendra.