najwiekszy krinz jest natomiast w momencie, jak wojewodzki szczyci sie, ze on sam, nikt mu nie podpoweidzial, wylapal plagiat w utworze 'nie placze po notre dame' z jakiegos utworu T.I. z ''paperwork', jednoczesnie wymawiajac ksywe rapera jako TI DŻEJ , przez co quebo za chuja nie mogl skumac, o czym on gada
no a tak serio pierwsze takty bitu rzeczwiscei bardzo mi cos przypominaja, ktos kojarzy co to moze byc?








