aleksy pisze: ↑25 kwie 2026, 16:08
Haczapurjan pisze: ↑25 kwie 2026, 15:47
Ja nie rozumiem tego obsranka Bedoesa. Pozycję na scenie ma o wiele mocniejszą niż ta sfrustrowana jeżycka podstarzała wesz
No gdzie tam, ma o wiele słabszą. Poza tym jest też różnica w jakości sprzymierzeńców, bo koledzy Bedoesa pewnie baliby się odezwać, gdyby przyszło co do czego.
Pisałem to już kiedyś na forum, ale dla Bedoesa beef z Rychem byłby bardzo nieopłacalnym przedsięwzięciem. Nawet jakby wygrał, a prawdopodobnie by wyraźnie wygrał, to słuchacze w ogromnej większości uznaliby, że nie. Wydaje mi się możliwa nagonka nawet na poziomie tej na Tedego kilkanaście lat temu. A scena? Też wybrałaby Rycha niezależnie od jakości numerów. Paru albo więcej raperów głośno poparłoby Peję, a za Bedoesem by nikt nie stanął. Za duże ryzyko, że Rychu w dissowej manii cię zaatakuje, a to może mieć różne konsekwencje dla kariery.
No a poza tym Bedoes się go po prostu boi
Szanse na beef oceniam na 0%
Wątpię. To znaczy szansę na beef też oceniam blisko zera, ale Bedoes by go mógł zniszczyć zupełnie bezkarnie, gdyby tylko chciał i miał do tego jaja. Po cichu liczę na to, że Peja się jeszcze przypierdoli i Gruby Borys w końcu nie wytrzyma i odszczeknie coś. Wtedy i tak myślę, że by się okazało, że, Peja położyłby uszy po sobie, napisał jakiś żarcik na story i chuj z tego by było. No ale szansa by wzrosła.
A co do tego co napisałeś, to raz że scena się zmieniła, ci "kibice" Peji, co robili różnice 15 lat temu mają dziś po 40lat i inne problemy, typu alimenty czy coś w tym stylu, a nie latanie za Rysiem, żeby bić kogo wskaże. A Peja to też już jest inny Peja niż kiedyś, stary, słaby i przede wszystkim niepijący. Ma żonę, dzieci i zbyt wiele do stracenia, żeby odpalić Charliego i jakikolwiek beef przenieść na ulicę.
W razie czego Bedoes zwyczajnie sobie może kupić jakichś kolegów rozbójkników, typu ochrona Fame MMA i chuj mu ktokolwiek coś zrobi, a od niego i tak street creditu żadnego nikt nie oczekuje. Do tego ma ileś tam sztuk broni i zawsze może Ryśka pomylić z dzikiem hehe.
A w beefie to już uszami wyobraźni słyszę, jak Bedoes w tym swoim egzaltowanym stylu nawija wersy caps lockiem, żeby wydusić wzruszające emocje, coś w stylu, kopałeś i plułeś gdy byłem na dole, a byłeś MOIM IDOLEM! I nigdy ci nie wybaczę niestety - POWIEDZ JAK MOGŁEŚ UDERZYĆ KOBIETY! i jakieś inne ckliwe pierdolenie, to się w beefie pięknie sprawdza. A Peja nie ma na niego nic, ani argumentów, ani panczy, ani techniki, ani publiki.
To by wyglądało wręcz smutno jak Adamek vs Golota.