Tyle, że jak się z tego wpisu wyjmie wszystkie projekcje i bóle dupy to zostaje mniej więcej tyle, że tak naprawdę każdy kto jest jakiś to udaje i jest zupełnie inny. Że ktoś przykładowo nie jest skromny i cichy, tylko udaje cichego i skromnego, a tak naprawdę jest egotycznym i ekstrawertycznym narcyzem.
To oczywiście kusząco odbierać świat i ludzi takimi jakby się chciało, żeby był i byli, i ci, których lubimy byli w nim fajni, a ci, których nie lubimy - niefajni, ale to do niczego konkretnego nie prowadzi.
Zresztą nie wiem o co ten ambaras. Jeden powiedział, że miał, jak się potem przekonał, głupi pomysł pomocy komuś, kto tego nie chciał. A ten drugi się zaperzył i oburzył, że to KŁAMSTWO i BZDURY, jakby go ten Żulczyk nie wiadomo o jakie przestępstwo oskarżał.
No ale oczywiście czekamy na kolejne zapowiedziane sprostowanie i wyjaśnienie. Na pewno będzie równie merytoryczne i rzeczowe jak wszystkie poprzednie sprostowania i wyjaśnienia, czy to w sprawie kwitflipów, romansu z Rafalalą, szarpania dziewczyny za włosy, czy wymyślenia nazwy mobbyn przez a.
Dodano po 1 minucie 50 sekundach:
O widzę, że inni koledzy już to napisali, ale krótko i treściwie, a nie jak ja, jak zwykle, przydługie pierdolenie. Pozdrawiam kochani.




