Strona 41 z 42
Re: offtopic książkowy
: 03 cze 2026, 5:03
autor: baqlashan
nobezprzesady pisze: ↑30 maja 2026, 23:27
W ogólnej opinii uchodzą za dwa najlepsze tomy z całego cyklu.
dr zjeb pisze: ↑31 maja 2026, 8:50
Opowiadania props, nasze dobro narodowe.
chciałem zamawiać, ale tera widzę, że jest jeszcze jakiś zbiór opowiadań pt
coś się kończy, coś się zaczyna z 2000 roku - to też jest warte czytania?
Re: offtopic książkowy
: 03 cze 2026, 6:16
autor: dr zjeb
Imho warto, ale tam masz alternatywne zakończenie sagi, więc z wiedźmińskieego punktu widzenia lepiej poczekać do jej przeczytania.
Re: offtopic książkowy
: 03 cze 2026, 7:26
autor: jogi
Wszystko od Pana Andrzeja jest super hiper. Trylogia husycka to moje prywatne top ever.
Re: offtopic książkowy
: 03 cze 2026, 8:19
autor: AseOne
Krzysztoń - Obłęd. 3 tomowa powieść, ktoś ze slizgawki czytał? jakie opinie?
Re: offtopic książkowy
: 03 cze 2026, 8:40
autor: nobezprzesady
baqlashan pisze: ↑wczoraj, 5:03
chciałem zamawiać, ale tera widzę, że jest jeszcze jakiś zbiór opowiadań pt coś się kończy, coś się zaczyna z 2000 roku - to też jest warte czytania?
To randomowe opowiadania autorstwa Sapkowskiego, chyba tylko jedno związane z Wiedźminem (alternatywne zakończenie, więc bez sensu czytać, nie znając całej sagi, bo tam się przewija cały korowód bohaterów z powiesci) i jedno w uniwersum Wiedźmina.
Re: offtopic książkowy
: 03 cze 2026, 9:42
autor: Jose
jogi pisze: ↑wczoraj, 7:26
Wszystko od Pana Andrzeja jest super hiper. Trylogia husycka to moje prywatne top ever.
a czytałeś Żmiję? xd
Re: offtopic książkowy
: 03 cze 2026, 10:10
autor: jogi
Masz mnie - nie.
Re: offtopic książkowy
: 03 cze 2026, 10:26
autor: baqlashan
jogi pisze: ↑wczoraj, 7:26
Wszystko od Pana Andrzeja jest super hiper. Trylogia husycka to moje prywatne top ever.
nie wiem, ale na reddicie czytałem to suchej nitki nie zostawiają na wiedźminowych powieściach, szczególnie od tego chrztu ognia wzwyż
Re: offtopic książkowy
: 03 cze 2026, 10:33
autor: Jose
to kliknij alt+f4
Re: offtopic książkowy
: 03 cze 2026, 10:34
autor: jogi
Zajebiście mi się to czytało. Saga mi weszła jak mało co w życiu. Nie wiem jakie tam są zarzuty ale mnie tam się wszystko zgadzało.
Re: offtopic książkowy
: 03 cze 2026, 10:36
autor: dr zjeb
Saga jest bardzo okej, joby generalnie biorą się z tego że Sapek nie poradził sobie zbyt dobrze w końcówce, w sensie - nad opowiadaniami miał większą kontrolę, co do dłuższych fabuł i ich konstruowania przemyślnego no to nie jest on niestety Alanem Moore`m. Ale któż jest:P
Re: offtopic książkowy
: 03 cze 2026, 10:40
autor: baqlashan
w tym threadzie np obraz jest taki, że generalnie to chwalą opowiadania, a powieści cisną, że hej
https://www.reddit.com/r/books/comments ... ed_really/
Re: offtopic książkowy
: 03 cze 2026, 10:45
autor: Jose
Ja też rozumiem, że np. ludziom może nie podobać się jego walenie konia do swojej literackiej zajebistości/erudycji, tam jest dużo takich zdań/fraz, które brzmią na mocno przerysowane, przez to, że Sapek tam popuszcza wodze swojej fantazji językowej, ale mnie to się z kolei bardzo podoba - flow jest genialne, zapożyczenia z innych języków, słowotwórstwo, posługiwanie się archaizmami. Uwielbiam takie pisanie.
Za gówniaka też wolałem opowiadania, bo tam SIĘ DZIEJE, pościgi, strzelaniny, skurwysyny, to nie film, w sadze jest dużo wątków społecznych/politycznych, które zacząłem doceniać przy drugim-trzecim czytaniu i imo to też duża zaleta sagi, ale też pewnie dla ludzi, którzy sobie grali w grę i liczyli na zabijanie potworów to będzie spory minus.
Trylogia Husycka też dojebańczyk, muszę wrócić, tam co prawda mnie trochę irytowała mnogość akcji w stylu zabili go i uciekł, ale rozumiem wszystkie zachwyty.
Re: offtopic książkowy
: 03 cze 2026, 10:47
autor: dr zjeb
Czytaj śmiało. A w przerwach, z "naszych", z racji sezonu wakacyjnego namawiam by obczaić "Żółte ślepia", "Karaibską krucjatę" i "Nie ma tego Złego" Mortki.
Re: offtopic książkowy
: 03 cze 2026, 10:51
autor: jogi
Nie wiem. Tak na szybko przypierdolki do języka, który Sapek ma unikalny, sugestywny, plastyczny, z zajebistym humorem... albo że to nie płynie, imo bardzo płynie. Od początku do końca. I zarzut że nie dowiózł dla mnie abstrakcyjny, bo dowiózł w chuj dobrze.
Re: offtopic książkowy
: 03 cze 2026, 10:56
autor: dr zjeb
jogi pisze: ↑wczoraj, 10:51
zarzut że nie dowiózł dla mnie abstrakcyjny, bo dowiózł w chuj dobrze
Tzn poszczególne sceny klasyk, wiadomo, miałem na myśli że rozwiązanie części wątków jest pospieszone i nie zawsze sensowne, np. końcowy los drużyny chociażby - rozegrał to jak MG a nie pisarz, uciął jebs i tyle. Sekwencje z Ciri też momentami ciut za długie i przegadane.
Re: offtopic książkowy
: 03 cze 2026, 10:57
autor: baqlashan
Jose pisze: ↑wczoraj, 10:45
Za gówniaka też wolałem opowiadania, bo tam SIĘ DZIEJE, pościgi, strzelaniny, skurwysyny, to nie film, w sadze jest dużo wątków społecznych/politycznych, które zacząłem doceniać przy drugim-trzecim czytaniu i imo to też duża zaleta sagi, ale też pewnie dla ludzi, którzy sobie grali w grę i liczyli na zabijanie potworów to będzie spory minus.
ja np wolę opowiadania bo jestem fanem skondensowanej formy. te konanowe np gdzie jedno opowiadanie to taki jeden dłuższy sidequest jest o tyle przyjemne w formie, że przypomina budową spisane bajdy opowiadane przy ogniskach. jest tam element takiej mityczności, niedopowiedzenia - na dłuższą metę nie do uchwycenia w rozbudowanej prozie, która rozbija się o detale i szczegółowe rozpisywanie relacji między bohaterami. poza tym - nie wiem jak u sapka, ale mnie osobiście męczy, kiedy tego typu epopeje fantasy skupiają się głównie na relacjach między postaciami a nie ciekawej budowie świata przedstawionego. z drugiej strony, kiedy przygoda ginie w gąszczu jakiegoś politikal mambo-dżambo też mnie to nudzi. nie chodzi o wysunięcie na pierwszy plan akcji jako takiej, ale sprawienie by klimat ujęty w powieści był na tyle wiarygodny i namacalny, żeby on sam mnie motywował do pochłaniania tego świata - większość powieści tego nie ma i zamienia się w nowele, dla których nieważny jest gatunek literacki, bo robi tylko za okreslony setting, a wszystko rozbija się o lepiej lub gorzej zarysowany wątek relacji. weźmy np takiego lotra - to dzieło jest tak wielkie, właśnie dlatego, że to przede wszystkim przygoda napędza całą tę historię. jest tam miejsce na sprawy miłosne, politikal biznes, czy intrygi - ale nigdy nie jest czczą pisaniną - tolkien poprowadził to na tyle umiejętnie, że te opisy współgrają z głównym questem całkowicie naturalnie. i nie wiem jak jest w powieściowym wiedźminie, ale nie zamierzam tego sprawdzać, bo zdania malkonentów, które wyczytałem w necie mi wystarczają jako alarm by nie poświęcać na to takiego ogromnego nakładu czasu bym sam się musiał o tym przekonać / nie przekonać. a opowiadania? opowiadania łyknę w wolnej chwili z wielką chęcią. skondensowana forma!
Re: offtopic książkowy
: 03 cze 2026, 10:58
autor: Jose
@baqlashan kurde ja czytałem/słuchałem pierwszych dwóch tomów po angielsku i oczywiście to nie brzmi tak dobrze jak po polsku, więc ten aspekt tłumaczeniowy na pewno ma sens. Ale ani nie pamiętam, czyje tłumaczenie czytałem, ani czy były inne - imo dałoby się to zrobić z polotem po angielsku też, ale trzeba dobrego wariacika znaleźć.
@dr zjeb a tego Mortkę przy Sapkowskim wrzucasz przypadkowo czy nie? Bo moja młoda jest fanką jego serii dla dzieci o Tappim i tam faktycznie czuć taki fajny językowy luz, nawet ja sobie lubię posłuchać razem z nią

Też mi się rymuje z Sapkiem, bo chyba czyta ten sam lektor.
Re: offtopic książkowy
: 03 cze 2026, 11:02
autor: jogi
dr zjeb pisze: ↑wczoraj, 10:56
jogi pisze: ↑wczoraj, 10:51
zarzut że nie dowiózł dla mnie abstrakcyjny, bo dowiózł w chuj dobrze
Tzn poszczególne sceny klasyk, wiadomo, miałem na myśli że rozwiązanie części wątków jest pospieszone i nie zawsze sensowne, np. końcowy los drużyny chociażby - rozegrał to jak MG a nie pisarz, uciął jebs i tyle. Sekwencje z Ciri też momentami ciut za długie i przegadane.
Ja tak tego nie odebrałem. Dla mnie to był gruby zaskok i taki dobry klaps w ryj. Wiadomo że są pytania po co ten czy tamta, ale to właśnie czyni to zakończenie zajebistym i dlatego się po tylu latach wciąż sie o tym dyskutuje.
Re: offtopic książkowy
: 03 cze 2026, 11:03
autor: Jose
@baqlashan imo we Wiedźminie, mimo tej polityki, długich rozmów itd dzieje się o wiele więcej niż LOTRze (gdzie też przecież akcja jest przerywana długimi rozkminami, opisami lasu/jaskini/wędrówki i entami na naradzie)