Re: Kinny Zimmer
: 12 lip 2022, 17:00
Lil Konon niszczy Zimmera po rapstacji.
,,Co do Kinniego Zimmera, nie kumam trochę jego koncertowego grania, bo... jest bardzo przeciętne. Pamiętam jak byłem na koncercie Białasa we Wrocławiu i trochę nie dowierzałem własnym uszom, bo tam hypemanem Biziego był właśnie Kinny, który często powodował zdziwienie na mej twarzy, ale tłumaczyłem to początkiem jego muzycznej drogi. Swoją drogą, Białas w Sławie rozpie*dol, ale to raczej nic odkrywczego dla osób, które choć raz były na jego koncercie. Już pomijam fakt tego co wydarzyło się na Popkillerach, byłem ciekaw tego jak koncertowo pokaże się Harcerz SBM i... no nadal temu daleko do fajnego poziomu, bardzo daleko. Pamiętam jednak, że identycznie miałem przy okazji Maty, który też na początku swojej kariery grał bardzo słabe koncerty, nie pamiętał tekstów, śmiał się non stop przy okazji grania numerów, jak chociażby rok temu w Sławie. Może było to spowodowane tym, że coś wielkiego zadziało się w jego rodzinnej miejscowości i trochę temu nie dowierzał, ale mimo to... oni naprawdę biorą ogromny hajs za granie i powinno się to przekładać na to co prezentują na scenie. Tak jak wspomniałem w nocnym poście, niesamowicie wynudził mnie i nawet wku*wił Kinny, który pojawił się na scenie przed GOMBAO. Prawdopodobnie jego obecność na scenie spowodowana była obsuwą związanąz koncertem Maty i chłopaków i absolutnie nie zdał on egzaminu z bycia wodzirejem, a wręcz przeciwnie. Uwierzcie mi, że tylko rozglądałem się na boki i dostrzegałem twarze wku*wionych i zrezygnowanych ludzi, którzy głośno wyrażali swoją dezaprobatę w kontekście tego co działo się na scenie.''
,,Co do Kinniego Zimmera, nie kumam trochę jego koncertowego grania, bo... jest bardzo przeciętne. Pamiętam jak byłem na koncercie Białasa we Wrocławiu i trochę nie dowierzałem własnym uszom, bo tam hypemanem Biziego był właśnie Kinny, który często powodował zdziwienie na mej twarzy, ale tłumaczyłem to początkiem jego muzycznej drogi. Swoją drogą, Białas w Sławie rozpie*dol, ale to raczej nic odkrywczego dla osób, które choć raz były na jego koncercie. Już pomijam fakt tego co wydarzyło się na Popkillerach, byłem ciekaw tego jak koncertowo pokaże się Harcerz SBM i... no nadal temu daleko do fajnego poziomu, bardzo daleko. Pamiętam jednak, że identycznie miałem przy okazji Maty, który też na początku swojej kariery grał bardzo słabe koncerty, nie pamiętał tekstów, śmiał się non stop przy okazji grania numerów, jak chociażby rok temu w Sławie. Może było to spowodowane tym, że coś wielkiego zadziało się w jego rodzinnej miejscowości i trochę temu nie dowierzał, ale mimo to... oni naprawdę biorą ogromny hajs za granie i powinno się to przekładać na to co prezentują na scenie. Tak jak wspomniałem w nocnym poście, niesamowicie wynudził mnie i nawet wku*wił Kinny, który pojawił się na scenie przed GOMBAO. Prawdopodobnie jego obecność na scenie spowodowana była obsuwą związanąz koncertem Maty i chłopaków i absolutnie nie zdał on egzaminu z bycia wodzirejem, a wręcz przeciwnie. Uwierzcie mi, że tylko rozglądałem się na boki i dostrzegałem twarze wku*wionych i zrezygnowanych ludzi, którzy głośno wyrażali swoją dezaprobatę w kontekście tego co działo się na scenie.''