Knoc-turn’al. Dzisiaj mi się przypomniało po 20 latach, że taki był i go Dre promował. Słuch po nim zaginął, a wyszukiwarka forum pokazuje o nim zero wyników.
gods bidness pisze: ↑18 lut 2024, 20:39
Knoc-turn’al. Dzisiaj mi się przypomniało po 20 latach, że taki był i go Dre promował. Słuch po nim zaginął, a wyszukiwarka forum pokazuje o nim zero wyników.
Oj tak! Uwielbiałem go, niestety kolejny zmarnowany pod skrzydłami Dr. Dre raper. Dodatkowo wpadł w szpony alkoholizmu.
W 2011 wydał album "Knoc's Ville", z którego pamiętam do dziś świetny kawałek "Sorry I Left You":
a także kawałek z francuskim producentem i talkboxerem DJ-em AK:
W 2014 wyszedł nienajgorszy singiel "Blah Blah Blah":
który jednak niczego nie zapowiedział i słuch o nim zaginął.
Po Twoim poście pogooglowałem troszkę i okazuje się, że w 2022 wrócił z albumem "Knight Vizion", chętnie posłucham i sprawdzę, co u niego słychać
Skinny Pimp ponoć górę hajsu teraz robi z tantiem za te wszystkie wave/phonkowe numery zza wschodniej granicy latające na tiktokach i ig rolkach. Jest to w ogóle jakaś abstrakcja, że typ w latach 1990-1994 nagrywał chałupniczymi metodami jakieś szczeniackie nagrywki na taśmy TDK głównie dla kolegów i koleżanek z okolicznych szkół i po ponad 30 latach te jego zwroty na drugim końcu świata latają po jakichś Moskiewskich wixach, jak i służą jako soundtrack do Ukraińskich filmików wojennych przedstawiających rozpierdalanie ruskich czołgów.
saigon / skyzoo / torae - cała ta trójka była mocna w chuj te naście (15-18?) lat temu. Z perspektywy czasu imo Skyzoo zrobił najwięcej. Torae po Doubla barell i Entitled ucichł a Saigon (o czym dowiedziałem się kilka miechów temu) coś tam dla Strange Music (niga what) wydawał.
O, jeszcze był taki raper jak Ya Boy z zachodu, też kurde zajebisty potencjał. Podpisał kontrakt u Gejma, po czym albumu u niego nie wydał żadnego. Ale mixtape'y miał dobre. Szczególnie ta nawijka tu robiła wrażenie:
Yayo pisze: ↑20 lut 2024, 11:29
Torae wydał zajebistą płytę w zeszłym roku z Marco Polo, jeszcze lepszą niż "Double Barell".
ej no nie przesadzaj że lepszą. są bengjery ale "jedynka" była ultra jebnięciem i jedną z, imo, lepszych płyt 2k9.
No dla mnie "Midnight Run" to czołówka z 2023, szkoda tylko, że taka krótka. Każdy numer ma jebnięcie, a na tej z 2009 jest kilka słabszych utworów z tego co pamiętam. Zajebisty albumik jeszcze razem jebneli Skyzoo i Torae w 2014 jak mowa o tej dwójce. Nie wiem czy jest sens tu mówić o zmarnowanym potencjale, myślę, że obaj wykorzystali swój potencjał jako podziemna topka z dala od błysków fleszy.
Dodano po 49 sekundach:
Co innego Saigon który miał na featach choćby Hove, a obecnie szoruje po dnie jeśli chodzi o odsłuchy.
Chino XL miał Snoop Dogga, a też słuch po nim zaginął. A jak coś napisałem do niego na instagramie z 2 lata temu, to mi odpisał, co też świadczy, że mu się nudzi.