Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer

Płyty, zapowiedzi materiałów, dyskusje na temat raperów i producentów z naszej rodzimej sceny.

Moderatorzy: Jose, oldschool

twr
Posty: 2
Rejestracja: 03 maja 2021, 12:47

Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer

Post autor: twr »

Odbiór muzyki zależy od pokolenia. Legenda Smarka nie polega na tym, że wszyscy propsowali to ja też będę propsował. Smark nawijał o tym, co ludzie znali z własnego doświadczenia. Większość ludzi, która wtedy jarała się smarkiem stała w zimie na swojej miejscówce paliła szlugi i piła piwko jak nawinął w Kawałek o życiu. Moim zdaniem właśnie to utożsamianie się było fundamentem jego legendy. Dziś 15-20 latkowie nie stoją pod blokiem (przynajmniej na moim osiedlu). Widuje ich za to w centrum jak w knajpach jedzą veger burgery i luz nie ma w tym nic złego. Po prostu nie można od młodych wymagać, aby jarali się klasyką, która ich nie dotyczy albo dotyczy w małym stopniu.

Co do tego, co dziś jest na topie. Warto pamiętać, że żyjemy w czasach gdzie ludzie są znani tylko z tego, że są znani i to innym wystarcza. To nieironiczne jaranie się ekipą jest moim zdaniem właśnie takim trendem. Jeżeli ktoś pisze, że to jest świeże to prawdopodobnie słucha mało muzyki. Kiedyś Tede mówił, że nie rozumie, dlaczego ludzie szukają w muzyce przekazu czy innych prawd objawionych. Teraz jesteśmy w czasie kiedy każdy ma takie podejście jak on. Dziś muzyczka ma bujać, a tekst nie może być przesadnie skomplikowany. To jest fakt. Tu znów warto podkreślić, że nie ma w tym nic złego, dopóki innym nie dziej się krzywda.

Najgorszy trend obecny na forach to to, w jaki sposób fani bronią swoich idoli. Weźmy tego friza. Gość przez x czas wrzucał codziennie filmy na patentach podjebanych z USA i ok przyjęło mu się to. Zrobił liczby ma hajs to jest proste. Weź jednak napisz, że Twoim zdaniem jego działalność jest szkodliwa to zaraz armia dzieciaków powie Ci, że zazdrościsz mu sukcesu, że nie masz hajsu. To jest problem. Argument zawsze jest ten sam nie masz hajsu i zazdrościsz. Taka argumentacja fanów przekłada się w dużym stopniu na każdego innego rapowego artystę. Ta ostatnia akcja z Bedoesem i brakiem koszulki. Napisałeś, że jest gruby? Pewnie zazdrościsz, bo nie ruchasz. Nieźle.

Na koniec co do świeżości wśród młodych artystów na naszym podwórku. Lurkuje forum od dawna i widzę, że nie raz padają oskarżenia o INSPIRACJE rapem z USA, UK czy Francji. To jest właśnie ta świeżość. Podpierdalanie patentów. Z drugiej strony nie można wymagać od ludzi, aby słuchali tego, co według mnie, Ciebie czy Ciebie jest fajne. Każdy se słucha tego co mu się podoba i ma do tego kurwa pełne prawo. Jeżeli ludzi piszą, że 3kipa im się podoba to ok. Jeżeli jednak ktoś pisze, że to jest świeżę i jakieś odkrywcze to można z nim podyskutować.

Włączcie sobie 3kipe potem Różowe wino. Nie jest to 1:1 ale te patenty. No jakoś tak mi się skojarzyło. Mówię o muzyce, bo nie dam sobie wmówić, że liryka w tym utworze jest dobra. Jest łatwa i przyjemna, ale nie jest dobra. Może się podobać ale nie jest dobra.

"Wiesz, że kocham moich ludzi, nasze kroki nasze ruchy
Nasze domy, nasze fury, nasze ciuchy, nasze bluzy
Ekipa to nosi, ekipa to siano kosi
Ekipa wydaje płytę,
Więc wrzucaj ją typie tu dzisiaj u siebie na głośnik
"

no czuje się porwany, a mój mózg jest rozjebany. Tu znów jednak podkreślę, że to może się komuś podobać i git nie mam z tym problemu.

Nie ma co walczyć z wiatrakami. Dziś rządzą liczby. Kilka osób pisało wyżej, że ludzie czytali posty i propsowali smarka. Ta metoda działa cały czas i ma się dobrze. Ludzie lubią to co jest popularne. Tak to się nakręca. Z tym się nie wygra. Można po prostu nie tracić czasu na zamartwianie się, dlaczego takie gówno jest popularne. Jest i już.
Awatar użytkownika
baqlashan
Posty: 6959
Rejestracja: 18 kwie 2019, 0:26
Lokalizacja: mentalne średniowiecze

Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer

Post autor: baqlashan »

siema, witaj na forum
twr pisze: 03 maja 2021, 13:32 Odbiór muzyki zależy od pokolenia
odbiór muzyki zależy od wszystkiego, ale nie wiem skąd pomysł że "pokolenie" odgrywa tutaj jakąś wiodącą rolę.
ja bym się skłaniał ku tezie, że muzyka spośród wszystkich dziedzin sztuki jest najmniej śmiertelna
twr pisze: 03 maja 2021, 13:32 Smark nawijał o tym, co ludzie znali z własnego doświadczenia
a kto nie nawijał? polski rap z bloków nigdy nie był tym czym był rap za oceanem, tak dla nas odległy

wale konia, piję piwo, palę blanty
dupa mnie olała
czasem było hujowo człowiek, ale będzie lepiej człowiek
pamietasz jak piliśmy piwo na murku? kurwens kredens kiedyś to było

^prosze, napisałem posta o tym co ludzie znają z własnego doświadczenia, a teraz proszę szanować mnie za to że to przytoczyłem!
twr pisze: 03 maja 2021, 13:32 Dziś 15-20 latkowie nie stoją pod blokiem (przynajmniej na moim osiedlu). Widuje ich za to w centrum jak w knajpach jedzą veger burgery
mieszkasz na wilanowie? zresztą nie mam zamiaru się wymądrzac o rzeczywistości życia w takiej warszawie, bo może i tam tak to wygląda, ale uwierz, że nie wszędzie w Polsce ludzie prowadzą taki lifestyle xD
twr pisze: 03 maja 2021, 13:32 Po prostu nie można od młodych wymagać, aby jarali się klasyką
Nie wiem za bardzo do czego pijesz. Zarówno ja, jak i podejrzewam, że inni którzy kwestionują autorytet smarkiego na tym forum - doskonale rozumieemy kontekst sytuacji, często i gęsto słuchamy oldskulowego rapu. Ba! Wskazujemy też ciekawsze naszym zdaniem rzeczy, które się działy wówczas na polskim podwórku - po prostu nie kupujemy ślizgowej propagandy smarkiego jako króla królów.
Nie wiem po co malujesz kontrę na zasadzie - truskul czyli stare pokolenie vs niuskul czyli młode pokolenie. Nic takiego tutaj w dyskusji nie zaszło, pogadanka o ekipie friza toczyła się równolegle do dyskusji dotyczącej pozycji smarkiego na łamach polskiego hip hopu.
twr pisze: 03 maja 2021, 13:32 Weź jednak napisz, że Twoim zdaniem jego działalność jest szkodliwa to zaraz armia dzieciaków powie Ci, że zazdrościsz mu sukcesu, że nie masz hajsu. To jest problem. Argument zawsze jest ten sam nie masz hajsu i zazdrościsz. Taka argumentacja fanów przekłada się w dużym stopniu na każdego innego rapowego artystę. Ta ostatnia akcja z Bedoesem i brakiem koszulki. Napisałeś, że jest gruby? Pewnie zazdrościsz, bo nie ruchasz. Nieźle.

Na koniec co do świeżości wśród młodych artystów na naszym podwórku. Lurkuje forum od dawna i widzę, że nie raz padają oskarżenia o INSPIRACJE rapem z USA, UK czy Francji. To jest właśnie ta świeżość.
Z tym się zgadzam w zupełności, ale od siebie dodam, że z perspektywy zawistnego polaczka spoko mi się patrzy na to jak friz podbija rapowy mainstream w PL, po prostu uważam że łaki w stylu beteo, bedopsa czy białasa nie zasługują na poklask którym są nagradzani.
Jeśli rap będzie szedł w tym kierunku (a będzie na 100%) to będziemy mieli powtórkę z lat 02-05, kiedy był zalew hip hopolo - i spoko, prawdziwy rap się na powrót schowa do piwnicy i garażu, i łatwo będzie odróżnić tru ludzi od pozerów zrodzonych z przypadku. zajebało troche wczutką, ale huj tam w to, taka prawda
Haczapurjan pisze: 07 kwie 2026, 17:31 Wpuścić Iranki i Koreanki. Kim są, ustali się później
ether
Posty: 699
Rejestracja: 26 sie 2019, 6:32

Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer

Post autor: ether »

baqlashan pisze: 03 maja 2021, 12:49 dobre podsumowanie starego ślizga, ten właśnie mechanizm tłumaczy wątpliwą "legendę" smarkiego - nabieracze z neta nabierają naiwniaków na swoje teorie z bazaru i tak tworzy się masowy obłęd - to jest dokładnie to czym pisałem wczesniej
Nie rozumiesz tego, że teksty Smarkiego bronią się same, bo są napisane bardzo dobrze, technicznie, z błyskotliwością, żartem, polotem, mrugnięciem oka. I na bicie to wszystko super płynie. Oczywiście jest tam mnóstwo follow-upów, i to kolejna rzecz - świetnie wiedział jak tego użyć. To są rzeczy, z których być może nie zdajesz sobie sprawy, bo zupełnie tego nie czujesz, nie wiesz dlaczego coś jest dobre, a dlaczego niekoniecznie. Coś tam pisałeś o Pezecie... chcesz sobie zepsuć dzieciństwo to wejdź mocniej w teksty Pezeta na Klasycznej... cokolwiek. Smarki wtedy dał super jakość, i ta jakość jest na zawsze. Bo cały czas mówimy w tym samym języku.
Awatar użytkownika
baqlashan
Posty: 6959
Rejestracja: 18 kwie 2019, 0:26
Lokalizacja: mentalne średniowiecze

Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer

Post autor: baqlashan »

ether pisze: 03 maja 2021, 15:30 Nie rozumiesz tego, że
nie rozumeisz tego że polska zaatakowała niemcy w IIWŚ
zajebisty sofizmacik pozdro
ether pisze: 03 maja 2021, 15:30technicznie
mistyczna technika smarka xD aż nie chce mi się o tym pisać bo poruszałem już ten temat kilka razy na forum.
ujmę to tylko tak - gram dalej sram w szalet

wankej byłby spokojnie do obronienia, ale smarki i technika w jednym zdaniu nie da się traktować poważnie
ether pisze: 03 maja 2021, 15:30 I na bicie to wszystko super płynie
no spoko, kwestia gustu. w kwestii flow mój zarzut tkwił tylko w tym że smarki nie wychodzi poza formę którą sobie wyrobił = jego rap jest jednostajny, a to już z miejsca dyskwalifikuje go jeśli mamy mówić o raperach którzy serio są jakąś top klasą. TOP KLASĄ KURWA, to jest kontekst mojej krytyki dot smarka. nie zarzucam mu że jest hujowym raperem.
ether pisze: 03 maja 2021, 15:30 jest tam mnóstwo follow-upów, i to kolejna rzecz - świetnie wiedział jak tego użyć. To są rzeczy, z których być może nie zdajesz sobie sprawy
oczywiście że zdaje sobie z tego sprawę
to jest wasza reakcja na krytyke - no może nie wyłapałeś tego i owego ziomek, dlatego ci nie siada :D :D :D

powiedziałbym że jest wręcz na odwrót - to właśnie dlatego że jestem osłuchany z rapem i kumam te niuanse - zdaję sobie sprawę z tego jak naiwne patenty serwuje momentami smarki. to mogło wtedy imponować, teraz śmieszy.
ether pisze: 03 maja 2021, 15:30 bo zupełnie tego nie czujesz, nie wiesz dlaczego coś jest dobre, a dlaczego niekoniecznie
nie mam pojęcia co tutaj chciałeś przekazać, czy to jakaś figura retoryczna, czy mnie o te rzeczy posądzasz, niemniej huja warty sofizmat
ether pisze: 03 maja 2021, 15:30 Coś tam pisałeś o Pezecie... chcesz sobie zepsuć dzieciństwo to wejdź mocniej w teksty Pezeta na Klasycznej... cokolwiek
w kwestii pezeta chodziło mi głównie o delivery, o to jak to jest podane słuchaczowi. pezet kombinuje i wychodzi poza sztandarowe ramy wypluwania wersów pod 90 BPM, a o to chodzi w muzyce rap.
Z tekstami się zgodze że miał denne i sztywne
ether pisze: 03 maja 2021, 15:30 Smarki wtedy dał super jakość, i ta jakość jest na zawsze
skoro jest "na zawsze" to powinna być konfrontowana zawsze i wszędzie z tym co mamy teraz, i z tym co będzie jutro - to bezpośrednio wynika z twojej wypowiedzi. Kontrontując więc lirykę smarkiego z liryką Belmonda, ten pierwszy wypada marnie, by nie powiedzieć że amatorsko. i skoro postawiłeś argument "na zawsze" to nie możesz się odnieść do argumentu "no ale jak na swoje czasy to smarki pisał..." Chciałem być pobłażliwy dla wypocin smarkiego i wziąć w jego przypadku poprawkę na okoliczności powstawania tego wydawnictwa, ale ty jesteś jeszcze bardziej brutalny dla niego ode mnie xD Spoko. W takim razie w dorobku polskiego rapu ad 2021 jest już naprawdę masa graczy która przyćmiewa lirykę smarkiego, najzwyczajniej w świecie.
Haczapurjan pisze: 07 kwie 2026, 17:31 Wpuścić Iranki i Koreanki. Kim są, ustali się później
ether
Posty: 699
Rejestracja: 26 sie 2019, 6:32

Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer

Post autor: ether »

baqlashan pisze: 03 maja 2021, 16:35 mistyczna technika smarka xD aż nie chce mi się o tym pisać bo poruszałem już ten temat kilka razy na forum.
ujmę to tylko tak - gram dalej sram w szalet
Zajebista technika, czyli świetnie złożony tekst, zajebiscie się rymujący, napisany tak, że świetne płynie po bicie.

A ten twój przykład, jest wlasnie dowodem na to, że za chuj nie wiesz o co chodzi. Sukcesem nie jest i nigdy nie był wielokrotny sam w sobie - slowa bez kontekstu, zeby sie rymowaly wielokrotnie to żaden wyczyn. Sukcesem jest to, że rapujesz na wielokrotnych w taki sposób, że brzmi to tak naturalnie jakbyś właśnie użył najklarowniejszych słów do opisania konkretnej sytuacji (mowimy tu o kontekscie tych wersów). Kiedy jest to niewymuszone, naturalne - wtedy to jest to. I Smark jak najbardziej to ma. Nie przekręca szyku słów, nie wciska nienaturalnie sylab dla wielokrotnych, on po prostu płynie i nawet czasem się nie orientujesz, że tam faktycznie na wielokrotnych leci.
baqlashan pisze: 03 maja 2021, 16:35 no spoko, kwestia gustu. w kwestii flow mój zarzut tkwił tylko w tym że smarki nie wychodzi poza formę którą sobie wyrobił = jego rap jest jednostajny, a to już z miejsca dyskwalifikuje go jeśli mamy mówić o raperach którzy serio są jakąś top klasą. TOP KLASĄ KURWA, to jest kontekst mojej krytyki dot smarka. nie zarzucam mu że jest hujowym raperem.
A dlaczego każdy musi wychodzić poza swoją formę? Na to mogą pozwolić sobie nieliczni, reszta robi z siebie debili. Nie uważam, żeby koniecznie wszechstronnośc była obowiązkowa jesli chcesz być kozakiem. Są różne drogi, żeby zdobyć najwyższe uznanie. I jest też taka, żeby wyrobić sobie swój styl i być w nim mistrzem - i tu jest Smark.
baqlashan pisze: 03 maja 2021, 16:35 nie mam pojęcia co tutaj chciałeś przekazać, czy to jakaś figura retoryczna, czy mnie o te rzeczy posądzasz, niemniej huja warty sofizmat
To co wyżej. Myślisz, że wielokrotny sam w sobie to jest to, co powinno zachwycać. Nie rozumiesz, że słowa i rymy mają swój wydźwięk tylko w konkretnym kontekście...
baqlashan pisze: 03 maja 2021, 16:35 skoro jest "na zawsze" to powinna być konfrontowana zawsze i wszędzie z tym co mamy teraz, i z tym co będzie jutro - to bezpośrednio wynika z twojej wypowiedzi. Kontrontując więc lirykę smarkiego z liryką Belmonda, ten pierwszy wypada marnie, by nie powiedzieć że amatorsko.
No na zawsze. Jak chcesz konfrontować jutro z najcelniej opisanym wczoraj? Smarki na wyjebce ujął w najlepszy sposób najbardziej życiowe sprawy.
Znowu myślisz w kategoriach, że zajebista liryka to brandzlowanie sie chuj wie czym, prześciganie sie... A to tak nie jest. Smark napisal to dokladnie tak, ze jego potok myśli leje się naturalnie jak... potok :) I zastąpienie kilku prostszych linijek na jakieś napinanie się liryką już by cały ten obraz zburzyło. Musisz zrozumieć, że nie ma oceny liryki, tekstu, bez odniesienia się do kontekstu. A całe to ocenianie liryki do tego sie u Ciebie odnosi. I jakis tam raper liryczny mniej lub bardziej nic już nie zmieni w postrzeganiu Smarka i jego tekstów, bo one obiektywnie zawsze będą dobre.
Awatar użytkownika
baqlashan
Posty: 6959
Rejestracja: 18 kwie 2019, 0:26
Lokalizacja: mentalne średniowiecze

Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer

Post autor: baqlashan »

ether pisze: 03 maja 2021, 18:12 Sukcesem nie jest i nigdy nie był wielokrotny sam w sobie - slowa bez kontekstu, zeby sie rymowaly wielokrotnie to żaden wyczyn. Sukcesem jest to, że rapujesz na wielokrotnych w taki sposób, że brzmi to tak naturalnie jakbyś właśnie użył najklarowniejszych słów do opisania konkretnej sytuacji (mowimy tu o kontekscie tych wersów). Kiedy jest to niewymuszone, naturalne - wtedy to jest to.
Zdaję sobie idealnie z tego sprawę, i mam taką samą definicję "techniki". Ale tu przechodzimy do kolejnego punktu:
ether pisze: 03 maja 2021, 18:12 I Smark jak najbardziej to ma. Nie przekręca szyku słów, nie wciska nienaturalnie sylab dla wielokrotnych, on po prostu płynie i nawet czasem się nie orientujesz, że tam faktycznie na wielokrotnych leci.
No z tym się nie mogę zgodzić. Smarki przekręca szyk słów, wciska nienaturalnie sylaby dla wielokrotnych i dobitnie odczuwam podczas słuchania, że autor chciał podkreślić, że tu i ówdzie ma miejsce wielokrotny.

Z tego wynika nasze rozminięcie się. Dla mnie czymś oczywistym było, że Smarki to archaicznie pojmowana "technika" w klasycznie ślizgowy sposób, czyli taki jak zdefiniowałem w poście wcześniej, stąd sprowadzenie tego do prostej rymowanki na uhuhu podwójnym.
Dobrze, że się chociaż w tej kwestii zgadzamy, bo już się bałem, że jesteś kolejnym z tych rycerzy patokalipsy.

Wracając jednak do wątku techniki smarka - ty nie odczuwasz tego drewna u Smarka, i uznajesz, że on jest naprawdę (a nie ubzduranie) technicznym raperem - ok, mamy inny pogląd na ten temat i tyle w temacie. Nikt tu nikogo nie przekona do swojej racji, dla mnie Smarki to uosobienie tej patologicznie pojmowanej "techniki" z ery truskulu łupanego.
ether pisze: 03 maja 2021, 18:12 A dlaczego każdy musi wychodzić poza swoją formę?
Nie każdy musi. W ogóle nikt nic nie musi. Po prostu jeśli ktoś chce aspirować do jebanej top klasy i ma być na serio wymieniany obok największych artystów tego jebanego gatunku - to wypadałoby aby nie był jednostajnym raperem z utartym, wyrobionym stylem, który prezentuje na każdym swoim tracku i nigdy nie odchodzi od niego na krok - to jest nużące. Nie wiem jak kogoś to może nie znudzić, kiedy raper w ogóle nie eksperymentuje z formą, ale to ogólnie bolączka polskiego rapu, więc może na tle łaka zkibwoya się to nie rzuca w uszy xD Nie wiem.
ether pisze: 03 maja 2021, 18:12 I jest też taka, żeby wyrobić sobie swój styl i być w nim mistrzem - i tu jest Smark
Zabierz jego głos, a pozostaw wszystko inne i ten styl pryska. Bo jest kruchy, i nie jest na tyle oryginalny byś go poznał w ustach kogoś innego. Smarki po prostu se nawijał w luźny sposób, ot cała magia. W przypadku Belmonda mówimy o realnej rzeczy, realnym stylu który zredefiniował pojęcie panczlajningu i catch phrases w polskim rapie - każdy kto odnosi się do stylu belmonda od razu jest z nim kojarzony, bo Belmondo stworzył coś co realnie jest stylem, a nie "stylem" tylko z nazwy. Styl smarkiego wynika z jego barwy głosu, bo ta "technika" czy "flow" nie były na tyle osobliwe aby wyjść przed szereg.
ether pisze: 03 maja 2021, 18:12 Myślisz, że wielokrotny sam w sobie to jest to, co powinno zachwycać
Jestem radykalnym ekstremistą na rzecz gnębienia takiego pojmowania techniki, i zawsze to piętnuję w swoich postach. Już to wyjaśniłem u góry, ale się powtarzam coby nie zostawić żadnych niedomówień. Ukłuło mnie to, że posądziłeś mnie o to, przyznaję :lol:
ether pisze: 03 maja 2021, 18:12 Jak chcesz konfrontować jutro z najcelniej opisanym wczoraj?
Ty mówisz w tym przypadku o substancji treści. No jeśli traktować smarkiego jako jakiś skansen, relikt epoki minionej to spoko, ale w taki sposób sam wpychasz jego rap do grobu.
ether pisze: 03 maja 2021, 18:12 Znowu myślisz w kategoriach, że zajebista liryka to brandzlowanie sie chuj wie czym, prześciganie sie
Hmmm, nie powiedziałbym. Chodzi mi o to, że Belmondo wykorzystuje ciekawsze patenty literackie, ma większe ich stężenie, przewijają się w jego tekstach odniesienia do staropolszczyzny, kultury szlacheckiej, belmondo tworzy frazesy, czyli zajebiście trafne "powiedzonka" które na stałe trafiają do słownika wielu ludzi. (nawet niekoniecznie jego słuchaczy) Belmondo to po prostu zawodowy żongler słowem, gościu ścierając rym o rym wypiętrza góry, tworzy zupełnie nową formę z niczego, na poczekaniu, czego dowodem są jego freestyle. Dla mnie od zawsze rap to przede wszystkim orientacja w słowach i zawieranie szerszych myśli (i często na pozór głupawych) - w skondensowanej formie, a Belmondo jest w tym mistrzem.
ether pisze: 03 maja 2021, 18:12 I zastąpienie kilku prostszych linijek na jakieś napinanie się liryką już by cały ten obraz zburzyło
nie wiem dlaczego przypisujesz mi po raz kolejny coś czego nie powiedziałem
skąd wywnioskowałeś że moją alternatywą dla liryki smarka byłaby taka hujnia jak "napinanie się liryką"?
celowo podawałem przykład belmonda, czyli kolesia który również uprawia "luźną" lirykę.

"napinanie się liryką" zostawiam dla afrodżaksów, łon, laików i innej hujni z grzybnią która raz na zawsze powinna zniknąć z tej pięknej planety
ether pisze: 03 maja 2021, 18:12 one obiektywnie zawsze będą dobre
Już ci to tłumaczyłem w topicu o belmondzie, że nie ma czegoś takiego jak "obiektywnie dobre", no ale huj w to, niech ci będzie

piona
Haczapurjan pisze: 07 kwie 2026, 17:31 Wpuścić Iranki i Koreanki. Kim są, ustali się później
Awatar użytkownika
2rzyn
Posty: 11040
Rejestracja: 17 kwie 2019, 17:42
Lokalizacja: Wrocław

Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer

Post autor: 2rzyn »

dobrze że smarki jest niepodważalnym klasykiem i to powyższe pierdolenia jednak nie jest aż tak rakotwórcze :cool:
Jose pisze: 08 lut 2026, 22:48 Dlaczego 2rzyn Królem Jest
Awatar użytkownika
Godhand
Posty: 4096
Rejestracja: 08 mar 2020, 15:12

Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer

Post autor: Godhand »

Zajebista dyskusja z obu stron, gdyby kolega nie używał ciągle "nie rozumiesz" i "musisz zrozumieć".
Jak musi, to go wypunktuj merytorycznie gdzie się myli.
How nonbinary persons kill people?
They / them.
Awatar użytkownika
Jiigsi
good kid
Posty: 6859
Rejestracja: 18 kwie 2019, 14:20
Lokalizacja: u jasnego w klubie

Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer

Post autor: Jiigsi »

Dołączam się tylko do propsów dla Eisa, bo ta płyta jest kurwa legendary i jest pierwszym skojarzeniem kiedyś ktoś mówi o wyprzedzaniu swojej epoki. No i nie wiem, dziwna jest ta dyskusja - Smarki jest legendą podziemia właśnie, dlatego że był zwyczajnym normalnym ziomkiem z luźną gadką nawijający o zwyczajnym życiu każdego z nas. Nie stoi w tej samej kategorii w dyskusji do bycia goatem co nie wiem Jimson, ale on też nigdy nie silił się na bycie goatem. :dunno:
last.fm

She gon' make me feel nice, jiggy jiggy on deck
I got bare gyal 'round, jiggy jiggy on deck
ether
Posty: 699
Rejestracja: 26 sie 2019, 6:32

Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer

Post autor: ether »

baqlashan pisze: 03 maja 2021, 19:56 Wracając jednak do wątku techniki smarka - ty nie odczuwasz tego drewna u Smarka, i uznajesz, że on jest naprawdę (a nie ubzduranie) technicznym raperem - ok, mamy inny pogląd na ten temat i tyle w temacie.
Przyłóż to do dzisiejszych "topowych" raperów, gdzie wszyscy muszą nawijać "no to..." zamiast po prostu "to.." żeby się sylaby zgadzały i inne tego typu zabiegi, które brzmią nienaturalnie. Przecież na tle dzisiejszej pogoni za rymem i sileniem sie na cos fajnego to tym bardziej widać w czym przewagę ma Smarki.
baqlashan pisze: 03 maja 2021, 19:56 Zabierz jego głos, a pozostaw wszystko inne i ten styl pryska. Bo jest kruchy, i nie jest na tyle oryginalny byś go poznał w ustach kogoś innego. Smarki po prostu se nawijał w luźny sposób, ot cała magia.
Nie zgadzam się zupełnie. Głos to jedno, a drugie i być może nawet ważniejsze to sposób nawijania. Smarki często robi dużo przestrzeni dla ostatniego słowa wersu, niby nawija zwyczajnie, ale nie do konca, bo z tego luzu bierze się specyficzny sposób wypowiadania tych słów. Da się podrobić styl Smarka i ja osobiście słyszałem numery innych, w których był widoczny styl Smarka i to bardzo wyraźnie, nawet jeśli mam na mysli jakieś lokalne rzeczy.
baqlashan pisze: 03 maja 2021, 19:56 Ty mówisz w tym przypadku o substancji treści. No jeśli traktować smarkiego jako jakiś skansen, relikt epoki minionej to spoko, ale w taki sposób sam wpychasz jego rap do grobu.
Chodziło mi bardziej o to, że w pisaniu przede wszystkim chodzi o to czy coś jest celne. Jeśli jest celne to będzie nieśmiertelne. Troche tak jak np. z różnymi powiedzeniami... lata mijają, a ciągle się ich używa i nikt nie mówi, że "Ooo to już stare, to słabe lirycznie" ( :dunno: ). No nie. Po prostu to jest i funkcjonuje dalej, bo jest dalej czymś co jest celne, istnieje w rzeczywistości i nie bardzo rozumiem o co chodzi z tym porównywaniem liryki z teraz i kiedyś. Dla mnie płyta Smarka mogłaby wyjść dzisiaj i by była zajebistą płytą. To w dużej mierze sens tego co się mówi nadaje temu wartość no i jak masz to tak ładnie podane jak podał to Smarki to nic tylko gratulować dobrej płyty. A różne zabiegi stylistyczne, sztuczki... Mogą coś dodać, ale mogą też coś zabrać. Zależy co chcesz osiągnąć.
baqlashan pisze: 03 maja 2021, 19:56 Chodzi mi o to, że Belmondo wykorzystuje ciekawsze patenty literackie, ma większe ich stężenie, przewijają się w jego tekstach odniesienia do staropolszczyzny, kultury szlacheckiej, belmondo tworzy frazesy, czyli zajebiście trafne "powiedzonka" które na stałe trafiają do słownika wielu ludzi.
Może mnie z kimś pomyliłeś, bo ja nigdy o Belmondo z Tobą nie gadałem, a niżej piszesz jeszcze, że w temacie o Belomondo mi coś tłumaczyłeś...
Co do patentów, to wlasnie bardzo ważne w tym luzie Smarkiego było to, że tam nie było silenia się na nic. Nie było takich jawnych gierek słownych,
które są spoko patentem, ale jak się pojawiają to już wiesz, że było kminione. Tak samo np. w jak masz jakiś word-play to zatrzymujesz się i krążysz wokół jednego słowa i spowalniasz jakby cały ciąg myśli itd. Smarki odpuścił takie rzeczy i to dało właśnie takie wrażenie totalnego luzu i po prostu nawijania bez zbędnego pierdolenia.
baqlashan pisze: 03 maja 2021, 19:56 "napinanie się liryką" zostawiam dla afrodżaksów, łon, laików i innej hujni z grzybnią która raz na zawsze powinna zniknąć z tej pięknej planety
Napinanie się liryką nie jest złe, ale jest to już inny styl. Żeby coś wypaliło musisz znaleźć swój styl, jeśli ktoś opiera swój rap na bardziej na samym słowie, a niż na tym co to słowo ma opisać, to spoko - niech to zrobi tak, że całość się złoży w coś fajnego. A jak to zrobić? Nie wiem, to zadanie rapera.
Godhand pisze: 03 maja 2021, 20:58 Zajebista dyskusja z obu stron, gdyby kolega nie używał ciągle "nie rozumiesz" i "musisz zrozumieć". pisze się co ktoś musi zrozumieć.
Jak musi, to go wypunktuj merytorycznie gdzie się myli.
Spoko, złapałem się na tym sam i wykreśliłem jedno po drodze. Ale tak ogólnie to nie uważam, żebym czegoś tam nie wyjaśnił, raczej napisałem jasno o co mi chodzi i nie uważam, żebym musiał cokolwiek do tego kontekstu dopisać. Po "musisz zrozumieć" jest właśnie ten moment kiedy zwykle tłumaczysz co masz na mysli :)

pzdr
Ostatnio zmieniony 03 maja 2021, 22:23 przez ether, łącznie zmieniany 3 razy.
Awatar użytkownika
Godhand
Posty: 4096
Rejestracja: 08 mar 2020, 15:12

Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer

Post autor: Godhand »

ether pisze: 03 maja 2021, 22:06 Spoko, złapałem się na tym sam i wykreśliłem jedno po drodze
Luz.
baqlashan pisze: 03 maja 2021, 19:56 "napinanie się liryką" zostawiam dla afrodżaksów, łon, laików i innej hujni z grzybnią która raz na zawsze powinna zniknąć z tej pięknej planety
A czemu Łona powinien?
Nie wiem czy to jest napinka. Koleś po prostu uważa, że poprawne używanie języka jest ważne i się tym kręci. Zarówno mówiąc, jak i rapując.
How nonbinary persons kill people?
They / them.
Awatar użytkownika
Jiigsi
good kid
Posty: 6859
Rejestracja: 18 kwie 2019, 14:20
Lokalizacja: u jasnego w klubie

Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer

Post autor: Jiigsi »

Baqlashan ma przecież ogromny problem do raperów, którzy traktują rap poważnie, a nie jako stricte rozrywkę. Ogromne zdziwko, że Jimsona traktuje jako goata
last.fm

She gon' make me feel nice, jiggy jiggy on deck
I got bare gyal 'round, jiggy jiggy on deck
Awatar użytkownika
koniec
bruh bruh
Posty: 8630
Rejestracja: 17 kwie 2019, 17:44
Lokalizacja: Łódź

Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer

Post autor: koniec »

twr pisze: 03 maja 2021, 13:32 bo nie dam sobie wmówić, że liryka w tym utworze jest dobra. Jest łatwa i przyjemna, ale nie jest dobra. Może się podobać ale nie jest dobra.
Nie zgodzę się tu, to jest takie płaskie jednowymiarowe podejście do liryki w muzyce. Da się spokojnie bronić jakości tego tekstu, jego celem nie było jakieś porwanie kogoś, uczta intelektualna czy coś w tym stylu, celem tekstu w tym utworze jest bycie prostym i jakoś tam zapadającym w pamięć tę rolę spełnia więc jest dobry.
Awatar użytkownika
Godhand
Posty: 4096
Rejestracja: 08 mar 2020, 15:12

Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer

Post autor: Godhand »

koniec pisze: 03 maja 2021, 22:33 Da się spokojnie bronić jakości tego tekstu, jego celem nie było jakieś porwanie kogoś, uczta intelektualna czy coś w tym stylu, celem tekstu w tym utworze jest bycie prostym i jakoś tam zapadającym w pamięć tę rolę spełnia więc jest dobry.
Tak się da bronić każdego prostego, ale i prostackiego tekstu.
How nonbinary persons kill people?
They / them.
Awatar użytkownika
koniec
bruh bruh
Posty: 8630
Rejestracja: 17 kwie 2019, 17:44
Lokalizacja: Łódź

Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer

Post autor: koniec »

no nie bo może nie spełniać swojej roli, nie mieć momentów zapadających w pamięć, nie być chwytliwy, źle się komponować muzycznie z resztą utworu i silić się na bycie czymś więcej niż jest
ether
Posty: 699
Rejestracja: 26 sie 2019, 6:32

Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer

Post autor: ether »

Godhand pisze: 03 maja 2021, 22:14 A czemu Łona powinien?
Nie wiem czy to jest napinka. Koleś po prostu uważa, że poprawne używanie języka jest ważne i się tym kręci. Zarówno mówiąc, jak i rapując.
Powiem nawet, że Łona używał do pewnego czasu bardzo prostego języka. Pierwsze dwie płyty to właściwie totalnie prosty język, później już może troche inaczej, ale dalej jest to dość prosty język, ale cały geniusz Łony opiera się na koncepcie na tekst. Afrojax na ostatniej płycie też wydaje mi się, że dość prosto pisał. W zasadzie to Afrojax chyba najlepiej opanował opisywanie różnych rzeczy prostymi słowami, ale tak żeby zabrzmiało ładnie i w punkt :)
Awatar użytkownika
baqlashan
Posty: 6959
Rejestracja: 18 kwie 2019, 0:26
Lokalizacja: mentalne średniowiecze

Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer

Post autor: baqlashan »

2rzyn pisze: 03 maja 2021, 20:42 dobrze że smarki jest niepodważalnym klasykiem
dobrze że allah jest bogiem a mahomet jego prorokiem

ta sama energia
Jiigsi pisze: 03 maja 2021, 21:06 Smarki jest legendą podziemia właśnie, dlatego że był zwyczajnym normalnym ziomkiem z luźną gadką nawijający o zwyczajnym życiu każdego z nas. Nie stoi w tej samej kategorii w dyskusji do bycia goatem
no i spoko, taka argumentacja do mnie trafia, ale spójrz na ten topic jak ludzie się oburzają na samo powiedzenie ludziom, że ich religia to nie jest prawda objawiona. zgadzam się z tym że smarki to przede wszystkim luźny koleś który nigdy do niczego nie aspirował, zawsze tak odbierałem jego rap. problem jest z jego fanatykami, którzy ten luźny rap odebrali w zwulgaryzowanej formie, a "polski truskulik" zmitologizowali czyniąc z niego jakiś zupełnie nieproporcjonalny do stanu rzeczy kult, a ze smarkiego uczynili goata nad goatami, jebanego mesjasza polskiego rapu - tak, czuję żenadę, czuję wielką żenadę
ether pisze: 03 maja 2021, 22:06 Przyłóż to do dzisiejszych "topowych" raperów
myślałem że skoro tak się spuszczasz nad smarkim to równasz go do najlepszych, a nie do raperów pokroju bedoesa. mainstreamowa papka nie jest żadnym punktem odniesienia.
ether pisze: 03 maja 2021, 22:06 Chodziło mi bardziej o to, że w pisaniu przede wszystkim chodzi o to czy coś jest celne. Jeśli jest celne to będzie nieśmiertelne. Troche tak jak np. z różnymi powiedzeniami... lata mijają, a ciągle się ich używa
no więc belmondo jest tak celny że mógłby być snajperem, i od zajebania jego powiedzonek weszło już do użycia przeciętnego młokosa zajawionego rapem
ether pisze: 03 maja 2021, 22:06 bo jest dalej czymś co jest celne, istnieje w rzeczywistości i nie bardzo rozumiem o co chodzi z tym porównywaniem liryki z teraz i kiedyś
chodzi mi o to że kiedyś to mogło imponować, a teraz śmieszy i że wieśniackie linijki smarkiego zestarzały się tak źle że gorzej się nie da i jedyną deską ratunku w jego przypadku może być zawieszenie jego twórczości w tamtej wsiurskiej epoce, bo gdy wyjdziemy poza nią i skonfrontujemy jego popisy z linijkami najlepszych tekściarzy w pl rapie do roku 2021 to smarki wypada po prostu blado i jego luzacki niedojebany styl chowa se huja do dupy i niczym nie napawa poza cringiem. tak, powiedziałem na głos, ktoś w końcu kurwa musiał.
ether pisze: 03 maja 2021, 22:06 Dla mnie płyta Smarka mogłaby wyjść dzisiaj i by była zajebistą płytą
Spoko, to naturalnie kwestia gustu. Dla mnie by była jedną z wielu, gość nawijający jak miliony innych truskuli z szafy.

wróćmy jeszcze do tego o co chodzi z tym "teraz" i "kiedyś" :

"hej, no ale przecież to smarki stworzył te miliony tych truskuli z szafy, no co ty bakłażan, ten argument nie ma sensu!"

^jak mówiłem wcześniej, jakość wydawnictwa nie jest określana przez ilość klonów, bo jakbym znalazł te płyte za 100 lat, i nigdy nie słyszał o tych klonach i bym po raz pierwszy się zetknął z najebawszy to przede wszystkim interesowałaby mnie jej wartość sama w sobie.
Ilość klonów i nie sprawia magicznie, że nagle coś jest zajebiste - to była moja kontra na absurdalny argument jose.
Muzyka musi się bronić sama, bez jakiegokolwiek kontekstu który wokół niej narósł. Najebawszy nie zdaje tego egzaminu, dla osoby z prawdziwym apetytem na rap i patenciarstwo stylowe. To taka adnotacja w ramach btw
ether pisze: 03 maja 2021, 22:06 A różne zabiegi stylistyczne, sztuczki... Mogą coś dodać, ale mogą też coś zabrać
mówimy o rapie na boga, który jest tylko i wyłącznie murzyńską zabawą słowem, to cała reszta może coś zabrać, albo dodać.
ether pisze: 03 maja 2021, 22:06 Może mnie z kimś pomyliłeś, bo ja nigdy o Belmondo z Tobą nie gadałem, a niżej piszesz jeszcze, że w temacie o Belomondo mi coś tłumaczyłeś
mea culpa, najpewniej pomyliłem, sory
ether pisze: 03 maja 2021, 22:06 Nie było takich jawnych gierek słownych,
które są spoko patentem, ale jak się pojawiają to już wiesz, że było kminione
to ja ci polecam freestylowców z wbw, oni nic nie kminią tylko full spontan, i też luźne i na beke i prosto z serca
jak nie lubisz kminionych zabiegów stylistycznych to serio tutaj wyjściem może być otworzenie się na freestyle i rzucenie studyjengo rapu w pizdu

jak gdzieś za mocna ofensywka to sory, na szybko pisze pozdro
Jiigsi pisze: 03 maja 2021, 22:20 Baqlashan ma przecież ogromny problem do raperów, którzy traktują rap poważnie, a nie jako stricte rozrywkę. Ogromne zdziwko, że Jimsona traktuje jako goata
zestawianie jimsona z tymi para-raperami to poważny błąd, kolego. jimson opanował do perfekcji abstrakcyjną rzeźbę słowem, afro i laik zapomnieli wziąć leki
Haczapurjan pisze: 07 kwie 2026, 17:31 Wpuścić Iranki i Koreanki. Kim są, ustali się później
Awatar użytkownika
Godhand
Posty: 4096
Rejestracja: 08 mar 2020, 15:12

Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer

Post autor: Godhand »

@koniec
Nie chce mi się spierać, bo siedem lat to robię w tym samym temacie, ale w odniesieniu do książek. Różne zdania - nie poradzisz.
Pozdro.
How nonbinary persons kill people?
They / them.
Awatar użytkownika
baqlashan
Posty: 6959
Rejestracja: 18 kwie 2019, 0:26
Lokalizacja: mentalne średniowiecze

Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer

Post autor: baqlashan »

Godhand pisze: 03 maja 2021, 22:49 Nie chce mi się spierać, bo siedem lat to robię w tym samym temacie, ale w odniesieniu do książek. Różne zdania - nie poradzisz.
hah, dokładnie! problem jest tylko wtedy gdy ktoś usiłuje swoje gusta sprzedawać wszem i wobec jako dogmaty religijne i obiektywny stan rzeczy - w takim wypadku trzeba to tępić.
Haczapurjan pisze: 07 kwie 2026, 17:31 Wpuścić Iranki i Koreanki. Kim są, ustali się później
Awatar użytkownika
Godhand
Posty: 4096
Rejestracja: 08 mar 2020, 15:12

Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer

Post autor: Godhand »

baqlashan pisze: 03 maja 2021, 22:53 hah, dokładnie! problem jest tylko wtedy gdy ktoś usiłuje swoje gusta sprzedawać wszem i wobec jako dogmaty religijne i obiektywny stan rzeczy - w takim wypadku trzeba to tępić.
No ok. Ale zawsze jest pytanie.
Czy są rzeczy definiujące utwory (muzyczne czy literackie) jako jednoznacznie złe lub dobre? Według mnie w literaturze tak.
I teraz kolejne pytanie.
Czy fakt, że to "złe" się komuś podoba, czyni je "dobrym" dla tego kogoś?
Przez siedem lat dyskusji, doszliśmy tylko do tego, że może się złudnie wydawać "dobre" o ile ten ktoś nie ma punktów odniesienia, ponieważ nie zna tych obiektywnie dobrych rzeczy. Mniej więcej.
How nonbinary persons kill people?
They / them.
ODPOWIEDZ