a do albumu nadal wracam regularnie
jest to jeden z najczęściej przezemnie słuchanych albumów w ostatnim półroczu bo do innych nowych wracam bardzo rzadko - bardziej do ulubionych numerów z nich jako części playlist
brakuje we współczesnej muzyce tak skonstruowanych projektów i mimo że Chris czasem pierdoli bez sensu to ma to swój klimat
zdecydowanie wolę coś takiego niż 20 numerowe playlisty (bo albumami tego nazwać zbytnio nie można) pod strimy
bo kto jeszcze w 2021 się stara śpiąc albumy w całość
co do numeru z ODB to Busta chyba w Drink Champs mówił że głównym celem było stworzenie wrażenia że ODB to nagrał wczoraj, a nie 50 lat temu i mimo że ten refren jest z recyklingu to główną atrakcją numeru jest odkopane z archiwum intro i ja to kupuje bo wyszło to bardzo fajnie



