Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
- marmolad_k2
- Posty: 6287
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
Ile smaczków człowieka omija, kiedy słucha wersje z wokalem, NOON GOAT

- gods bidness
- Posty: 4880
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
Bo to zdecydowanie najgorsza płyta Pezeta. Do tego prawdopodobnie najbardziej zbędna płyta w historii polskiego hip hopu.DoubleB pisze: ↑20 wrz 2023, 9:10 to skandal już najmniej z tej trójki, ewenement i taka płyta zestarzały się przekoszmarnie
Dodano po 2 minutach 38 sekundach:nigdy w życiu, za dużo smętów na tej płycie, i nadal uważam że klasyczna>poważna, bity noona na obu pierwsza klasa, ale poważna mnie przygnębia niemiłosiernie, jakbym jej słuchał zbyt często to bym wpadł w jeszcze większą depresję, a w okresie późno jesiennym to istny akt masochizmu xd
- marmolad_k2
- Posty: 6287
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
Słaby trollgods bidness pisze: ↑02 lut 2024, 9:11Bo to zdecydowanie najgorsza płyta Pezeta. Do tego prawdopodobnie najbardziej zbędna płyta w historii polskiego hip hopu.DoubleB pisze: ↑20 wrz 2023, 9:10 to skandal już najmniej z tej trójki, ewenement i taka płyta zestarzały się przekoszmarnie
Dodano po 2 minutach 38 sekundach:nigdy w życiu, za dużo smętów na tej płycie, i nadal uważam że klasyczna>poważna, bity noona na obu pierwsza klasa, ale poważna mnie przygnębia niemiłosiernie, jakbym jej słuchał zbyt często to bym wpadł w jeszcze większą depresję, a w okresie późno jesiennym to istny akt masochizmu xd
- gods bidness
- Posty: 4880
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
Pamiętam jak były tezy fanów, że ta płyta jest specjalnia taka chujowa, żeby pokazać jak działa mózg artysty w depresji i jak go ogranicza artystycznie.
Wczoraj słuchałem Rozrywkowej, bo pamiętam, że uważałem, że się źle zestarzała. Okazało się, że się zestarzała wcale nieźle, poza jakimiś 5 wyjątkami. Poważna dalej jest asłuchalną chujozą, totalnym regresem Pezeta jako rapera, jeśli idzie o flow i rymy, gdzie dawał takie potworki jak:
Tylko raz możesz tej płyty słuchać pierwszy raz
Potem będzie tylko drugi i trzeci
Pierwszy raz jest tylko raz w życiu
Pierwszy rap pierwszy bass w życiu
Tak jakbyś palił dziś najlepszy grass w życiu
Raz w życiu
Jeśli puścisz to w mp3 i ten raz będzie pierwszy
Może ten rap będzie kiepski ale może ten bass będzie lepszy

Wczoraj słuchałem Rozrywkowej, bo pamiętam, że uważałem, że się źle zestarzała. Okazało się, że się zestarzała wcale nieźle, poza jakimiś 5 wyjątkami. Poważna dalej jest asłuchalną chujozą, totalnym regresem Pezeta jako rapera, jeśli idzie o flow i rymy, gdzie dawał takie potworki jak:
Tylko raz możesz tej płyty słuchać pierwszy raz
Potem będzie tylko drugi i trzeci
Pierwszy raz jest tylko raz w życiu
Pierwszy rap pierwszy bass w życiu
Tak jakbyś palił dziś najlepszy grass w życiu
Raz w życiu
Jeśli puścisz to w mp3 i ten raz będzie pierwszy
Może ten rap będzie kiepski ale może ten bass będzie lepszy
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
nie no ze nie najlepsza to moze mozna obronic teze, ale ze to jest gorsze od emocjonalnej to musi byc prank
- gods bidness
- Posty: 4880
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
Emocjonalna ma nad nią jedną niepodważalną zaletę - była dużo krótsza.
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
Beka z rozrywkowej juz od premiery. Powazna to najlepsza plyta i tego nie idzie obalic. Ten pomnik stoi od 2004 i jest nie do ruszenia
- gods bidness
- Posty: 4880
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
Nie, bo te wersy są marne. Rymuje on wyraz "raz" z "raz", a potem znowu z "raz", z "czas" "grass" z "bas" i znowu z "raz", a cała ta wydumana filozofia tylko po to, żeby perorować do słuchacza o tym, że trzeba kupić oryginał płytę, bo hajsik potrzebny. Tylko raz możesz słuchać pierwszy raz (no kurwa niezłe odkrycie, pięćdziesiąty trzeci raz też możesz słuchać tylko raz). Dodatkowo sam wie, że rap będzie kiepski, ale bass będzie lepszy. I to słychać na całej płycie, że w ogóle się nie starał, nie miał pomysłu na nią, chodziło tylko o merkantylizm, a ty drogi słuchaczu, chociaż brzmienie będziesz miał dobre, jak kupisz oryginał.
Jak płyta w empe czy może dać effee kty. No kurwa normalnie do dziś te spotifaje są w empe czy.
A najlepsze jest to, że ten sam kawałek jest tam wrzucony chyba ze trzy razy, tylko potem to już nie jest pierwszy raz, tylko drugi raz i tylko raz możesz słuchać drugi raz. Zajebiście ważne treści, dobrze, że 15 razy tego samego kawałka nie nagrał.
Rymy regres, flow regres, Noon regres, i przemyślenia typu, że w Polsce Polacy lubią wypić, a za oknem pada deszcz, a jak zima, to mróz za oknem. Pseudopoetycki bełkot bez polotu i bez pomysłu.
Na emocjonalnej to chociaż czułem autentyczny emo żal. Tutaj to nie jest smutek, ta płyta nie jest smutna, ona jest po prostu tak nudna i pusta, że się od tego robi smutno słuchaczowi. Ta płyta zresztą przyczyniła się do rozwoju potęgi hip hopolo, bo ludzi uciekali z niej w Donia i Verbę na odmuł.
Ostatnio zmieniony 02 lut 2024, 16:53 przez gods bidness, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
nie no kurwa bez takich
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
To zbita kula spod kutasencji
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
@gods bidness niezle pierdolenie, przeciez na slowie RAZ opiera sie caly numer, a raczej intro bo tak to trzeba nazwac. To zwykly zabieg stylistyczny. Moze ty spierdoliles sluchac donia z verba co tlumaczyloby te glupoty ktore wypisujesz. A noon rozkurwil tutaj na wieki wiekow
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
Uciekać bo szczelajo
- gods bidness
- Posty: 4880
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
Kolejny ślizgawkowy pomnik runął jak domek z kart.

Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
To nieźle runął
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
Tylko w twojej głowie runął.
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
To zbita kula spod kutasencji
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
niektórzy to chyba wstają rano z myślą jak tu wkurwić truskulowe serduszko turzyna
- gods bidness
- Posty: 4880
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
*Dwarzyna.
Dodano po 2 minutach 50 sekundach:
Dodano po 3 minutach 14 sekundach:
Dodano po 11 minutach 55 sekundach:
Do tego durnawe, hipochondryczne wynurzenia Pezeta o tym, że mu smutno, ma arytmię, astmę, refluks i nie ma gdzie mieszkać. Kogo to kurwa obchodzi.
Dodano po 2 minutach 50 sekundach:
No to jest właśnie najlepsze, że on tak trajhardował, że niby nowatorstwo takie, a wyszło tak, że chujowo zrymował RAZ z RAZ 15 razy, żeby przekazać, że kupujcie polskie rap płyty, zwłaszcza moją, to może za rok już będę mieszkał z Małolatem w kawalerce.
Dodano po 3 minutach 14 sekundach:
Na pierwszym Grammatiku były lepsze. To tylko nudne plumkanie z klawiszowego syntezatorka. Ale, żeby nie było, że hejtuję, to powiem tylko, że nie podoba się to dla mnie.
Dodano po 11 minutach 55 sekundach:
Do tego durnawe, hipochondryczne wynurzenia Pezeta o tym, że mu smutno, ma arytmię, astmę, refluks i nie ma gdzie mieszkać. Kogo to kurwa obchodzi.
Ostatnio zmieniony 02 lut 2024, 18:09 przez gods bidness, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
gods bidness pisze: ↑02 lut 2024, 17:45 (Jakieś tam pierdolenie marne prowo) Kogo to kurwa obchodzi.
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
A kogo obchodzi że Leszek płacze rymami?
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.







