O jaki film nowego eggersa ci chodzi? Już drugi raz to piszesz i dalej nie wiem
Niepopularne/kontrowersyjne opinie - filmy, seriale, teatr edition
Moderatorzy: gogi, con shonery
- MalkoNTENT
- Posty: 1800
- Rejestracja: 18 kwie 2019, 13:53
Re: Niepopularne/kontrowersyjne opinie - filmy, seriale, teatr edition
Malkontent to moje drugie imię odkąd dorosłem
Re: Niepopularne/kontrowersyjne opinie - filmy, seriale, teatr edition
Pewnie o Lighthouse
Brazilian rush hour commuters
Sold out organic kombucha
TSMC bottleneck futures
Very expensive computers
Sold out organic kombucha
TSMC bottleneck futures
Very expensive computers
Re: Niepopularne/kontrowersyjne opinie - filmy, seriale, teatr edition
Tak, chodzi o lighthouse. Bylem na pokazie przedpremierowym i nie skumalem, ze jeszcze nie grają tego w kinach.
Literatura niepoważna usiłuje rozwiązać problemy egzystencji. Literatura poważna je stawia. [...] Literatura poważna nie jest po to, żeby ułatwiać życie, tylko żeby je utrudniać.
Re: Niepopularne/kontrowersyjne opinie - filmy, seriale, teatr edition
- "Mad Max: Fury Road" jest strasznie nieciekawy i spokojnie łapie się do topki najbardziej przehajpowanych filmów ostatnich lat
- "Friends" to nieśmieszne gówno o nieśmiesznych normikach, które sprawia wrażenie śmiesznego z powodu śmiechu z offu. Nie ma bardziej bezbarwnej postaci w historii telewizji niż Rachel.
- "Friends" to nieśmieszne gówno o nieśmiesznych normikach, które sprawia wrażenie śmiesznego z powodu śmiechu z offu. Nie ma bardziej bezbarwnej postaci w historii telewizji niż Rachel.
aka anthony hotbeats / skwer represent
-
peterkurten
- Posty: 1168
- Rejestracja: 24 kwie 2019, 23:12
Re: Niepopularne/kontrowersyjne opinie - filmy, seriale, teatr edition
Snowtown to najbardziej przehajpowany film ze starego ślizgu
Re: Niepopularne/kontrowersyjne opinie - filmy, seriale, teatr edition
Nie wiem, czy to kontrowersja, ale "Poranek kojota" i (zwłaszcza) "Chłopaki nie płaczą" to w chuj bezbeki. Dialogi na siłę, ewidentnie autorowi bardzo zależało żeby zostały kultowe i nadawały sie do cytowania i to tryhardowanie aż kłuje. Plus każdy motyw zajebany z "Pulp Fiction" i filmów Guya Ritchiego jest podany w upośledzonej formie - jak próba odtworzenia fast-foodowego dialogu gangusów, z braku pomysłu wykorzystująca humor oparty na wulgaryzmach, albo tajemnicza zawartość sekretnej walizki, w której po prostu jest dużo siana.
Już nie mówiąc o tym, że praktycznie cały scenariusz "Chłopaków..." to żywcem "True Romance" (wg scenariusza Tarantino)
Już nie mówiąc o tym, że praktycznie cały scenariusz "Chłopaków..." to żywcem "True Romance" (wg scenariusza Tarantino)
Re: Niepopularne/kontrowersyjne opinie - filmy, seriale, teatr edition
To jest bardzo kontrowersyjna opinia. Dla mnie Chlopaki Nie Placzą to film kultowy, dialogi zabawne i naturalne. Przeniesienie motywów Tarantino na polskie warunki wyszło bardzo dobrze i obyło się bez żenady.
Re: Niepopularne/kontrowersyjne opinie - filmy, seriale, teatr edition
filmy bylyby lepsze jakby trwaly pol godziny krocej
pamietam ze kiedys 1h30 to byla norma
pamietam ze kiedys 1h30 to byla norma
- MalkoNTENT
- Posty: 1800
- Rejestracja: 18 kwie 2019, 13:53
Re: Niepopularne/kontrowersyjne opinie - filmy, seriale, teatr edition
Całkowicie się zgadzam, a seriale w okolicach 42min
Malkontent to moje drugie imię odkąd dorosłem
Re: Niepopularne/kontrowersyjne opinie - filmy, seriale, teatr edition
Też się zgadzam. W wielu filmach spokojnie dałoby się wyciąć z 20-30 minut scen na korzyść efektu końcowego. Niestety coraz częściej łapę się na tym, że fajnie się ogląda, ale w pewnym momencie czuję lekkie znużenie, którego by nie było gdyby film trwał właśnie o tyle krócej.
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
To zbita kula spod kutasencji
Re: Niepopularne/kontrowersyjne opinie - filmy, seriale, teatr edition
seriale > filmy
jak oglądasz film, to nigdy nie wiesz, czego się spodziewać, zawsze ryzykujesz zmarnowanie 1,5-2h, a przy serialu takie ryzyko istnieje tylko kiedy zaczynasz nową produkcję, nawet jak po drodze coś się jebie, to całkiem nie tracisz czasu, bo interesuje cię co się stanie z bohaterami, a jak już tak się zjebie, że pierdolisz, to i tak nie cały czas poświęcony na ten serial nie jest stracony, tylko tracisz go po trochu, bo od razu zainteresowanie nie zanika
no i seriale są dziś na dużo wyższym poziomie niż filmy, bądźmy szczerzy, znaczy tutaj to już trochę pierdolę, nigdy nie byłem fanem filmów, ale jakie piękne stany odczuwałem oglądając seriale tego żaden przemądrzały filmowiec z milionem obejrzanych czarno-białych gówien mi nie zabierze, pozdro dla serialowych świrów
jak oglądasz film, to nigdy nie wiesz, czego się spodziewać, zawsze ryzykujesz zmarnowanie 1,5-2h, a przy serialu takie ryzyko istnieje tylko kiedy zaczynasz nową produkcję, nawet jak po drodze coś się jebie, to całkiem nie tracisz czasu, bo interesuje cię co się stanie z bohaterami, a jak już tak się zjebie, że pierdolisz, to i tak nie cały czas poświęcony na ten serial nie jest stracony, tylko tracisz go po trochu, bo od razu zainteresowanie nie zanika
no i seriale są dziś na dużo wyższym poziomie niż filmy, bądźmy szczerzy, znaczy tutaj to już trochę pierdolę, nigdy nie byłem fanem filmów, ale jakie piękne stany odczuwałem oglądając seriale tego żaden przemądrzały filmowiec z milionem obejrzanych czarno-białych gówien mi nie zabierze, pozdro dla serialowych świrów
na ślizgawce cisnę beczkę
co chwilę wbijam szpileczkę
co chwilę wbijam szpileczkę
- JoeyJoeJoe
- Posty: 840
- Rejestracja: 30 lis 2019, 1:21
Re: Niepopularne/kontrowersyjne opinie - filmy, seriale, teatr edition
argumenty tak dobre że aż ich nie widaćaleksy pisze: ↑09 maja 2020, 8:50 seriale > filmy
jak oglądasz film, to nigdy nie wiesz, czego się spodziewać, zawsze ryzykujesz zmarnowanie 1,5-2h, a przy serialu takie ryzyko istnieje tylko kiedy zaczynasz nową produkcję, nawet jak po drodze coś się jebie, to całkiem nie tracisz czasu, bo interesuje cię co się stanie z bohaterami, a jak już tak się zjebie, że pierdolisz, to i tak nie cały czas poświęcony na ten serial nie jest stracony, tylko tracisz go po trochu, bo od razu zainteresowanie nie zanika
no i seriale są dziś na dużo wyższym poziomie niż filmy, bądźmy szczerzy, znaczy tutaj to już trochę pierdolę, nigdy nie byłem fanem filmów, ale jakie piękne stany odczuwałem oglądając seriale tego żaden przemądrzały filmowiec z milionem obejrzanych czarno-białych gówien mi nie zabierze, pozdro dla serialowych świrów
Słuchaj, zaraz Cię tutaj pouczy Paweł z Graila, że musisz mi nalać tego soku i będziesz pouczony
Re: Niepopularne/kontrowersyjne opinie - filmy, seriale, teatr edition
już czaję czemu cię wjebali do najgorszego usera
jak nie widzisz tutaj żadnego argumentu, to jesteś niedorozwinięty, pozdro
jak nie widzisz tutaj żadnego argumentu, to jesteś niedorozwinięty, pozdro
na ślizgawce cisnę beczkę
co chwilę wbijam szpileczkę
co chwilę wbijam szpileczkę
Re: Niepopularne/kontrowersyjne opinie - filmy, seriale, teatr edition
Ryzykujesz tylko zmarnowane 100 godzin, bo jak jest hujowy od początku, to "może się rozkręci" a potem już głupio porzucić w polowie
Re: Niepopularne/kontrowersyjne opinie - filmy, seriale, teatr edition
niby tak, ale jak trafisz na kozaka, to masz duże prawdopodobieństwo wielu godzin zajebistej rozrywki, a w przypadku filmu ledwo skumasz, że jest fajny i chuj zaraz godzinka mija, nawet po obejrzeniu zajebistego czujesz smutek, bo to już było, a jeżeli chodzi o serial, jarasz się, że zobaczysz następne epizody, masz do czego wracać, wiesz, że po ciężkim dniu w pracy usiądziesz w na kanapie i znów spotkasz ulubionych bohaterów
tak samo jak np. za 3 lata odświeżasz serial, to, w przypadku arcydzieł na na najwyższym poziomie (jak mad men, the sopranos, the wire, six feet under), masz nawet kilka miesięcy rozrywki (u mnie tyle mniej więcej, ale wiadomo ocb), a jak obejrzysz sb kolejny raz ten sam film, nawet zajebisty, to godzinka i chuj, znowu jesteś pusty w środku, sam wobec bezsensu wszechświata
tak samo jak np. za 3 lata odświeżasz serial, to, w przypadku arcydzieł na na najwyższym poziomie (jak mad men, the sopranos, the wire, six feet under), masz nawet kilka miesięcy rozrywki (u mnie tyle mniej więcej, ale wiadomo ocb), a jak obejrzysz sb kolejny raz ten sam film, nawet zajebisty, to godzinka i chuj, znowu jesteś pusty w środku, sam wobec bezsensu wszechświata
Spoiler
:P
na ślizgawce cisnę beczkę
co chwilę wbijam szpileczkę
co chwilę wbijam szpileczkę
Re: Niepopularne/kontrowersyjne opinie - filmy, seriale, teatr edition
Ale po skończeniu serialu też mam uczucie pustki, tylko o wiele potężniejsze. Dlatego bardziej lubię filmy i mini-seriale, bo nie zdążę wyhodować uzależnienia i przyzwyczajenia do bohaterów i ukazanego świata.
Oglądanie 15 sezonów ulubionego serialu, to żona która odchodzi po 50 latach małżeństwa, a oglądanie filmów to ruchanie innej dupy co wieczór
Oglądanie 15 sezonów ulubionego serialu, to żona która odchodzi po 50 latach małżeństwa, a oglądanie filmów to ruchanie innej dupy co wieczór
Re: Niepopularne/kontrowersyjne opinie - filmy, seriale, teatr edition
no i co, wolicie ruchać codziennie inną pannę niż przeżyć 50 lat prawdziwej miłości? 
na ślizgawce cisnę beczkę
co chwilę wbijam szpileczkę
co chwilę wbijam szpileczkę
Re: Niepopularne/kontrowersyjne opinie - filmy, seriale, teatr edition
no tam u jajcy by bardziej pasowało 'ruchanie tej samej raszpli przez 50 lat z przyzwyczajenia czy codziennie nowa dupka'
ale ogólnie to sam nie wiem czy wolę seriale czy filmy, w ostatnich latach na pewno bardziej wsiąknąłem w seriale, chociaż teraz to już właściwie nic nie oglądam, do kina pójdę raz na jakiś czas i tyle
ale ogólnie to sam nie wiem czy wolę seriale czy filmy, w ostatnich latach na pewno bardziej wsiąknąłem w seriale, chociaż teraz to już właściwie nic nie oglądam, do kina pójdę raz na jakiś czas i tyle
Re: Niepopularne/kontrowersyjne opinie - filmy, seriale, teatr edition
Argumenty są za jedną i drugą stroną i nie da się tutaj myślę jednoznacznie powiedzieć co jest lepsze. To tak jak dla jednego smaczniejsza będzie pizza, a dla drugiego burger.
W ostatnich latach więcej czasu spędziłem na oglądaniu seriali, ale ostatnio coraz częściej sięgam po filmy. Przy serialach jest też to ryzyko, że pierwsze sezony są zajebiste (Dexter, Prison Break), a potem równia pochyła w dół i przyzwyczajony do bohaterów i tak oglądasz chcąc wiedzieć jak się to skończyło. Przy filmach za to w czasie 1 serialu możesz poznać X ciekawych opowieści. Do tego możesz sobie skakać po gatunkach itd. Do tego filmy mają też większe budżety, niektórych rzeczy nie da się pokazać w fajny sposób w serialu.
Kilka lat temu powiedziałbym, że seriale>filmy, ale na dziś powiem raczej odwrotnie.
W ostatnich latach więcej czasu spędziłem na oglądaniu seriali, ale ostatnio coraz częściej sięgam po filmy. Przy serialach jest też to ryzyko, że pierwsze sezony są zajebiste (Dexter, Prison Break), a potem równia pochyła w dół i przyzwyczajony do bohaterów i tak oglądasz chcąc wiedzieć jak się to skończyło. Przy filmach za to w czasie 1 serialu możesz poznać X ciekawych opowieści. Do tego możesz sobie skakać po gatunkach itd. Do tego filmy mają też większe budżety, niektórych rzeczy nie da się pokazać w fajny sposób w serialu.
Kilka lat temu powiedziałbym, że seriale>filmy, ale na dziś powiem raczej odwrotnie.
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
To zbita kula spod kutasencji







