Fleming pisze: ↑19 gru 2025, 8:45
Brak promocji to też promocja
męczyły mnie single z tego dzisiaj w radiu, chyba ze 3 poleciały
Dodano po 58 sekundach:
Jasion94 pisze: ↑19 gru 2025, 8:59
Widziałbym taką wspólną płytę Sokoła, Oskara z problemu, i Taco, mnóstwo dobrych storytellingów mogłoby z tego powstać
Piszecie, że Trójkąt Warszawski 2 i mam mieszane uczucia co do tego.
Z jednej strony bardzo lubiłem Trójkąt Warszawski i kiedyś nawet uważałem za klasyk (co najmniej osobisty).
Z drugiej strony nie słuchałem tego albumu od wielu lat w strachu przed tym, że jest jednak chujowy albo że przypomni mi o tym, że w życiu chodzi o walenie kryształu i picie dwusetek, bo tak myślałem dziesięć lat temu,
Dla pewności nie sprawdzę. Pewnie i tak będzie chujowe.
scam_sakawa pisze: ↑19 gru 2025, 16:33
^
to byłby zabawny pancz, gdyby nie nawinął go kasztan kaz kasztagane
Co Ty cyniu nawijasz jest zabawnie, może i obecnie kasztan pod każdym względem, ale wtedy tylko jako człowiek i tego jeszcze nie było tak wiadomo, wielu się łudziło. A i takiemu kasztanowi czasem wyjdzie coś zabawnego, Kazek dużo trenował przedtem i latami zapisywał te onelinery, więc w czasach szczytu sypał jak z rękawa. Potem się skończyły w końcu i raz na 3 lata wygrzebie coś z notatnika na szczególne okazje. Bronią się te wersy imo
Szkoda że musimy o tym rozmawiać w takim temacie paskudnym
F88G pisze: ↑19 gru 2025, 2:07
Po tym jedynym dobrym numerze, gdzie akurat rapuje laska w stylu Taco, nachodzi człowieka dość zabawna konkluzja, że w sumie wolałby każdy jeden numer taco w dyskografii nawijany przez tę loszkę i byłoby fajnie wtedy.
ale to przecież Taco jej tę zwrotkę napisał (nawinęła fajnie, to fakt)
Jak dla mnie te damskie wokale to on sam nawija, tylko mu AI damski głos podkłada.
I tak już wychodzi na ciężkiego red flagowca na tym albumie. W sumie to wartość dodana, bo podmiot liryczny jest tu fest opętanym obsesją creepem, co czyni całą fabułę ciekawszą.
hejterzy se pozwalaja a jakbym jednego z drugim odpytal ze szczegolow historii opowiedzianej na tej plycie to by sie okazalo ze nic nie zrozumieli, paradne
Hellrazor pisze: ↑19 gru 2025, 20:03
Możecie mi wytłumaczyć co wam nie pasuje w tej płycie? W 2026 chłop piszę płytę - storytelling, która jest kontynuacją klasyka.
Osoby, którym nie podoba się ta płyta proszę o napisanie czego słuchacie na codzień, chętnie sprawdzę.
Dobry storytelling polega na tym, że zostawia słuchaczowi pole do interpretacji, tutaj się to nie dzieje bo Taco w obawie, że nikt go nie zrozumie na ostatnich 2 trackach wali streszczenie. Wąsacz ma słaby performence, tekstowo też nie są to wyżyny, płytę trochę ratuje dobra jak na PL warunki produkcja.
Edit: mój fuckup z tym storytellingiem, głównie pije do tego, że w tle jest nawet spoko historia, którą taco w ostatnich 2 trackach wręcz streszcza, tak jakby się bał, że ktoś przypadkiem nie zrozumie, imo sporo to odbiera.