w wiedźminie przez chujowy rozwój postaci i zjebaną itemizację to praktycznie nie miało znaczeniaSWN pisze: ↑27 paź 2025, 17:59 W wiedźmiarzu trzecim było to IMO idealnie zbalansowane, bo jak byłeś wczutym gejmerem kompletującym dopasowany rynsztunek, wyliczającym DPS, %szans na efekty i inne pierdolety to śmiało - końcowo dostawałeś dojebaną postać robiącą jakieś border-przesadzone rzeczy typu branie całego obozu nilfgaardu na klatę i fajnie
A jak streamowałeś na youtube jako dziadek casual albo baba, to nawet mimo wpierdalania w te sloty losowych kamieni, wybierania eq według tego która zbroja najładniej wygląda albo wsadzania punktów w drzewku raz tu raz tam i tak gra (ciężej, to zrozumiałe) pozwalała ci się przejść na środkowym poziomie trudności
"Spoceńcy" unikający każdego ciosu dostali ten ostatni poziom trudności, casuale od wołania O KURWA JAKI MIECZOL ZAJEBIŚCIE WYGLĄDA mogli se na upartego przejść grę tą patelnią wyskrobaną #pdk i tak to powinno IMO wyglądać
Oczywiście tyczy się do single playerów, bo multi to inny świat i dużo ciężej taki balans osiągnąć
Co zabija waszą radość z grania?
Moderator: con shonery
Re: Co zabija waszą radość z grania?
Re: Co zabija waszą radość z grania?
Wkurwialem sie jak wykonujac jakies zajebiste zadanie dostawalem w nagrode rzadki miecz ktory mial rozjebac wszystkich, po czym sprawdzam statystyki i posiadam juz miecz 2 razy lepszy niz to gowno. Hatfu
- ConeyIsland
- Posty: 5911
- Rejestracja: 24 mar 2021, 23:12
- Lokalizacja: łódzkie
Re: Co zabija waszą radość z grania?
Grałem jesienią w Limbo drugi raz, potem zimą robiłem GTA 4 z dodatkami i w ostatnich dniach wziąłem się za Inside. O jasny chuj jaki lot. Limbo przy Inside to jest gra dla dzieci. Przyznaję że musiałem ze 2 razy wpisywać walkthrough inside na YT. Dojebana gra.
Re: Co zabija waszą radość z grania?
Najbardziej radość z grania zabija telefon i FOMO z nim związany. Już nie potrafię pograć kilka godzin, żeby nie sprawdzać telefonu. Nie potrafię się wyłączyć i poświęcić tylko grze.
Re: Co zabija waszą radość z grania?
O, to Inside faktycznie wygląda godnie. Pyknę, bo Limbo przyjemne było.
A wracając do tematu to u mnie często przerwy zabijają radość z grania:
Przykładowo wyjazd na wakacje, czy brak grania przez około 2 tygodnie, bo życie. Zanim ja się zbiorę, by znów coś ambitnego odpalić, to przytłacza mnie myśl, że trzeba sobie będzie przypomnieć jak się w to grało, po co są dane itemy, spelle, jak się robi jakieś super kombosy, co ja mam robić, jaka była główna misja, jakie side questy itp itd I tak z 2 tygodni robi się pół roku i ja już nie pamiętam do końca ocb, a nie chce mi się zaczynać od nowa, ani nie chce mi się grać od środka, gdzie dzieje się za dużo naraz. Temuż zdarza się, że czasem nie kończę nigdy jakiejś gry, co napawa mnie delikatną dawką smutku. Choć były też takie tytuły, że nie tyle co przerwa, a po prostu wypalenie grą, nasycenie mechaniką, spadek emocji związanych z dalszym eksplorowaniem wirtualnego świata sprawiają, że rzucam daną pozycję i ewentualny powrót traktuje jako stratę czasu.
A wracając do tematu to u mnie często przerwy zabijają radość z grania:
Przykładowo wyjazd na wakacje, czy brak grania przez około 2 tygodnie, bo życie. Zanim ja się zbiorę, by znów coś ambitnego odpalić, to przytłacza mnie myśl, że trzeba sobie będzie przypomnieć jak się w to grało, po co są dane itemy, spelle, jak się robi jakieś super kombosy, co ja mam robić, jaka była główna misja, jakie side questy itp itd I tak z 2 tygodni robi się pół roku i ja już nie pamiętam do końca ocb, a nie chce mi się zaczynać od nowa, ani nie chce mi się grać od środka, gdzie dzieje się za dużo naraz. Temuż zdarza się, że czasem nie kończę nigdy jakiejś gry, co napawa mnie delikatną dawką smutku. Choć były też takie tytuły, że nie tyle co przerwa, a po prostu wypalenie grą, nasycenie mechaniką, spadek emocji związanych z dalszym eksplorowaniem wirtualnego świata sprawiają, że rzucam daną pozycję i ewentualny powrót traktuje jako stratę czasu.
Re: Co zabija waszą radość z grania?
W takich momentach najlepiej jebnąć z 1-2 runy w Binding of Isaac... zawsze działa
Brazilian rush hour commuters
Sold out organic kombucha
TSMC bottleneck futures
Very expensive computers
Sold out organic kombucha
TSMC bottleneck futures
Very expensive computers



