v3sp347ine pisze: ↑02 sie 2026, 6:46
"Tryb samolotowy", bo to nazwa mojej płyty. I można jej słuchać w każdym miejscu, nie tylko w samolocie.
Ogólnie mi się podobają tytuły płyt jak "Mówi" albo "Nie żyje." Sam zabieg połączenia ksywy z daną czynnością/stanem. No i "Światła miasta" oczywiście top.
Taaa światła miasta siedzą 10/10 w klimacie albumu
Jeszcze skandal - można mieć różne zdanie o tym albumie ale tytuł dobrany elegancko
Życie! Życie! Wciąż zaskakuje mnie, wciąż zaskakuje mnie!