Strona 5 z 5

Re: Warszafski Deszcz - Nastukafszy (1999)

: 06 sty 2026, 18:45
autor: Damianero
dojebana płytka na której teraz mozna przyznać że tdf był krok przed resztą sceny jeśli chodzi o skillsy i luz na majku, ale wtedy w moich rejonach praktycznie cały warszawski rap był uważany za sztuczny i pozerski (nawet jak ktoś danej rzeczy nie słyszał to po prostu tak przekazywało sie dalej xD) więc siłą rzeczy za większe klasyki uważa sie lokalne projekty no ale ciężko nie powiedzieć że klasyk. dawaj mario!

Re: Warszafski Deszcz - Nastukafszy (1999)

: 06 sty 2026, 19:24
autor: Prez
2rzyn pisze: 06 sty 2026, 18:14 Powrocifszy byloby zajwbiste gdyby nie dziwnie chujowe zabiegi stosowane przez tedego
chodzi ci o te jego wiesniackie adliby czy jeszcze coś innego?

Re: Warszafski Deszcz - Nastukafszy (1999)

: 06 sty 2026, 21:04
autor: 2rzyn
@Prez dokladnie o to plus o kretynska maniere np w jednym z refrenow. Wies i przyjebanie

Re: Warszafski Deszcz - Nastukafszy (1999)

: 07 sty 2026, 19:21
autor: lajtek
Instrumentale wjechały ostatnio

https://youtu.be/QbR9zBEuLMo?si=okQn8rY6ooRK5Jy_

Re: Warszafski Deszcz - Nastukafszy (1999)

: 07 sty 2026, 19:55
autor: yaml
O kurde ale wrzutka. Piękne bity, nie wiedziałem że aż tyle ich było od Tedefa

Re: Warszafski Deszcz - Nastukafszy (1999)

: 09 sty 2026, 9:42
autor: regulator
duży sentyment, i chyba na równi z katowickimi rzeczami jakościowo jedna z najlepszych płyt pierwszej fali hh w Polsce. Zaczynałem od Grasz w zielone puszczonego / przegranego przez brata i wstyd się przyznać, do dziś mi się tam podoba robota Numera i długo nie mogłem przyjąć do wiadomości że to jednak ciućmok i łak. Z dzisiejszej perspektywy może sport kulturowo ważniejszy, ale z większą przyjemnością wracam do tej.