Re: [beef] Eripe - Bedoes
: 09 sie 2025, 20:20
jeszzce chujowsze od pierwszego dissu. na miejscu bedoesa nawet bym nie odpowiadal bo nie bardzo jest na co
chyba jednak potrzebujesz geniusa jak te wersy do rozkminki wybralesoldschool pisze: ↑09 sie 2025, 18:58 Skończmy już to masowe prowo z potrzebowaniem Geniusa do rozkmienia wersów Eripe xDDD
U Pei w komentarzach.Spoiler
No ale w sumie co mnie dziwi, że najgłośniej o tym pierdolą ci fani Eripe co może rzeczywiście tego Geniusa potrzebują do rozkminienia niesamowicie złożonych linijek typu:
Polski Post Malone, co zapomniał pościć?
Gratuluję — edukacji, bo suko widzę
Żebyś ssał koledze jajca, zamiast podać surowice
Ty kurwa, ale wiesz, że najlepsze wersy to nie te napisane na siłę, aby wjebać tam 5 den, tak samo jak najlepsze wielokrotne to nie te VNMa typuRookie pisze: ↑09 sie 2025, 20:00 Pseudo punchlinowy rap,tak to sobie nazwiesz, jak nie łapiesz sensu linijek i musisz sobie dorobić narrację, że to najgorsza era. No bo, łatwiej jarać się wersami byle rym dla rymu,bo wtedy nie trzeba się wysilać z interpretacją. Dobre, przekminione pancze to nie jest moda ani era, tylko rzemiosło – coś, czego wielu raperów nigdy nie opanowało. Eripe od lat robi wersy, które wbijają się w głowę, bawią słowem i mają drugie dno, a nie tylko rymują się na yolo.
To, że Bedoes dorastał na oczach rapowego świata nie ma nic do tego, czy diss jest mocny czy nie. I sorry, ale tłumaczenie, że punch jest dobry tylko wtedy, gdy ktoś się wkurwi? To tak, jakby powiedzieć, że kawałek jest dobry tylko wtedy, gdy w radiu go puszczają, totalny bezsens. Możesz sobie ironicznie uśmiechać się do dawnych linijek, ale one były i są lepiej napisane niż połowa sceny dziś. A jeśli menel potrafi w trzy wersy rozłożyć kogoś na łopatki, to chyba problem jest w obozie, który dostaje te wersy, a nie w tym, który je pisze. Tak samo te stiwi łonda czy onne wstawki to było głównie na wbw.
Jak nie ma argumentow to sam jezus by mu lepszego disu nie napisal
Walenia konia do wysrywow Belmondo z kolei ja nie rozumiemoldschool pisze: ↑09 sie 2025, 20:40Ty kurwa, ale wiesz, że najlepsze wersy to nie te napisane na siłę, aby wjebać tam 5 den, tak samo jak najlepsze wielokrotne to nie te VNMa typuRookie pisze: ↑09 sie 2025, 20:00 Pseudo punchlinowy rap,tak to sobie nazwiesz, jak nie łapiesz sensu linijek i musisz sobie dorobić narrację, że to najgorsza era. No bo, łatwiej jarać się wersami byle rym dla rymu,bo wtedy nie trzeba się wysilać z interpretacją. Dobre, przekminione pancze to nie jest moda ani era, tylko rzemiosło – coś, czego wielu raperów nigdy nie opanowało. Eripe od lat robi wersy, które wbijają się w głowę, bawią słowem i mają drugie dno, a nie tylko rymują się na yolo.
To, że Bedoes dorastał na oczach rapowego świata nie ma nic do tego, czy diss jest mocny czy nie. I sorry, ale tłumaczenie, że punch jest dobry tylko wtedy, gdy ktoś się wkurwi? To tak, jakby powiedzieć, że kawałek jest dobry tylko wtedy, gdy w radiu go puszczają, totalny bezsens. Możesz sobie ironicznie uśmiechać się do dawnych linijek, ale one były i są lepiej napisane niż połowa sceny dziś. A jeśli menel potrafi w trzy wersy rozłożyć kogoś na łopatki, to chyba problem jest w obozie, który dostaje te wersy, a nie w tym, który je pisze. Tak samo te stiwi łonda czy onne wstawki to było głównie na wbw.
Banda rondlarzy zatrzymanych w rozwoju wali konia do tych skomplikowanych wersów Eripe i jeszcze kurwa gorszego Penxa, którego wersy są naciągnięte jak guma do majtek, bo łolaboga jak on to wymyśłił. Chuj, że spora część to przekminy godne WBW co najwyżej, a stawiani są na piedestale w stosunku do tego mainstreamowaego, zjebanego rapu.Spoiler
Jakby rój pszczół usiadł na chuj w ulu
Tak to was boli, czuję tu w chuj bólu
Puszczam dym z jointa, chmura to cumulus
Ty, mama cię woła, bujaj się już lulu
Mów po polsku, nie kumam tych słów zulu
Mów mi Jezus (Co?), suko, mi mów królu
Ta, ciąg moich trójek długi jak cug żulów
A potem wjeżdża Belmondo naćpany gorzej niż Eripe najebany każdego dnia i ćpuńską rozkminą zjada tych samozwańczych królów.
Jak dobrze, że wyrosłem z tego walenia konia do takiego rapu, wstydzę się uważania, że to było powyżej przeciętnej.

To przypominam, że Eripe to nawet nie jest z Krakowa, tylko się tu przeniósł na studia, więc też Patokalipsa to nie jest wielka grupa przyjaciół od piaskownicy. A co by nie mówić o członkach 2115 to zawsze za tym Bedoesem stali i nigdy nie słyszałem, aby były jakieś roszady czy kłótnie w składzie (mówię tu o składzie Bedoes, White, Kuqe, Blacha, Flexxy bez jakichś 3 rzędnych postaci typu Starku 2115, bo swego czasu modne było se to dodawać do ksywy jak się ciut z nimi pobujałeś).A jak przestanie Ci iść — zostaniesz sam, no i co zrobisz?
Moi ludzie za mną staną tu na bank
Za Tobą staną ludzie, co chcą przy Tobie zarobić
Ja mam prawdziwych przyjaciół, a nie gang
