Tak Peja to ten co nie kalkuluje:
"Dla dobra hip-hopu – bez kalkulacji
(PEJA ZACZYNA KALKUKOWAĆ:) – możemy to załatwić w taki sposób, że podajemy sobie rękę i odcinamy wszystko grubą kreską. Przyjaciółmi pewnie nie będziemy i każdy idzie w swoją stronę (…). Albo możemy się nadal wykrwawiać czy wbijać szpilki do nieskończoności. Ani mnie to ziębi, ani grzeje – jak trzeba będzie ruszyć, to wiadomo, że ruszę. Scena generalnie zawsze czeka na igrzyska. A to się odbywa zarówno jego, jak i moim kosztem. Nikt nie będzie patrzył, co się dzieje u nas na bieżąco w naszych życiach; w naszych domach. (…) Oni mają rozrywkę, a my mamy trochę więcej na głowie." - mówi Peja w rozmowie z Markiem Fallem dla newonce.
''Po tym jednak, co wydarzyło się na Instagramie Palucha wczoraj, mamy wrażenie, że czas wykrwawiania się i wbijania szpil raczej nie minął. Raper opublikował na swoim IG zdjęcie z opisem „100kg szczerości

”. W komentarzach jeden z fanów szybko napisał:
– Tylko z tym wymienianiem ksyw problem c’nie?

.
Paluch nie czekał zbyt długo i szybko odpowiedział:
– Pierdole każdego kto ma problem. Nie boje się nikogo z rapgry
W komentarzu kolejnego z fanów pojawiły się już mocne słowa:
– Przecież ten pozer kalkuluje każdy ruch… Szkoda ze Peja z nim nie pojedzie… Paluch! Co? Sowiecki!
I tutaj najwidoczniej szefowi BORu puściły nieco nerwy – w odpowiedzi usłyszeliśmy:
– Pozer kto cie robił pało. Twój idol milczy jak wjeżdżam do niego oko w oko śmieciu.