Analogia do sportu z ustalonymi stricte zasadami co można i nie można jakim jest piłka nożna jest oczywiście nietrafiona, bo Messi i Ronaldo robią wrażenie tym, że w zajebisty sposób realizują to na czym piłka polega, czyli doprowadzają do tego, że ich zespół wygrywa.bronek pisze: ↑25 sie 2025, 13:55No wlasnie stad moja metafora z teleskopemoldschool pisze:No jak puścisz fance Taco to nieCzy gadki typu "nie no ale musisz X i Y to wtedy juz na pewno sie zajarasz" nie sa po prostu szukaniem wymowek do tego ze jednak nie taki kozak jak go maluja? Jak messi wbija na boisko to jest efekt wow niezaleznie od tego czy jestes niedzielnym piknikiem czy sprawdzales xG Gyokeresa w ostatnim meczu i ogladales wszystkie filmiki football meta
A ludzie ktorzy sluchaja Taco jednak sluchaja tez troche muzyki, nie takiej samej jak ty (to jest takie ogolne Ty jbc, moze sie to tyczyc calej slizgawki mysle nawet mnie, jestesmy w tym samym pociagu) wiec maja inne gusta ale tez wchlaniaja jakas tam ilosc muzyki dziennie ktora ich ksztaltuje (ofc w inna strone niz muzyka ktora sluchasz ty, przez co wasze gusta sie rozjezdzaja ale nasza pycha podpowiada ze nasze gusta sa lepsiejsze niz gusta innych bo przeciez on nie sluchal tego noname'a ktory robi jakas tam muzyke ciut inna a ty sie go doszukales i jeszcze polubiles te dziwne dzwieki wiec jestes lepszym ekspertem)
No i znalazlbym sporo sluchaczy rapu ktorzy tez troche tej muzyki przesluchali, znaja kulture itd ale i tak nie zbieraja szczeki z podlogi przy sluchaniu belmondziaka![]()
Gdyby laikowi pokazać jakieś łyżwiarstwo figurowe, gdzie są co prawda jakieś kryteria oceniania co jest dobre co nie, ale nie chodzi o to, żeby zrobić np. więcej toeloopów niż inni, to najlepszy by był dla niego ten, który najwięcej piruetów wykręci bo ładnie wyglądają.
Pokazując 50 latkowi z ulicy rap Taco, Belmondo i MC Silka to pewnie ten 3 zrobi na nim największe wrażenie.
Akurat mogę się zgodzić, że jednym z argumentów przy wyborze GOATa może być to czy jego styl jest przystępny dla zwykłego śmiertelnika, co np. w porównaniu Belmondo i Sentino premiowałoby tego drugiego.
Nie kumam natomiast totalnie dlaczego ty cały czas strasz się forsować ten idiotyczny pogląd, że każda opinia jest warta tyle samo. Moja opinia o polityce np. nie jest dużo warta, bo mam mgliste pojęcie na ten temat.
Czy moja opinia na temat Belmondo jest więcej warta niż randomowej Julki co słucha Taco i Sobla? No jest, bo to ja przesłuchałem polskich płyt rapowych liczonych myślę w tysiącach. Elitaryzm? Raczej czysta prawda. Czy moja opinia na temat Belmondo jest natomiast jedyną prawidłową, albo lepszą od innego usera stąd, którego znam i wiem, że swoje również życiu przesłuchał? Oczywiście, że nie, bo tu nie chodzi o to, że mam monopol na prawdę, tylko z takim kimś mogę wejść w dyskusję i pobattlować się na argumenty, a nie usłyszeć, że Taco najlepszy raper bo rapuje o Warszawie i słuchaj on ma taki numer Następna Stacja, że ja jadę metrem i on o tym rapuje co ja mijam za oknem.
Żeby w wystarczający sposób skumać postać Belmondo i nie spłycać go śmiesznych linijek rapowanych zajebistym głosem to trzeba mieć jakieś pojęcie o tej muzyce. Kumać follow upy, być świadomym jaki koloryt wprowadził Tytus w tej skostniały rap, jak wyglądała scena gdy nagrywali SCiB, jakim kreatywnym jest człowiekiem itd.












