Strona 37 z 114

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 12 gru 2021, 1:33
autor: pardon
powinienem walic konia do mullholand drive czy niekoniecznie

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 12 gru 2021, 2:52
autor: SWN
To Lynch, więc albo kończysz seans robiąc wow i przed kolejne kilka dni będziesz czuł się nieswojo, albo jeszcze w trakcie będzie ci się chciało wymiotować od tego dziwnego nastroju i "nudy", a zapytany przez kumpla o ocenę odpowiesz że cały film był popierdolony.

Ja uwielbiam jak wszystko od niego, niemniej z zestawu Zagubiona autostrada/Blue Velvet/Dzikość serca/Mulholland Drive właśnie ten ostatni wskazałbym jako najsłabszy.

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 12 gru 2021, 3:13
autor: pardon
holera te psychologiczne filmy ciezki kawal chleba - podswiadomie czujesz ze rezyser z toba pogrywa, caly seans siedzisz podlaczony do pradu szukajac wskazowek zeby przybic sobie mentalna piatke na koniec, ale czy kurcze o to chodzi w przyjemnym ogladaniu to jeszcze nwm

a najgorsze jak ogladasz sam i jedyne co ci zostaje to odpalenie komentarzy na filmwebie zeby sprawdzic czy dobrze rozkminiles motyw z achronologiczna fabula i czy naomi watts
Spoiler
snila
:(

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 12 gru 2021, 3:37
autor: SWN
Pocieszaj się wypowiedzią samego Lyncha, który stwierdził kiedyś, że wymóg zamkniętej, logicznej fabuły wymyślili sobie sami widzowie, on sam nigdzie jej nie obiecywał i nienawidzi tłumaczyć swoich filmów :razz:

Ja kilkukrotnie zupełnie przestrzeliłem u niego "prawidłowy" sens wydarzeń po lekturze forum filmweba, a mimo wszystko dzieła jako całość zawsze mi się podobały przez ten niepodrabialny niepokój i duszność. Kinowa definicja zasady kochasz albo nienawidzisz.

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 12 gru 2021, 9:40
autor: Luxair
SWN pisze: 12 gru 2021, 2:52 niemniej z zestawu Zagubiona autostrada/Blue Velvet/Dzikość serca/Mulholland Drive właśnie ten ostatni wskazałbym jako najsłabszy.
A Inland Empire to już w ogóle dno dna, które nie może się nawet bronić stroną wizualną bo Lynch kręcił jakąś wczesną cyfrówką.

Odświeżyłem sobie Mulholland w lato, i choć niezaprzeczalnie jest tam sporo fantastycznych scen (m.in. no hay banda czy casting Naomi), to jednak mocno widać że upchano tu za dużo materiału z niedoszłego serialu i całość wyszła zbyt chaotyczna i niespójna. Fragmenty czarnokomediowe są kompletnie nieśmieszne, interesujące postacie jak Kowboj pozostają niewykorzystane, a mroczny stwór ze snu żenuje zamiast straszyć.
SWN pisze: 12 gru 2021, 2:52Pocieszaj się wypowiedzią samego Lyncha, który stwierdził kiedyś, że wymóg zamkniętej, logicznej fabuły wymyślili sobie sami widzowie, on sam nigdzie jej nie obiecywał i nienawidzi tłumaczyć swoich filmów
Myślę że tutaj Lynch pali Jana, bo jednak ostatecznie większość jego filmów (np. Lost Highway) zostało ostatecznie rozkminione i MA konkretną, kanoniczną fabułę a nie jest po prostu zestawem dziwno-strasznych scenek, choć po pierwszym obejrzeniu tak właśnie wygląda. Ale to rozkminianie też stanowi część przyjemności z obcowania z jego twórczością :)

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 12 gru 2021, 10:53
autor: hwjsk
....

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 12 gru 2021, 16:37
autor: manio
Ja lubię wszystko od Lyncha, fajny nawet ten krótkometrażowy film jak gada z małpą. Inland Empire nie oglądałem bo za długie.

Polecam te dwa filmiki trochę opisujące twórzczość Lyncha: (MOGĄ BYĆ SPOILERY, NIE PAMIĘTAM, OGLĄDAŁEM DAWNO TEMU)
https://www.youtube.com/watch?v=w0cNRuqP1pk
https://www.youtube.com/watch?v=B4DteWkt2-I

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 12 gru 2021, 16:42
autor: mateko
Spoiler
Obrazek
Fajnie zrealizowany film, szybkie tempo i Dorociński klasa.

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 14 gru 2021, 1:44
autor: Jasek
DAU. Natasza
wspaniałe, początek średnio mi siedział, a potem w mgnieniu oka czułem się wgnieciony tym, co było na ekranie. Mocny rollercoaster od którego chce się wymiotować, ale w przyjemny sposób. Momentami miałem skojarzenia z Idiotami przez minimalizm twórczy, ale to tylko dobrze świadczy o filmie. No i uwielbiam ten ironiczno-gorzki humor, który jest wplatywany chyba zawsze, jak w jakimś filmie jest scena rosyjskiego przesłuchania. Zostawia intensywny posmak nawet po seansie do rozkminy

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 17 gru 2021, 19:57
autor: xzakuux
Powrót do tamtych dni - debiut reżyserski, poruszający temat choroby alkoholowej i współuzależnienia. Zajebiście oddany klimat najtisów, rola Stuhra zasługuje na wszystkie nagrody świata. Dawno nie widziałem tak dobrego dramatu, dla mnie 10/10. Jeśli macie lub mieliście w rodzinie problemy z alkoholizmem, radziłbym uważać bo może zaboleć

Spider-Man: No way home - idealny popcorn movie, który maksymalnie dowozi. The hype is real! :bowdown:

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 21 gru 2021, 0:05
autor: gogi
clockers pisze: 23 lis 2021, 17:05French Dispatch nieprawdopodobne nudy. Wes osiągnął mistrzostwo w przeroście formy nad treścią. te plakatowe postaci, ta teatralność scenografii, do tego jeszcze wpuszczona w to gdzieś pomiędzy rysunkowa animacja - to wszystko jest już tak strasznie nachalne, efekciarskie i nieznośne, że trzeba być naprawdę krejzi ultrasem, by to łykać całościowo i piać z zachwytu. i mówię to jako gdzieś jednak sympatyk estetyki Andersona i generalnie jako osoba doceniająca wycyzelowane i oryginalne zabiegi formalne. jednak tutaj naprawdę ciężko wejść w ten świat i jakkolwiek zaangażować się emocjonalnie w tę opowieść i składające się nań historie. dobra, może jako taki oryginalny, filmowy hołd dla klasycznego dziennikarstwa i papierowej prasy, to nawet ok, ale serio nic poza tym. oczywiście największe propsy idą dla aktorów (choć nawet ta potężna selekcja największych asów współczesnego kina nie ratuje całości) - Benicio del Toro i Adrien Brody (też chyba najbardziej trafiające do mnie story), no i oczywiście the one and only Frances McDormand.
po seansie myślę, że jestem w stanie się pod tym podpisać

z jednej strony może trochę żal, że nie zobaczę tego pewnie (prędko) drugi raz, bo na ekranie wszystkich detali i drobiazgów upchano do maksimum

z drugiej strony ten film nie ma chyba ani chwili na to by dać widzowi oddech i zebrać myśli, przez co mam wrażenie że coś obejrzałem, ale jednak nie do końca

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 21 gru 2021, 1:46
autor: Jasek
Ja jak to oglądałem to miałem wrażenie, że jestem na kolacji u fajnopolaków, którzy walą konia pod to, że są klasą średnią. Wiejbali do filmu parę najbardziej nowosztampowych historii, nakręcili je w najbardziej możliwy estetycznie sposób, po czym, mam wrażenie, zwalili sobie konia pod hajs przycięty na ziomkach pod to jak są zajebiści. Cały film jest całkowicie zbędny, nie wprowadź nic nowego, ładnie nakręcony - owszem; i to tyle. Wes może powinien pokminić nad robieniem w reklamie, jak chce takie gówno nagrywać

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 21 gru 2021, 9:06
autor: hwjsk
....

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 21 gru 2021, 9:50
autor: TdW
xzakuux pisze: 17 gru 2021, 19:57 Powrót do tamtych dni - debiut reżyserski, poruszający temat choroby alkoholowej i współuzależnienia. Zajebiście oddany klimat najtisów, rola Stuhra zasługuje na wszystkie nagrody świata. Dawno nie widziałem tak dobrego dramatu, dla mnie 10/10. Jeśli macie lub mieliście w rodzinie problemy z alkoholizmem, radziłbym uważać bo może zaboleć
Podpisuję się, wczoraj oglądałem i takie same odczucia. Świetna rola Stuhra, a sam problem alkoholowy oddany idealnie. Ja którego ojciec jest alkoholikiem widziałem, że nie jest to w żaden sposób sztuczne czy przesadzone, bo sam przeżyłem podobne historie ze starym co bohater filmu. Mocny dramat, dawno nie widziałem tak dobrego polskiego filmu.

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 21 gru 2021, 10:01
autor: jajca
Lubicie filmy Sorrentino? Odpaliłem sobie ten ostatni (wjechał na netflix) i dla mnie trochę rozczarowanie. Fabuła oczywiście ledwo naszkicowana, bardziej seria scen z młodości reżysera, szkoda tylko, że nie dostałem wiele w zamian, bo życie rodziny dość zwyczajne, efektownych kadrów brak (liczyłem na ładne obrazki z neapolu) a dynamika narracji balansuje na granicy leniwej i ślamazarnej. Generalnie jeśli gościu to trochę Fellini po wylewie, to to jest "Amarcord" z downem

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 21 gru 2021, 12:00
autor: emcess
ja tam bardzo lubię filmy Sorrentino i w tym faktycznie brakuje rozwinięcia bardziej CZEGOKOLWIEK, trochę to taki zlepek momentów z okresu dorastania. i faktycznie kadry piękne jak zawsze, ale bez podjazdu do takiego Wielkiego Piękna albo Młodości

no i ciocia Patrizia 9/10

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 21 gru 2021, 12:04
autor: FruitOffTheWall
big lebowski :bowdown: :bowdown:

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 21 gru 2021, 12:54
autor: Luxair
TdW pisze: 21 gru 2021, 9:50 Podpisuję się, wczoraj oglądałem i takie same odczucia. Świetna rola Stuhra, a sam problem alkoholowy oddany idealnie. Ja którego ojciec jest alkoholikiem widziałem, że nie jest to w żaden sposób sztuczne czy przesadzone, bo sam przeżyłem podobne historie ze starym co bohater filmu. Mocny dramat, dawno nie widziałem tak dobrego polskiego filmu.
Planuję też wkrótce obejrzeć. Trailer wygląda jakby to miała być komedia o nastolatkach dorastających w '90, co jest mocno mylące.

Tutaj wywiad Marka Sekielskiego z reżyserem o alkoholizmie jego ojca (scenariusz zawiera dużo elementów autobiograficznych):
Spoiler

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 21 gru 2021, 13:21
autor: Połas
Luxair pisze: 21 gru 2021, 12:54 Trailer wygląda jakby to miała być komedia o nastolatkach dorastających w '90, co jest mocno mylące.
Klasyczna promocja w wykonaniu dystrybutora Kino Świat, niestety. Co prawda w filmie też pojawiają się te lżejsze wątki, które mają oddać ducha dorastania na przełomie lat 80/90 XX wieku, gdzie trudno nie uśmiechnąć ryja czy parsknąć śmiechem, ale to nie zmienia faktu, że finalnie mamy hardy dramat, który ma wbijać w fotel. Ja z sali kinowej podczas festiwalu w Gdyni wychodziłem ze łzami w oczach. Kilka dni później zdecydowałem się na drugi seans i uderzenie wciąż było mocne.

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem

: 21 gru 2021, 15:30
autor: potter
Ja nie miałem aż tak mocnych odczuć, pewnie dlatego że nie mam doświadczeń z ludźmi uzależnionymi, ale i tak doceniam ten film i chyba po raz pierwszy Macieja Stuhra.

Na plus z polskich ostatnich to też Sonata, zwłaszcza główny bohater, który bardzo dobrze oddał postać Grzegorza Płonki, ale Simlat też nie zawodzi. W tych momentach co chcieli ukazać jak ten młody odbiera dźwięki to trochę skojarzenia z Sound of Metal.