[beef] Tede vs Peja
-
starydobryhiphop
- Posty: 164
- Rejestracja: 27 mar 2026, 14:16
Re: [beef] Tede vs Peja
W sumie swoją drogą to jednak ten beef był pewnym przełomem. No ale niepotrzebny ruch, w szczególności że jeśli dobrze kumam impreza była w duchu nie dzieli a łączy (nie musiał się godzić ale mógł zlać temat. Jeszcze pomyślę że cała kariera Peji zamyka się do Beefu z tede)
Re: [beef] Tede vs Peja
dobrze riczi jest hip hop (który dzieli a nie łączy i, z przymróżeniem oka, słusznie bo wtedy jest najlepszy)
teraz szansa dla tedzika na w pełni uzasadnioną odpowiedź z dissem, zwłaszcza, że ma tym razem za sobą armię mariuszy, a poznaniak jest po 17 miałkich płytach z magierą i trzech reunionach z decksem, z których jedyny wers godny zapamiętania to wyznanie w stronę kelnera po środkach psychoaktywnych
teraz szansa dla tedzika na w pełni uzasadnioną odpowiedź z dissem, zwłaszcza, że ma tym razem za sobą armię mariuszy, a poznaniak jest po 17 miałkich płytach z magierą i trzech reunionach z decksem, z których jedyny wers godny zapamiętania to wyznanie w stronę kelnera po środkach psychoaktywnych
świadomość swojej ignorancji
to początek drogi do elegancji
to początek drogi do elegancji
Re: [beef] Tede vs Peja
jeśli ten beef by się reaktywował po tylu latach to imo Peja mógłby jedynie w chuj na tym stracić a Tede w chuj zyskać
Dodano po 37 sekundach:
chyba, że Tede wsparłby Izrael, to nie byłoby tematu
Dodano po 37 sekundach:
chyba, że Tede wsparłby Izrael, to nie byłoby tematu
Jesteście popierdoleni, świat wychował was źle
Prawda jest prosta i przykra, nie jara was troska, a krzywda
Tyle zrozumieć to dar a nie wyrok i dlatego nie pluję na czas jaki minął
Prawda jest prosta i przykra, nie jara was troska, a krzywda
Tyle zrozumieć to dar a nie wyrok i dlatego nie pluję na czas jaki minął
- igorzastyy
- Posty: 1376
- Rejestracja: 12 mar 2023, 22:57
Re: [beef] Tede vs Peja
Powinien wypuścić "Ostateczne rozwiązanie".
Re: [beef] Tede vs Peja
Zdissował go na karmagedonie,Peja obsrał zbroję,teraz byłoby podobnie...Tede to jedyny raper w Polsce co może bezkarnie besztać Peje na majku,tyle dał mu ten beefeddy_wata pisze: ↑20 kwie 2026, 17:55 dobrze riczi jest hip hop (który dzieli a nie łączy i, z przymróżeniem oka, słusznie bo wtedy jest najlepszy)
teraz szansa dla tedzika na w pełni uzasadnioną odpowiedź z dissem, zwłaszcza, że ma tym razem za sobą armię mariuszy, a poznaniak jest po 17 miałkich płytach z magierą i trzech reunionach z decksem, z których jedyny wers godny zapamiętania to wyznanie w stronę kelnera po środkach psychoaktywnych
-
JanuszPawlikowski
- Posty: 25
- Rejestracja: 27 lut 2025, 13:48
Re: [beef] Tede vs Peja
Mimo sympatii do Tede, to on został mocno pokarany za besztanie Pei, tylko w latach 2009-2011, stawiam, że Jacek sam przed sobą żałuje, że to zaczynał
Re: [beef] Tede vs Peja
Ricardo miał tyle okazji żeby odpowiedzieć Tedzikowi na płaszczyźnie muzycznej no ale wtedy był na spacerze z Lili. Beka ogólnie z nich obu, ale tede przynajmniej nie pierdoli jak bardzo jest ponad tym i go to nie obchodzi a później no..jest jak jest
Re: [beef] Tede vs Peja
czego to była zapowiedź? kolejnego dissa na Peje? i czemu to nie wyszło, wiadomo?
edit: a dobra, znalazłem odpowiedź w numerze Słowa na wiatr
- igorzastyy
- Posty: 1376
- Rejestracja: 12 mar 2023, 22:57
Re: [beef] Tede vs Peja
Rychu uważał, że to nie wyszło, bo Jacek Graniecki przestraszył się utraty posady w TVN, ze względu na ujawnienie swojego antysemityzmu. Gdzieś na Czarnym Wrześniu o tym nawinął.
Re: [beef] Tede vs Peja
[quote=
Mimo sympatii do Tede, to on został mocno pokarany za besztanie Pei, tylko w latach 2009-2011, stawiam, że Jacek sam przed sobą żałuje, że to zaczynał
[/quote]
Może o żałuje a może nie jednak,koniec końców co nie zabije to wzmocni,on sam w kanale zero w rozmowie z jakąś typiarą na temat terapii mówił że on żadnej traumy w życiu nie przeżył
Po tej infamii którą najbardziej sam Tede podkreśla odkuł się,wziął się za siebie,miał swój kolejny pik,schudł...nabrał pewności siebie i zaatakował penera z otwartej na karmagedonie,zezłomował mesa na pewniaku,regularnie koncertuje,praca ze stałym dochodem
Moim zdaniem do tego beefu wcześniej czy później by doszło "sezon polowań" od strony Tedego czy "nie chce się robić tylko szpanować" od strony Penera zwiastował zderzenie dwóch światów.
Ja widziałem ten freestyle o strupach z dupy Pejowca po wyjsciu ah24n2 gdzie pener został zainfekowany wirusem,widziałem ostatni występ z Łodzi z potwierdzeniem ze wirus wciąż działa
Mimo sympatii do Tede, to on został mocno pokarany za besztanie Pei, tylko w latach 2009-2011, stawiam, że Jacek sam przed sobą żałuje, że to zaczynał
[/quote]
Może o żałuje a może nie jednak,koniec końców co nie zabije to wzmocni,on sam w kanale zero w rozmowie z jakąś typiarą na temat terapii mówił że on żadnej traumy w życiu nie przeżył
Po tej infamii którą najbardziej sam Tede podkreśla odkuł się,wziął się za siebie,miał swój kolejny pik,schudł...nabrał pewności siebie i zaatakował penera z otwartej na karmagedonie,zezłomował mesa na pewniaku,regularnie koncertuje,praca ze stałym dochodem
Moim zdaniem do tego beefu wcześniej czy później by doszło "sezon polowań" od strony Tedego czy "nie chce się robić tylko szpanować" od strony Penera zwiastował zderzenie dwóch światów.
Ja widziałem ten freestyle o strupach z dupy Pejowca po wyjsciu ah24n2 gdzie pener został zainfekowany wirusem,widziałem ostatni występ z Łodzi z potwierdzeniem ze wirus wciąż działa
-
starydobryhiphop
- Posty: 164
- Rejestracja: 27 mar 2026, 14:16
Re: [beef] Tede vs Peja
Pewnie ktoś to powiedział ale pei się ten beef chyba nie kalkuluje
- igorzastyy
- Posty: 1376
- Rejestracja: 12 mar 2023, 22:57
Re: [beef] Tede vs Peja
ten freestyle był w środku beefu, ten z września 2009 był na początku, ten o strupach z grudnia 2009, przed koncertem paul walla w poznaniu
- igorzastyy
- Posty: 1376
- Rejestracja: 12 mar 2023, 22:57
Re: [beef] Tede vs Peja
I znów gdzieś w tle czai się duch nagrania z ruchaniem sceny. Biały kruk, który powinni puścić na TVP Kultura. Powinno być w jakichś archiwach WFDiF, nie mylić z WFD.
- gods bidness
- Posty: 4828
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: [beef] Tede vs Peja
+1igorzastyy pisze: ↑20 kwie 2026, 16:02 A ja propsuję. Odpowiedź na domysły społeczności hip-hopowej dotyczące pogodzenia się z Jackiem Granieckim ztj. DJ Buhh. Chcieliście odpowiedzi na pytanie, czy Rychu jest gotów na zgodę? No to dostaliście.
Nie wiem w ogóle skąd to święte oburzenie. Och przez wzgląd na OSTRego i dla dobra hip hopu nie powinien tego robić
Od Sentino oczekuję, że będzie pierdolił swoje mitomańskie gadki odklejony, od Gurala, że będzie napierdalał potrójne rymy o kapibarach, od Sokoła, że będzie dawał storytellingi o Bogdanach i Krystynach, a od Peji, że będzie nie lubił Tedego. I to jest hip hop, właśnie tak.
Re: [beef] Tede vs Peja
Przecież Tede juz dawno w kanale zero czy w tedenoveli mówił że zgody nie będzie i wyszydzał te nagłówki
Potem mówił ze nawet się nie spotkają bo Pener będzie po koncercie w Poznaniu a on po występie w Łodzi też ma coś w Warszawie
Potem mówił ze nawet się nie spotkają bo Pener będzie po koncercie w Poznaniu a on po występie w Łodzi też ma coś w Warszawie
-
starydobryhiphop
- Posty: 164
- Rejestracja: 27 mar 2026, 14:16
Re: [beef] Tede vs Peja
W sumie racja, hip hop to dissy nie można udawać podczas hip hopowej imprezy podsumowującej 50 kawałków przekrojowa, jak biorą w niej udział dwaj oponenci, że tematu nie ma, ze dissow w hh nie ma. Zmieniam zdanie wcześniejsze elogods bidness pisze: ↑20 kwie 2026, 19:54+1igorzastyy pisze: ↑20 kwie 2026, 16:02 A ja propsuję. Odpowiedź na domysły społeczności hip-hopowej dotyczące pogodzenia się z Jackiem Granieckim ztj. DJ Buhh. Chcieliście odpowiedzi na pytanie, czy Rychu jest gotów na zgodę? No to dostaliście.
Nie wiem w ogóle skąd to święte oburzenie. Och przez wzgląd na OSTRego i dla dobra hip hopu nie powinien tego robićWszyscy pytali czy się pogodzą, to Peja dał krótką, acz jasną odpowiedź. Dodatkowo to ukłon w stronę słuchaczy i prawdziwych hip-hop headów, a nie jakieś tanie populistyczne godzenie się pod publiczkę. A przy tym nie przesadził, bo dissu nie zagrał, tylko puścił oko do świadomego słuchacza.
Od Sentino oczekuję, że będzie pierdolił swoje mitomańskie gadki odklejony, od Gurala, że będzie napierdalał potrójne rymy o kapibarach, od Sokoła, że będzie dawał storytellingi o Bogdanach i Krystynach, a od Peji, że będzie nie lubił Tedego. I to jest hip hop, właśnie tak.
-
JanuszPawlikowski
- Posty: 25
- Rejestracja: 27 lut 2025, 13:48
Re: [beef] Tede vs Peja
Masz sporo racji, Tede ładnie się odkuł. Tutaj nie zaprzeczam, pytanie co by było gdyby się nie musiał odkuwać. Według mnie z perspektywy czasu w głowie Tedego jawi się taka myśl, że jednak mógł wtedy siedzieć cicho ten jeden raz i mieć spokój. Ale to już takie gdybanie.spoken pisze: ↑20 kwie 2026, 18:54 Może o żałuje a może nie jednak,koniec końców co nie zabije to wzmocni,on sam w kanale zero w rozmowie z jakąś typiarą na temat terapii mówił że on żadnej traumy w życiu nie przeżył
Po tej infamii którą najbardziej sam Tede podkreśla odkuł się,wziął się za siebie,miał swój kolejny pik,schudł...nabrał pewności siebie i zaatakował penera z otwartej na karmagedonie,zezłomował mesa na pewniaku,regularnie koncertuje,praca ze stałym dochodem
Moim zdaniem do tego beefu wcześniej czy później by doszło "sezon polowań" od strony Tedego czy "nie chce się robić tylko szpanować" od strony Penera zwiastował zderzenie dwóch światów.
Ja widziałem ten freestyle o strupach z dupy Pejowca po wyjsciu ah24n2 gdzie pener został zainfekowany wirusem,widziałem ostatni występ z Łodzi z potwierdzeniem ze wirus wciąż działa
Jednak co do tego, że do beefu i tak by doszło - kompletnie się nie zgadzam. Kawałki które przywołujesz to 1996/97 rok, przecież po tym Tede dograł się Decksowi na mixtape, chyba w 2002, do tego wspomniane okazjonalne propsy ze strony Pejowca w jakichś wywiadach. Tam nic żadnego zderzenia nie zapowiadało. Peja i Tede latami żyli swoim życiem, swoimi karierami. W rolę uliczników chcących rozjebać bananowca wcielił się wówczas Płomień 81, co w ogóle uważam za ironię losu - Onar jeszcze 4 lata wcześniej nagrywał klipy z Tede w stylu bauns, szpanując jakimś wisiorkiem, który wyglądał jak z komunii, a Pezet był truskulem. I nagle ta dwójka wpada na pomysł nagrania ulicznej płyty i przy okazji atakuje Tedego, zabawne to dla mnie do dzisiaj jest.
Generalnie, nic na beef Tedego z Ryśkiem nie wskazywało, w tamtych czasach Pener prowadził krucjatę przeciwko UMC i to ich obwiniał za zepsucie rapu. Cisnął co chwilę po Mezusiu i reszcie tej ekipy.
Re: [beef] Tede vs Peja
Peja już w 2005 w outro tracku Robię Lans zaczepiał Tedego, tak że już wtedy było widać że Peja nie przepadał za Tede
Rydawarrior dostępny na wszystkich platformach streamingowych
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
- igorzastyy
- Posty: 1376
- Rejestracja: 12 mar 2023, 22:57
Re: [beef] Tede vs Peja
Rychu takie coś rzucił w "Mam bekę". Więc napięcie wisiało w powietrzu od lat.
Ten beef mógł być wcześniej – spytaj kiedy – no wtedy
Gdy przyjebał się w Klanie o reprezentantów biedy
Wujek dał cię do słuchawki – wypierałeś się, niestety
Tak jak po Zielonej Górze, wtedy też ściemniałeś, leżysz
"Robię lans", "Nie kocham hip-hop" – w tych numerach Ryszard cisnął
I się nie doczekał ripost, bo siedziałeś cicho, pizdo
Ten beef mógł być wcześniej – spytaj kiedy – no wtedy
Gdy przyjebał się w Klanie o reprezentantów biedy
Wujek dał cię do słuchawki – wypierałeś się, niestety
Tak jak po Zielonej Górze, wtedy też ściemniałeś, leżysz
"Robię lans", "Nie kocham hip-hop" – w tych numerach Ryszard cisnął
I się nie doczekał ripost, bo siedziałeś cicho, pizdo






